Czerwiec 2006 r.
Home Up Bedeker Październik 2006 r. Wrzesień 2006 r. Sierpień 2006 r. Czerwiec 2006 r. Maj 2006 r. Kwiecień 2006 r. Marzec 2006 Luty 2006 Styczeń 2006 Grudzień 2005 r. Październik 2005 r. Wrzesień 2005 r. Sierpień 2005 Wybory 2005 Lipiec 2005 r. Czerwiec 2005 r. XXIII Sesja Maj 2005 r. Kwiecień 2005 XXII Sesja RM Jan Paweł II Marzec 2005 KRC-2002-04 Luty 2005 Styczeń 2005 Grudzień 2004 r. Listopad 2004 r. Październik 2004 r. Wrzesień 2004 r. Sierpień 2004 r. Lipiec 2004 r. XVI Sesja RM Czerwiec 2004 r. Maj 2004 r. Kwiecień 2004 r. XIV Sesja RM Marzec 2004 r. Maraton Sesyjny Luty 2004 r. Wyb. Reg. Olsztyn Styczeń 2004 r. Grudzień 2003 r. Listopad 2003 r.

Home
Up

redaguje: Jerzy Wcisła

radny Rady Miejskiej Elbląga: przewodniczący Komisji Integracji Europejskiej i Promocji Miasta, delegat Elbląga w Komunalnym Związku Gmin Nadzalewowych i Związku Gmin Kanału Elbląskiego, wiceprzewodniczący Klubu Radnych Centroprawicy, czł. Konwentu Seniorów
wiceprzewodniczący Zarządu Powiatowego Platformy Obywatelskiej w Elblągu, przew. Koła nr 4 PO, przewodniczący Platformy Stutysięczników

podinspektor ds. dróg wodnych w Urzędzie Marszałkowskim Woj. Warminsko-Mazurskiego

 

PLATFORMA OBYWATELSKA

[24] KRAJOWA RADA PO. Podczas posiedzenia Rady krajowej zostały wybrane następujące władze:
Grzegorz Schetyna - Sekretarz Generalny
Mirosław Drzewiecki - Skarbnik 
Waldy Dzikowski - Wiceprzewodniczący
Hanna Gronkiewicz-Waltz - Wiceprzewodniczący
Bronisław Komorowski - Wiceprzewodniczący
Jacek Saryusz-Wolski - Wiceprzewodniczący
Tomasz Tomczykiewicz - Wiceprzewodniczący

Członkowie Zarządu Krajowego:
Urszula Augustyn
Zbigniew Chlebowski
Andrzej Czerwiński
Cezary Grabarczyk
Sławomir Nitras
Sławomir Nowak

Nas powinna szczególnie cieszyć rosnąca pozycja Andrzeja Czerwińskiego. To osoba bez reszty oddana sprawom samorządu i aktywnie wspiera także działania Platformy Stutysięczników.

Elbląg - moje miasto

[12] PO4 MA JUŻ SWOICH KANDYDATÓW DO RADY MIEJSKIEJ. Koło PO nr 4 przyjęło listę kandydatów do Rady Miejskiej, a także liderów tych list, którzy mają wystartować w swoich okręgach na miejscach 1-3.

 

[12] Z ELBLĄGA DO IRAKU. Żołnierze 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej wyjechali do Iraku. To już kolejna grupa elbląskich żołnierzy, którzy w ramach NATO biorą udział w operacji irackiej.

 

BLOKADY NA RZEKACH. Sprawa mostu na Szkarpawie jest znana czytelnikom Prawd Oczywistych. Przypomnę, że wybudowany - nie prostopadle - do nurtu rzeki most uniemożliwia przepłynięcie pod nim dłuższym jednostkom. Sprawa dwa razy trafiła do prokuratora (wnioski posła S. Gorczycy) i dwa razy została umorzona. Warunków drugiego umorzenia jeszcze oficjalnie nie znamy. Rozmawiałem jednak z prokuratorem, który się tą sprawą zajmuje i... ręce mi opadły.
Wygląda na to, że prokurator dopiero ode mnie się dowiedział, że istnieje przepis nakazujący budowę mostów spełniających standardy rzeki o klasę wyższej niż oficjalnie nadana! Czyli, że na rzece Szkarpawa most musi odpowiadać klasie III, choć rzeka ma klasę II! Co ciekawsze, powodem odwołania było właśnie nie uwzględnienie tego zapisu w pierwszym śledztwie i ten przepis w odwołaniu przywoływaliśmy! Długa rozmowa zakończyła się stwierdzeniem, że mamy prawo się odwołać... 
Takie odwołanie zostanie złożone, wcześniej chcemy przejrzeć dokumenty na podstawie których prokuratura doszła do wniosku o umorzeniu dochodzenia. Dokumenty poseł S. Gorczyca będzie przeglądał wraz z prawnikiem (czł. Koła PO nr 4), który od początku wspiera nasze działania na rzecz wykazania błędów przy podejmowaniu decyzji o budowie mostu.

Tymczasem zbudowano nam drugi most, tym razem zbyt niski - na rzece Nogat w Kępkach. W tej sprawie poseł S. Gorczyca wystąpił do Ministra Środowiska a marszałek naszego województwa do dyrekcji Regionalnego Zarządu Dróg Wodnych w Gdańsku. Obydwa wystąpienia dotyczą tej samej kwestii:

Czy jest to most stały, czy tymczasowy?

Czy spełnia wymogi prawa?

Czy w związku z tym, że następny most w Jazowej ma prześwit 5 m, to most w Kępkach może mieć mieć 3,95 m prześwitu?

Czekamy na odpowiedź. Podobne pismo wystosował marszałek województwa pomorskiego. Z jego inicjatywy ma dojść do spotkania zainteresowanych stron z obu województw. Chęć uczestniczenia w takim spotkaniu potwierdził w rozmowie ze mną prezydent Elbląga.
W sprawie mostu w Kępkach pozew do prokuratora przygotowuje dyr. Portu Elbląskiego.
Z informacji, które znamy, most w Kępkach miał mieć prześwit ponad 5 m. To, że został on obniżony o ponad metr usprawiedliwiano tymczasowością konstrukcji. Każdy, kto jechał tym mostem, widzi że nie jest to most tymczasowy tylko stały. Problem nie jest czysto akademicki, bo już raz zdarzyło się, że statek z Elbląga (wysokość 3,6 m) wprawdzie dopłynął do Malborka, ale już wrócić nie mógł, gdyż podniósł sie poziom wody na Nogacie.

Przy okazji dodam, że od 15 czerwca zajmuję się w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego śródlądowymi drogami wodnymi.

[LIPIEC] DO KRYNICY MORSKIEJ STATKIEM. Spółka El-Port uruchamia kursy z Tolkmicka do Krynicy Morskiej. Można rzec: nareszcie. Szkoda tylko, że bilety nie są zbyt tanie: 20 zł pomnożone np. przez 4 osoby, to więcej niż koszt paliwa zużytego na dojazd samochodem. Dyrektor El-Portu Władysław Korszański czyni starania, by zorganizować dojazdy autobusowe z Elbląga do Tolkmicka.

[03.07] SŁONINA WYSTARTUJE! Henryk Słonina ogłosił zamiar kandydowania na prezydenta Miasta w kolejnych wyborach samorządowych. Obiecuje nacisk na tworzenie miejsc pracy, rozwój turystyki i budownictwa mieszkaniowego. Liczy też na duże środki unijne.

[29] NAJWIĘKSZE FIRMY NA WARMII I MAZURACH. Gazeta Olsztyńska i Dziennik Elbląska opublikowały ranking największych firm Warmii i Mazur. Zwyciężył olsztyński Michelin, dawny Stomil. W rankingu bardzo słabo wypadł Elbląg lub... autorzy rankingu. Na 100 firm, 40 ma swoje siedziby w Olsztynie, a tylko 9 w Elblągu. Brakuje wśród nich Grupy Żywiec i Alstomu, które w ubiegłych latach brylowały na szczycie. Wydaje mi się też, że znam co najmniej kilkanaście firm, które zatrudniają osób i mają większe obroty od wymienionych w rankingu. Być może nie chciały wziąć udziału w rankingu, szkoda jednak, że autorzy nic o tym nie wspomnieli.
Z elbląskich firm w rankingu zostały ujęte:
13 - ABB Zamech Gazpetro
20 - EPEC
30 - Elektrociepłownia Elbląg
36 - Wojewódzki Szpital Zespolony
48 - Telefonia Dialog
53 - PSS Społem
89 - Elbląskie Przedsiębiorstwo Robót Telekomunikacyjnych
95 - OPeGieKa
100 - Zakład Kaletniczy Nel Zbigniew Nowacki

[27] HAKER W BANKU. Z konta elbląskiej firmy haker w ciągu jednej nocy wyprowadził 630 tysięcy złotych. Pieniądze trafiły na trzy konta tej samej osoby.

[25] PO 4 W BORZYNOWIE. Członkowie Koła nr 4 spotkali się w Borzynowie. Spotkanie przygotowali Kasia i Tomek Lewandowscy. Było sielankowo, chociaż rozpoczęło się od wyrwania przez moje auto elementu bramy wjazdowej. Na szczęście ani brama ani auto nie ucierpiało za bardzo. Zamiast słów kilka zdjęć wykonanych m.in. przez Macieja Stacewicza, Dorotę Wcisła i in...
  Wszystkie na płycie CD dostępne u mnie.


[24] TRUSO – NADMORSKIE EMPORIUM. W Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu otwarto wystawę Truso, nadmorskie emporium.

[23-25] DNI MORZA I ELBLĄGA. Tegoroczne Dni Elbląga zostały połączone z Centralnymi Dniami Morza. Pretekstem stało się otwarcie nowego terminala portowego i punktu odpraw granicznych. W obchodach uczestniczył minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki. Zapewnił, że rząd będzie wspierał działania na rzecz wykonania kanału przez Mierzeję. Pogoda też była po naszej stronie, niestety tuż obok Elbląga coraz pochmurniej: Rosjanie nadal nie wpuszczają na swoje wody terytorialne, do jednej zawolidrogi w postaci mostu w na Szkarpawie (Drewnica-Żuławki) dołączył drugi na Nogacie (Kępki). Powoli Elbląg staje się portem... do którego będzie można „dopłynąć” tylko... lądem.

 

Neptun przejmuje władzę nad Elblągiem.

 

Najbardziej w czasie Dni Morza brakowało mi ruchu na rzece Elbląg


[23] KOŚCIELNA OTWARTA. Najkrótsza ulica Elbląga została otwarta dla przechodniów. Mówię o niezwykle urokliwej ul. Kościelnej.

Gdy w Elblągu gościliśmy D. Tuska, mogliśmy mu pokazać ul. Kościelną przez zamknięte kraty.

[23] ŻEGNAJ SZKOŁO. Dzieci odbierają świadectwa szkolne, potem radosne powitanie wakacji albo smutna rozmowa z rodzicami. Mnie od lat spotyka ten pierwszy wariant. Tym razem po raz pierwszy świadectwo przyniosła gimnazjalistka. Z takim paskiem i średnią ocen, jakich ja nigdy w życiu nie miałem (może ktoś zgadnie dlaczego?).
Wraz z senator Elżbietą Gelert byliśmy gośćmi na zakończeniu roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 1. Uroczystość odbyła się w Teatrze Dramatycznym, co znakomicie podniosło rangę wręczanych dzieciom nagród i wyróżnień. To bardzo ważne, by oprawa takich uroczystości nie trąciła bylejakością, bo przecież chodzi o "nasączanie skorupek"... Obejrzeliśmy też świetnie przygotowany spektakl teatralny, który na szczęście źle się skończył dla negatywnego bohatera (bohaterki), który miał czelność uważać mężczyzn za pół- a później nawet za ćwierćgłówków. Zgadzam się z dyr. szkoły Andrzejem Soją: szkoda, że tak dobrze wyuczona rzemiosła aktorskiego grupa nie będzie mogła dalej kontynuować swoich zainteresowań. Najlepsi, nieoczekiwanie dla siebie otrzymali nagrody także od Pani Senator. Dziesięć odtwarzaczy DVD powędrowało do spragnionych wiedzy. Ciekawe jakie filmy będą na nich oglądali?

Senator Elżbieta Gelert obdarowała 10 (!) najlepszych uczniów odtwarzaczami DVD

Dyrektor Szkoły Andrzej Soja uścisnął dziesiątki dziecięcych rąk, by potem szepnąć mi na ucho - aż szkoda ich wypuszczać...

U góry: śpiewamy szkolny hymn

U dołu: szkolny zespół aktorski w swym pożegnalnym spektaklu

[22] SESJA RADY MIEJSKIEJ

To już chyba przedostatnia robocza sesja elbląskiej Rady. Zgodnie z planem powinniśmy zebrać się jeszcze 7 września i 12 października, ale wiadomo, że będzie to już czas kampanii wyborczej, zatem o merytoryczność obrad będzie dosyć trudno. Zresztą, odnoszę wrażanie, że w uchwałach już pachnie kampanią, albo załatwianiem spraw, które nie powinny czekać na ewentualną zmianę władz samorządowych. Taki charakter ma przekazanie EIPH lokalu na warunkach superpreferencyjnych, jak i wprowadzenie ulg inwestycyjnych, których adresata dość łatwo ustalić.

Przejdźmy jednak do faktów.

PROJEKTY UCHWAŁ

Pewne projekty uchwał w naszym uczuciu zostały przygotowywane pod konkretnych ludzi, firmy bądź instytucje. Tak było np. w przypadku uchwał zwalniających od podatku. Jedna z nich zwalnia od podatku od nieruchomości podmioty, które utworzą nowe miejsca pracy, druga tych, którzy zrealizują nowe inwestycja. Moje pytanie, kto na tych uchwałach skorzysta odebrane zostało, jako czepialstwo. Do chórku dołączył jednak W. Daszkiewicz, Cz. Dębski i J. Wilk. Okazało się – co wiedzieliśmy już wcześniej - że beneficjentami będą dwie elbląskie firmy. Wątpliwości budziło też arbitralne rozstrzygnięcie, że ulga przysługuje np. po zakupienie 0,5 ha gruntów. Na nasz wniosek projekt został zmieniony. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w 2005 roku wartość ulg, z których skorzystali przedsiębiorcy wyniosła ok. 800 tys. zł.

Oczywiście dyskusję wzbudziła uchwała uchwała w sprawie... wyłapywania psów. Pozwoliłem sobie na przyrównanie polskich przepisów do obowiązujących w Anglii i – o dziwo – dowiedziałem się, że u nas można w dużym zakresie też zastosować podobne rozwiązania. Np. w schroniskach nie trzeba trzymać biednych zwierząt aż same zdechną tylko je uśpić – nie robi się tego, licho wie z jakich powodów. Mnie bowiem opowieści o humanitaryźmie (psiźmie?) w takiej postaci nie przekonują. Ciekawe jednak, że chcąc zorganizować akcję wyłapywania psów, trzeba taki zamiar opublikować w mediach – fajny przepis. Postuluję aby zastosować go także do policji, która rozstawia radary.

Elbląg wzbogacił się o dwa nowe pomniki przyrody: jałowiec przy ul. Ratuszowej i skrzydłorzech na Plantach przy. Alei Armii Krajowej.

Utworzono też jednostkę budżetową Centrum Sportowo-Biznesowe, które ma zarządzać nowo budowaną halą przy ul. Grunwaldzkiej. Ja należę do tej grupy samorządowców, którzy uważają, że dobrze się stało, że taka hala w Elblągu powstaje. Można oczywiście mieć wątpliwości czy budowa dwóch hal niemal jednocześnie (Karowa i Grunwaldzka) to nie zbytek rozrzutności i czy nie lepiej byłoby, gdyby zbudowano jeden obiekt, ale jeszcze bardziej wielofunkcyjny. CS-B zatrudniać ma ok. 35 osób – ciekawe, czy hala zarobi na pokrycie własnych kosztów.

Przy okazji nadawania statutu Centrum Pracy i Pomocy skutecznie upomniałem się o objęcie pomocą osób uzależnionych od narkotyków, którzy poddali się kuracji odwykowej.

Jednogłośnie zaaprobowano projekt stworzenia platformy elektronicznej 112. Chodzi o system informowania o zagrożeniach, czyli zintegrowania go pod jednym numerem telefonu: 112. W Elblągu owe centrum ma się mieścić w Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej. Koszt elbląskiej części zadania: 350 tys. zł, z tego ze środków własnych: 87 tys. zł.

Radni zgodzili się też na bezprzetargowe przekazanie działek dla hotelu Młyn. Przypomnę, że właściciel pięknie odrestaurował stary obiekt, zdobywają tym powszechne uznanie. 

Wśród uchwał, które wzbudziły jakieś emocje była też sprzedaż Elbląskiej Izbie Przemysłowo- -Handlowej lokalu przy ul Kosynierów Gdyńskich za 15% wartości. W mojej ocenie jest to niebezpieczny precedens – po nim mogą pojawić się kolejne. Głownie z tego powodu nie brałem udziału w głosowaniu, choć wpływ na taką decyzję miała moja dość krytyczna ocena prezesa Izby, skądinąd członka PO. Podobnie zresztą postąpiło kilku innych radnych.


INTERPELACJE

W. Daszkiewicz. Zwrócił uwagę, że wokół naszego miasta jest pełno nielegalnych wysypisk śmieci i zaapelował, by służby porządkowe za to się zabrały. Wraz ze mną złożył interpelację dot. mostu w Kępkach.

R. Klim. Przypomniał, że od wielu miesięcy na Osiedlu Marynarzy brakuje pamiątkowej tablicy, która umieszczona była na obelisku. Brak tej tablicy zauważyłem już ok. roku temu, gdy przygotowując książkę o elbląskiej Solidarności odwiedziłem to miejsce.

J. Wilk zasygnalizował przypadki złej organizacji ruchu m.in. na ul. Moniuszki oraz nie dokończony remont ul. Rzemieślniczej.

J. Wilk zwrócił uwagę, że organizowane w czasie Dni Elbląga targi małych i średnich firm są dla takowych mało przystępne. Ceny – zdaniem J. Wilka – są porównywalne z cenami za udział w Międzynarodowych Targach Poznańskich (10 m kw to koszt ok. 650 euro, czyli ponad 3.000 zł brutto).

A. Tomczyński domagał się remontu jednego z budynków będących w administracji ZBK. Okazało się jednak, że wielu mieszkańców tego budynku nie płaci czynszu i to jeden z powodów dla którego miasto ociąga się z remontem. I zasadniczo zgadzam się z takim rozumowaniem: zobowiązania muszą działać w obie strony. Sposób rozumowania AT, że lokatorzy nie płacą, bo nikt nic nie robi jest atrakcyjnym wytłumaczeniem dla dłużników i przerzuceniem kosztów na tych mieszkańców, którzy płacą. Przypomnę, że długi czynszowe mieszkańców zasobów komunalnych wynoszą kilkanaście milionów złotych. Tylko część z nich wynika z problemów życiowych, duża reszta to zwykłe cwaniactwo i brak skutecznych form egzekucji długów.

 

INTERPELACJE - JERZY WCISŁA

 

PIENIĄDZE SZKOŁY CZY URZĘDNIKA?

Służby podległe Panu Prezydentowi uniemożliwiły przeznaczenie zaoszczędzonych na kosztach energii elektrycznej i cieplnej środków zgodnie z potrzebami wskazanymi przez dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1.
Szkoła Podstawowa nr 1 zaoszczędzoną kwotę 6.189 zł zamierzała wykorzystać na przygotowanie pomieszczenia biblioteki szkolnej do potrzeb pracowni multimedialnej.

Konieczność wykonania prac modernizacyjnych wynika z przystąpienia szkoły do projektu „Internetowe Centra Informacji Multimedialnej w Bibliotekach Szkolnych”. Według danych Kuratorium Oświaty w Olsztynie szkoła najprawdopodobniej otrzyma wyposażenie dla pracowni multimedialnej w sierpniu tego roku. Warunkiem otrzymania wyposażenia jest jednak zmodernizowanie pomieszczeń i przeszkolenie nauczycieli.

Zdaniem dyrekcji szkoły zaoszczędzona kwota w pełni pokryłaby koszty koniecznego remontu. 

Niestety, okazuje się, że pracownicy Urzędu Miejskiego wiedzą lepiej od dyrektora szkoły, na co ma wydawać zaoszczędzone pieniądze. W tym przypadku uznały, że powinien je przeznaczyć na wynagrodzenia dla pracowników.

Taki sposób podejmowania decyzji i traktowania dyrektorów szkół budzi poważny niepokój.

  1. Po pierwsze pozbawia dyrektorów podmiotowości, skoro decyzje w takich sprawach podejmowane są wbrew ich woli. Dodam, że zasada podmiotowości jest podstawowym motywem budowania ustrojów samorządowych.

  2. Po drugie osłabia motywację do oszczędzania, skoro oszczędzonych pieniędzy nie może szkoła wydatkować zgodnie z własnymi potrzebami.

  3. Po trzecie zniechęca do kreatywności, gdyż szkoła nie może być pewna czy zaoszczędzone w jednym miejscu pieniądze będzie mogła przeznaczyć na inny ważny cel, np. służący zdobyciu sprzętu komputerowego i utworzenia takiejże pracowni.

  4. Po czwarte, każe się zastanowić nad traktowaniem subwencji oświatowej przez nasze miasto, skoro fundusz płac wspomaga się pieniędzmi zaoszczędzonymi same szkoły.

Panie prezydencie, proszę o zweryfikowanie arbitralnej decyzji o sposobie wykorzystania zaoszczędzonych przez Szkołę Podstawową nr 1 środków. Proszę też o opinię, czym można uzasadnić odbieranie dyrektorom szkół prawa do podejmowania decyzji o sposobie wydatkowania zaoszczędzonych w ich szkołach pieniędzy. 
W przypadku znania, że kwestionowana decyzja była prawidłowa, proszę o przekonanie mnie, że podane wyżej cztery powody do niepokoju są nieracjonalne.

ODP Prezydenta. O powyższym rozmawiałem z prezydentem Miasta jeszcze przed sesją, przy okazji spotkania Konwentu Seniorów. Prezydent uznał racje i obiecał "wyprostować" sprawę. Na razie czekam.

 

MUZEUM MORSKIE DLA ELBLĄGA

Elbląskie media kilka tygodni temu donosiły o inicjatywie uratowania przed zezłomowaniem i umieszczenia w Elblągu kutra rakietowego ORP Władysławowo lub ORP Świnoujście, które były okrętami bliźniaczymi dla ORP Elbląg (projekt 205).

W zamyśle inicjatorów kuter mógłby stanąć na rzece Elbląg, niemal w bezpośredniej bliskości Muzeum Archeologiczno-Historycznego i stać się zaczątkiem tworzenia muzeum techniki w Elblągu.
Wiem, że Pan Prezydent Miasta Elbląga zadeklarował poparcie dla tego przedsięwzięcia.

Elbląg bardzo chce być postrzegany jako miasto, które historię hanzeatycką i otwarcie w stronę wody przekuwa w wizję swojej przyszłości. Dzisiaj, w przeddzień otwarcia nowego terminalu portowego proponuję rozważenie utworzenia w Elblągu miejsca pamięci o naszych morskich tradycjach – muzeum morskiego, lub takowego działu w muzeum istniejącym.

Wspomniany okręt mógłby być cennym dla tego projektu eksponatem.

Ale nie jedynym...

W Warszawie mieszka i tworzy Jan Królikowski. Malarz-marynista i twórca modeli statków i okrętów, z których połowa została uznana za dzieło unikalne w skali światowej.

Jan Królikowski jest emocjonalnie związany z Elblągiem. Jego ojciec był zaraz po wojnie cywilnym wiceprezydentem miasta, ale ponieważ nie po drodze mu było z komunistami, szybko stał się obiektem zainteresowania funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Zmarł, gdy Jan miał 10 lat. To stało się powodem wyjazdu matki i syna z Elbląga.

Dzisiaj Jan Królikowski marzy, by jego najwspanialszy model stał się zaczątkiem muzeum morskiego w Elblągu. Mowa o modelu „Victory”, najsłynniejszego żaglowca wśród okrętów wojennych, związanego trwale z sukcesami i śmiercią admirała Nelsona.

Nie chcę opisywać measterii wykonania modelu „Victory”. Zainteresowanych odsyłam do ostatniego numeru kwartalnika elbląskich środowisk twórczych „Tygiel”. Dodam tylko, że „Victory” jest jednym z dwóch eksponatów tej klasy w Polsce. Drugi zresztą też został wykonany przez Jana Królikowskiego.

Autor obiecuje, że zakupienie przez Elbląg modelu „Victory” zaowocuje darowiznami od wielu artystów, w tym także od Jana Królikowskiego. Pomysłów na wspieranie inicjatywy utworzenia w Elblągu muzeum morskiego – lub takowej ekspozycji – na zresztą Jan Królikowski więcej.

Proszę o rozważenie, czy pojawiające się w ostatnim okresie inicjatywy, świadczące o potrzebie budowania przez Elblążan swoistego genius loci wokół swojego miasta nie są warte dogłębnego rozważenia.

Czy utworzenie przy istniejącym Muzeum izby morskiej nie byłoby kolejnym – po wydaniu „Historii Elbląga” – wielkim przedsięwzięciem na rzecz szeroko pojętej elbląskiej kultury i na rzecz budowania – tak przez trudne dzieje skaleczonej – tożsamości Elblążan.

ODP Prezydenta.. Myśl warta rozważenia - może nie muzeum, ale Izba Morska. Prośba o kontakt do Pana Jana Królikowskiego.


KOLEJNY MOST-BLOKADA

Dni Morza w Elblągu są wydarzeniem, które wielu mieszkańców zapamięta jako święto z dziesiątkami okazji do zabawy, różnorodnymi atrakcjami, wreszcie otwarciem nowych inwestycji. Dni Morza z racji swego centralnego charakteru i rangi oficjalnych gości zaowocuje obecnością Elbląga w ogólnopolskich mediach, co niewątpliwie przysporzy naszemu miastu punktów promocyjnych.
W tle świątecznych dni pozostają jednak ciemna chmury coraz wyraziściej piętrzące się nad morską przyszłością miasta. Z jednej strony od kilku tygodni blokada dostępu do Zalewu Kaliningradzkiego powoduje wycofywanie się z naszego miasta przewoźników. Z drugiej strony na drogach śródlądowych wokół naszego miasta jak grzyby po deszczu powstają mosty, które zdecydowanie utrudniają funkcjonowanie Elbląga jako miasta portowego.

Budowa jednego z nich, na Szkarpawie – przypomnę, także za moją sprawą – jest przedmiotem śledztwa prokuratorskiego. Drugi, zbudowany w Kępkach jako tymczasowa przeprawa na Nogacie także wzbudza zastrzeżenia. Z różnych sygnałów można wywnioskować, że jest on zbyt niski.
Przypomnę, że już ok. rok temu pojawiły się informacje, że most będący własnością firmy pewnej firmy został wcześniej zezłomowany przez MON i może nie spełniać wszystkich norm. Proszę o informację, jakie dla Elbląga może mieć konsekwencje istnienie mostu na Nogacie? Czy most zbudowano zgodnie z prawem oraz jak długie będzie jego życie?

Jeśli mogą to być konsekwencje negatywne, to apeluję o bardzo wyrazisty protest, a nawet rozpatrzenie wystosowania prawnego oskarżenia decydentów. Obie formy – protest i prawne oskarżenie - nawet jeśli nie zaskutkują bezpośrednio, mogą pośrednio spowodować zminimalizowanie szkód.
W przeddzień obchodów Centralnych Dni Morza w Elblągu najmniej naszemu miasto potrzeba rozgłosu wokół problemów z drożnością dróg wodnych prowadzących do naszego portu. Ale Święto Morza w poniedziałek przejdzie do historii i zostanie codzienność z dwoma mostami-zawalidrogami, z którymi jakoś musimy sobie poradzić.

ODP Prezydenta.. Będą podjęte wszelkie działania, by wyjaśnić sprawę i - jeśli się uda - to udrożnić rzekę Nogat.

 

DYSKUSJE RÓŻNE

Lobbing w Komisji. Prezydent Elbląga zarzucił mi, że na posiedzenie swojej Komisji zapraszam lobbystów. Rzeczywiście, na posiedzeniu Komisji, na którym zajmowaliśmy się sytuacją sportu wyczynowego w Elblągu pojawił się przedstawiciel firmy, która specjalizuje się w instalowaniu sztucznej murawy na boiskach piłkarskich. Przyprowadził go prezes jednego z klubów, nie uprzedzając mnie o tym.
Czy gdybym został uprzedzony, bym się na to zgodził? Myślę, że tak, chociaż pewnie zabroniłbym podawania nazwy firmy, którą reprezentuje i przedstawił jako fachowca od spraw utrzymania murawy na boisku. Dlaczego? Bo przed posiedzeniem na temat kosztów sztucznej murawy opowiadano mi bzdury (co ciekawe, zaniżające koszty takiej inwestycji).

Inną sprawą jest kontekst tej wypowiedzi. Była ona reakcją na zarzut, jaki skierowałem do prezydenta, że nie przyjmuje zaproszeń na posiedzenia mojej Komisji i podobnie potraktował Stowarzyszenie Młodych Demokratów, które zaprosiło prezydenta na debatę poświęconą Staremu Miastu.


[22] Komornik sprzedał plebanię w Elblągu. Za 202 tysiące złotych komornik sprzedał plebanię przy ul. Ułańskiej w Elblągu. To efekt wielomilionowych długów, które zaciągnął ksiądz Jan Halberda, dyrektor ekonomiczny elbląskiej kurii. Dzięki temu zostanie spłacone ok. 10 procent długu zaciągniętego kilkanaście lat temu przez księdza Jana Halberdę. Nabywcą jest mieszkaniec Elbląga.

[22] ELBLĄG W TVN. Za ok. 16 tys. zł Elbląg pojawił się w TVN – z naszego miasta 15 razy zapowiadano pogodę i wyemitowanych zostało 15 spotów i prognoz pogody.

[20] KRC PRZED SESJĄ. Klub Radnych Centroprawicy spotkał się, by omówić program sesji Rady Miejskiej.

[20] KOMISJA REWIZYJNA. Komisja Rewizyjna zajęła się dwiema skargami na prezydenta. Obie miały prywatny charakter i obie zostały wcześniej odrzucone, m.in. przez sądy, do których odwoływali się mieszkańcy. Komisja także nie przyjęła skarg.

[19] OLIMPIA MA 60 LAT. KS Olimpia świętowała 60-lecie swego istnienia. Dzisiaj w tym największym i najbardziej zasłużonym klubem sportowym Elbląga ok. 500 sportowców uprawia cztery dyscypliny sportu:
- piłkę nożną - prezes Jerzy Romanowski
- zapasy - prezes Andrzej Korpacki
- kajakarstwo - prezes Edward Kluge
- tenis - prezes Zenon Lecyk
Klub w 2005 roku zakończył trwającą kilka lat procedurę oddłużeniową, dzięki której pozbył się ciążącego nań 1 milionowego zadłużenia. Na 60-lecie piłkarze wywalczyli awans do III ligi. Zdaniem prezesa Olimpii, Zenona Lecyka - Elbląg stać na klub piłkarski w II lidze. Oby.

[14] RZEKI, KANAŁY, ZALEW WIŚLANY. Od jutra będę zajmował się w Urzędzie Marszałkowskim sprawami śródlądowych dróg wodnych. Inspiracją do utworzenia takiego stanowiska była Deklaracja, którą podpisali marszałkowie czterech województw, przez obszar których przebiega Międzynarodowa Droga Wodna E70 (Berlin - Kaliningrad).

Wkrótce okazało się, że od razu na starcie będę miał co robić, bo Ministerstwo Gospodarki Morskiej zakwalifikowało program sieciowy dotyczący turystyki na tym szlaku i trzeba było szybko uzupełnić dane o potrzebach inwestycyjnych w tym zakresie. Kolejną sprawą, która "weszła" na biurko był kolejny most, tym razem w Kępkach. Marszałek najprawdopodobniej będzie interweniował. Z jakim skutkiem? - to pytanie z zupełnie innej bajki, ale sprawa wydaje się trudniejsza niż - wcale nie łatwa - ta, z którą mamy do czynienia na Szkarpawie.

Most, najpierw pomyślany jako tymczasowy stał się mostem stałym i - niestety - o metr niższym niż kolejny most w Jazowej. oczywiście ze skutkiem, jaki łatwo przewidzieć wszystkim, tylko nie fachowcom: pod mostem nie chcą zmieścić się wszystkie statki, które dotychczas pływały do Malborka. Jeden nawet trzeba było podtopić, by mógł wrócić do Elbląga.

Wziąłem też udział w konferencji, która odbyła się w Tczewie i dotyczyła właśnie działań na szlaku E70, w ramach programu InWater. Uczestnicy chwalili się swoimi osiągnięciami. Niestety Elbląg nie bierze udziału w programie.

A teraz wspieram przygotowania do spotkania Marszałków w Kątach Rybackich, zaplanowane na 5 sierpnia.

[13] WODA BĘDZIE LEPSZA. Moja dwuletnia córka, nim rozpocznie kąpiel, to pyta czy „woda jest czysta”. Pewnie jeszcze trochę popyta, ale gdy będzie miała cztery lata, zapomni o tego typu problemach. Właśnie podpisany został kontrakt wartości 17,5 mln euro, w ramach którego poprawiona zostanie wydatnie jakość wody w Elblągu. W ramach tej inwestycji zostaną wykonane lub zmodernizowane: stacja uzdatniania wody przy ul. Królewieckiej, sieć wodociągowa na „Modrzewinie” ze zbiornikiem w Krasnym Lesie,, telemetryczny system zarządzania siecią, antykorozyjne zabezpieczenie magistrali wodociągowej i oczyszczenie 130 km wodociągów. To ostatnie zadanie może zaskutkować wylatującymi z naszych kranów brudami, ale... warto to przeżyć.

[13] ZARZĄD PO. Posiedzenie Zarządu PO poświęcone przygotowaniom do wyborów samorządowych. Przyjęliśmy zasady tworzenia list wyborczych i przedstawiłem stan prac nad programem dla Elbląga. W związku ze zbliżającą się IV Konferencją Platformy Stutysięczników poinformowałem o przygotowaniach do wyjazdu, programie Konferencji i celach w jakich jest ona organizowana. O Konferencji piszę osobno.

[13] O POGODĘ DLA SPORTU WYCZYNOWEGO W ELBLĄGU. Moja Komisja, choć w zakresie nie ma spraw sportu, takowymi się zajęła, uznając, że jest to - lub może być - ważki element promocyjny, a to już leży w kompetencjach Komisji.
Okazało się, że byłem pierwszą osobą, która zaprosiła ludzi "od sportu" na spotkanie z radnymi. Efekt: próbowano przelać przez Komisję wszystkie swoje problemy. 
Generalny wniosek ze spotkania jest taki, że ludzie zajmujący się sportem wyczynowym oczekują większego wsparcia ze strony władz miasta - przede wszystkim w sferze przygotowania obiektów sportowych. Elbląg pod tym względem jest ubogi. Płyta stadionu Olimpii jest w tak tragicznym stanie, że prezes Klubu M. Romanowski przyprowadził ze sobą producenta sztucznej murawy, który przekonywał, że taki zakup (min. 1,7 mln zł) się opłaci, bo utrzymania sztucznej trawy kosztuje rocznie ćwierć miliona mniej niż naturalnej. 
Wiceprezydent M. Gliszczyński narzekał na prawne problemy ze sponsorowanie sportu wyczynowego, choć przypomniał, że miasto podjęło uchwałę o stypendiach dla sportowców. Dodał też, że rolą miasta jest przede wszystkim wspieranie sportu jako formy dbania o zdrowie młodych elblążan. Sprawą sportu wyczynowego ma się zająć powołana właśnie Rada Sportu, która wypracuje i przedstawi prezydentowi Miasta projekt w tej sprawie.
Dodam, że Elbląg ma dwie drużyny piłki ręcznej w ekstraklasie, a piłkarze nożni właśnie awansowali do IV ligi.

Komisja przyjęła też sprawozdania z udziału przedstawicieli miasta w związkach i stowarzyszeniach. Same sprawozdania były znacznie solidniej przygotowane niż w poprzednich latach, chociaż w przypadku radnego A. Kempińskiego nadal nie wiem, czym on się zajmuje, bo w swych sprawozdaniach skrupulatnie unika informacji na ten temat.

[06] CZYŻYK - DŻENTELMENEM ROKU. Antoni Czyżyk, dyrektor CKiWM Światowid otrzymał tytuł i statuetkę "Dżentelmena Roku 2006", trafiając tym samym do grona ponad 100 uhonorowanych tym tytułem mężczyzn.

[06] KOŁO 4 PO NA WAKACJACH? Spotkanie członków Koła nr 4 odbyło się w niemalże urlopowym nastroju. Nastrój zrobiła... frekwencja, a właściwie jej brak. Spotkanie miało charakter sprawozdawczy i zamykający proces wyborczy w PO, począwszy od wyborów w Kole, kończąc na Konwencji Krajowej.

[5] ELBLĄSKA STARÓWKA - SYPIALNIA CZY DZIELNICA ROZRYWKI. Pod takim hasłem odbyła się w Światowidzie debata zorganizowana przez Stowarzyszenie Młodzi Demokraci, a wymyślona przez Bartosza Mateusiaka. Wzięli w niej udział przede wszystkim właściciele lokali i niewielu mieszkańców. Byli też przedstawiciele policji. Niestety nie było prezydenta Miasta ani żadnego przedstawiciela władzy wykonawczej. Z radnych pojawili się: Z. Olszewski, M. Pruszak i niżej podpisany. W debacie uczestniczyła też senator Elżbieta Gelert.
Debata wykazała, że dość łatwo można oskarżyć organizatorów życia rozrywkowego, właścicieli lokali, pubów itp., o zakłócania porządku. Niektórzy robią z tego użytek, a jeden wręcz zapowiedział, że teraz to on będzie dzwonił, bo dopiero się dowiedział, że policja musi zareagować nawet na najbardziej bzdurny donos. Spytałem, co będzie jeśli ktoś będzie jeszcze głupszy i zadzwoni ze skargą, że mu dzwony katedry przeszkadzają? - czy też policjanci będą interweniowali u biskupa? Pytałem - retorycznie niestety - czy wprowadzający się na Stare Miasto miłośnicy ciszy nie mieli świadomości, że będą mieszkali w centrum miasta? Przecież nikt, kto kupuje mieszkanie koło stadionu nie oczekuje, że kibice będą w milczeniu oglądali mecz, albo parami i po cichu opuszczali stadion. Przytoczyłem też zapis ze Strategii Rozwoju Miasta, w której mówi się, że Stare Miasto ze swą bazą hotelowo-gastronomiczną jest atutem rozwoju turystyki.
Andrzej Bocheński, architekt miejski przyznał, że dzielnica taka jak Stare Miasto z założenia jest tworzona pod potrzeby "rozrywkowo-kulturalne" mieszkańców i osoby odwiedzające miasto. Z. Olszewski dodał, ze choćbyśmy nie wiadomo jakie atrakcje wymyślali, to ludzie i tak będą lgnęli do Starówki, dlatego każdy, kto marzy o spokoju powinien wybrać inny region miasta. Niestety nikt nie potrafił wskazać salomonowego rozwiązania, ani też prawnego rozstrzygnięcia, które jasno precyzowałoby rozwiązanie tego dość oczywistego konfliktu interesów.
Oczywiście, debata nie rozstrzygnęła też kto ma więcej racji, choć argumenty zwolenników otwartości Starego Miasta na różne inicjatywy były dość przygniatające. Debatę prowadził - świetnie zresztą - red. nacz. Radia El Paweł Kasperczak.

[04] EDITH I MARLENE. Mała Scena Teatru Dramatycznego tym razem zaserwowała nam muzyczny spektakl z piosenkami Edith Piaf i Marleny Dietrich wyreżyserowany przez Andrzeja Ożgę. Obie kultowe wręcz piosenkarki dzieliło usposobienie, poglądy i wiele wiele innych spraw, z życiem uczuciowym i kondycją zdrowotną włącznie... Czy spektakl to pokazał? Warto zajrzeć do teatru, ale po wakacjach, bo aktorzy odpoczywają...

GIMNAZJALIŚCI MAŁO OCZYTANI. Gimnazjaliści z Elbląga uzyskali bardzo słabe wyniki w części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego. Na 21 powiatów, aż w 14 osiągnięto wynik lepszy. W części matematyczno-przyrodniczej już było lepiej, bo elbląscy gimnazjaliści znaleźli się "na pudle" za Olsztynem i powiatem giżyckim. W ostatecznej jednak ocenie, elbląscy gimnazjaliści okazali się najlepsi w województwie.

REGION

[14.07] ELBLĄSKA WYSTAWA W TORUNIU. Wystawa "Życie codzienne w mieście hanzeatyckim - znaleziska elbląskie" jest od dzisiaj eksponowana w Toruniu. Przypomnę, że wystawa niedawno była w Warszawie i tam - jak wszędzie - wzbudza ogromne zainteresowanie i podziw. 

 

[10.07] PO Z MNIEJSZOŚCIAMI. Platforma Obywatelska wystawi wspólne listy w wyborach samorządowych z mniejszościami narodowymi Ukraińców i Niemców. Możliwe, że pierwszy raz w historii w sejmiku powstanie klub mniejszości narodowych. Jednym z głównych inicjatorów porozumienia jest Paweł Jankowski, szef elbląskiej PO.

 

[07.07] POLE GOLFOWE W PASŁĘKU. W Pasłęku rozpoczęto budowę pola golfowego: Sand Valley Golf & Coutry Club. Na ponad 100 ha ma powstać 5 różnych torów tenisowych o długości 5-7 km, składających się na jeden z ciekawszych kompleksów golfowych.

 

[06.07] PROTEST MARSZAŁKA. Marszałek A. Ryński zaapelował o masowe wysyłanie protestów, w związku z planowanym podziałem środków unijnych. Przypomnę, że Platforma Obywatelska jako pierwsza i jedyna partia zorganizowała już ruch protestu przeciwko tym planom, dostarczając tysiące podpisów wojewodzie.
Nie zmienia to jednak faktu zasadności kolejnych protestów. Poniżej adresy, pod które należy wysyłać protesty. I moja wersja protestu, którą każdy może przekopiować i wysłać podpisując własnym imieniem.

Protestujemy przeciwko krzywdzącemu nasze województwo podziałowi środków unijnych. 
Województwo warmińsko-mazurskie należy do najsłabszych ekonomicznie województw. Środki unijne miały zmniejszyć stopień zapóźnienia gospodarczego.
Niestety, coraz prawdopodobniejsze staje się, że politycy i lobbyści chcą, by gros tych środków trafiło do ośmiu i tak najbogatszych województw w Polsce. To wysoce niesprawiedliwe i szkodliwe dla rozwoju kraju. Tym bardziej, że nawet biorąc najkorzystniejsze warianty podziału środków, na Warmię i Mazury trafi najwyższej co trzydzieste euro ze środków unijnych! Z tego – i tak skromnego udziału – próbuje się nam wyrwać ok. 300 mln euro?
Domagamy się od rządu RP poszanowania funkcjonującej w Unii Europejskiej zasady wspomagania przede wszystkim regionów najbiedniejszych i stosowania zasady solidaryzmu także wtedy – a może przede wszystkim wtedy - gdy podejmuje się decyzje finansowe.



[28] DO GDAŃSKA OBJAZDEM. Kolejny objazd na drodze do Gdańska. Tym razem na odcinku do Nowego Dworu Gdańskiego, przejazd jest przekierowany na most w Kępkach, dalej przez Marzęcino do N. Dworu. Most w Kępkach budzi sporo emocji, w tej sprawie interweniowałem u prezydenta Elbląga oraz w Regionalnym Zarządzie Dróg Wodnych.
Jest i dobra wiadomość: w Rybinie otwarte są już obydwa mosty, zatem dotychczasowy objazd skandaliczną drogą przez Łaszkę został zlikwidowany.

[20] STAROSTA NA ŁAWIE. Starosta braniewski Włodzimierz Kunc, oskarżany jest o popełnienie przestępstw urzędniczych. Chodzi o wyłudzenie środków z Urzędu Pracy, którą w wysokości 30 tys. zł otrzymała m.in. żona starosty. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Kunc już na jeden wyrok: za zatajenie pewnych faktów w oświadczeniu majątkowym. Z powodu tego wyroku musiał zrzec się mandatu radnego, ale... starostą pozostał. Ot, prawo i sprawiedliwość!!! Opozycja braniewska będzie żądała odwołania starosty, ale ma małe szanse na przeforsowanie wniosku, bo mając 5 głosów w radzie, może wniosek złożyć, ale by go skutecznie przegłosować potrzebuje 11 głosów. 

[18] STARE POLE. XIII ŻUŁAWSKIE TARGI ROLNE. W Starym Polu odbyły się kolejne targi rolne. Rolne, należałby pisać w cudzysłowie, gdyż w Starym Polu można było podziwiać np. samobieżną haubicę (wyrzutnia rakiet) czy auta samochodowe.

[10] Ireneusz Mazur przychodzi do Olsztyna. Dotychczasowy szkoleniowiec Skry Bełchatów, mistrza Polski przejmie przynajmniej na dwa lata drużynę PZU AZS. 49-letni Ireneusz Mazur największe sukcesy trenerskie święcił ze Skrą, którą prowadził przez trzy lata (2004-2006). W tym czasie jego drużyna zdobyła dwa tytuły mistrza Polski, dwa razy Puchar Polski i awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. Wcześniej jako szkoleniowiec AZS Częstochowa zdobył dwukrotnie wicemistrzostwo kraju (2001-2002). Mazurowi obca nie jest także reprezentacja Polski - z juniorami wywalczył mistrzostwo Europy (1996), a rok później złoto mistrzostw świata. Mazur pochodzi z Chrzanowa. Warmia i Mazury nie są mu jednak obce - jego żona (siostra żony byłego trenera PZU AZS Grzegorza Rysia) pochodzi z Burkatu pod Działdowem. Przyjście do Olsztyna Ireneusza Mazura to duży krok w kierunku upragnionego złotego medalu.

[09] ŁĄCZY NAS KANAŁ ELBLĄSKI - W WARSZAWIE. Stowarzyszenie "Łączy nas Kanał Elbląski" wzięło udział w 10 Pikniku Naukowym Radia Bis w Warszawie, który odbywał się pod hasłem "Świat za 10 lat". W pikniku wzięło udział 160 placówek z Polski i Europy. Ideę "Statkiem po trawie" prezentował dr Marek Jagodziński, a Wojciech Ławrynowicz (z PO!) - jako Wiking - przedstawiał społeczeństwo Truso. Wystawę dopełniał model pochylni wykonany przez modelarza z Pasłęka, ekspozycja przygotowana przez Muzeum w Ostródzie oraz ruchańce i placki ziemniaczane przygotowane przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Aniołowo. - Impreza jest dowodem, że na promowanie regionu wcale nie potrzeba wielkich pieniędzy - mówi W. Ławrynowicz.

[09] KOZŁOWSKI PO RAZ TRZECI. Mirosław Kozłowski po raz trzeci został przewodniczącym Zarządu Regionu "Solidarność". Region obejmuje: Elbląg, Kwidzyn, Nowy Dwór Gdański, Orhetę, Pasłęk i Sztum.

[05] Kozłowski rezygnuje. Marszałek Jan Kozłowski zrezygnował w poniedziałek wieczorem ze stanowiska przewodniczącego Platformy Obywatelskiej na Pomorzu.

[02] BROWAR JUŻ PRACUJE. W Braniewie rozpoczął pracę browar. Zamknięty kilka lat temu, został kupiony przez prywatnego przedsiębiorcę i rozpoczął produkcję. W browarze znalazło zatrudnienie 110 osób.

PLATFORMA STUTYSIĘCZNIKÓW

IV KONFERENCJA PO-STU. W Dąbrowie Górniczej spotkali się przedstawiciele 10 miast-stutysięczników. Było jak zwykle. Oprócz spraw merytorycznych, świetnie się ze sobą bawiliśmy. O tym jednak pisał nie będę, złożę tylko głęboki pokłon gospodarzowi spotkania poseł Beacie Libera-Małeckiej. Poniżej protokół z merytorycznej części naszego spotkania. Do 15 lipca poszczególne miasta mają wypełnić treścią podjęte uchwały.

Po tym terminie będzie możliwe spotkanie z przew. Donaldem Tuskiem. Możemy jednak być pewni poparcia naszych działań. Takie zapewnienie złożył D. Tusk m.in. senator Elżbiecie Gelert przy okazji spotkania wyborczego w Bydgoszczy.

Stąd - przy okazji - apel do uczestników PO-Stu którzy tego jeszcze nie zrobiły o przesyłanie deklaracji.

Drogowskaz "przechodni"

Jak zwykle na spotkaniach PO-Stu, 
czas spędziliśmy bardzo mile

Poseł Beata Małecka-Libera otwiera obrady

Pamiątkowe zdjęcie prawie wszystkich 
uczestników spotkania

 

Protokół z IV Konferencji Platformy Stutysięczników

 

Uczestnicy Konferencji

Bytom - Piotr Koj – przew. Klubu Radnych PO

Bytom - Waldemar Świerczak – z-ca przew. Zarządu Powiatu PO

Chorzów - Wiesław Ciężkowski – czł. Zarządu Powiatu PO, radny RM

Chorzów - Lech Motyka – czł. Zarządu Powiatu PO

Dąbrowa Górnicza - Beata Małecka-Libera – poseł na Sejm RP

Dąbrowa Górnicza - Artur Borowicz – dyr. Szpitala Specjalistycznego

Dąbrowa Górnicza - Bogusława Ciaś – z-ca przew. Zarządu Powiatowego PO, radna

Dąbrowa Górnicza - Małgorzata Łukaszewska – doradca metodyczny

Dąbrowa Górnicza - Zbigniew Wróblewski – przew. Klubu Radnych PO, przew. Koła, czł. Zarządu Powiatowego

Dąbrowa Górnicza - Jan Warmusz – z-ca przew. PO w Mysłowicach

Elbląg - Elżbieta Gelert – senator RP

Elbląg - Bartosz Mateusiak – przew. Koła PO, przew. Młodzieży Stutysięczników

Elbląg - Tomasz Lewandowski – czł. Zarządu Powiatu PO

Elbląg - Jerzy Wcisła – przew. Platformy Stutysięczników, wiceprzew. Klubu Radnych

Gliwice - Ewa Więckowska – poseł na Sejm RP

Gliwice - Janusz Moszyński – zastępca prezydenta Miasta

Jastrzębie Zdrój - Zygmunt Bielaszka – czł. Zarządu Powiatowego PO

Jastrzębie Zdrój - Jerzy Jelonek – czł. Zarządu Powiatowego PO

Rybnik - Bronisław Drabiniok – radny RM

Rybnik - Franciszek Kurpanik – z-ca przew. Zarządu Powiatowego PO

Rzeszów - Marek Poręba – przew. Zarządu Miasta PO, czł. Zarządu Regionu

Tarnów - Andrzej Sasak – z-ca prezydenta Miasta

Tarnów - Henryk Słomka-Narożański – wiceprzew. RM

Tychy - Elżbieta Kania – wiceprezydent Miasta Tychy

Posłowie od początku wspierający Platformę Stutysięczników - Andrzej Czerwiński i Stanisław Gorczyca

Przedstawiciele miast, którzy potwierdzili chęć współpracy w ramach Platformy Stutysięczników, lecz z różnych powodów nie uczestniczyli w spotkaniu w Dąbrowie Górniczej (w tym przedstawiciele 7 miast, którzy wstępnie potwierdzili zamiar przyjazdu do Dąbrowy Górniczej).

Bielsko-Biała - Jan Kanik

Gorzów Wlkpol. - Waldemar Szadny – poseł

Koszalin - Jan Kuriata – wiceprezydent

Legnica - Jerzy Bednarz

Olsztyn - Beata Bublewicz – poseł, Łukasz Łukaszewski - radny

Płock - Adam Stachowicz, Andrzej Nowakowski, Marcin Uchwał

Wałbrzych - Marek Rząsowski, przedstawiciel senatora Romana Ludwiczuka

Zabrze - Marian Czochara

Przebieg konferencji

  1. Otwarcie, powitanie uczestników - Poseł Beata Małecka-Libera

  2. O idei stutysięczników i samorządności w programie PO - Poseł Andrzej Czerwiński, Poseł Stanisław Gorczyca

  3. Część uchwałodawcza Konferencji — Jerzy Wcisła

  4. Konferencje Wyborcze – Jerzy Wcisła, Andrzej Czerwiński

Przyjęcie uchwały o deklaracji współpracy w ramach PO-Stu

Działania w ramach Platformy Stutysięczników przed wyborami samorządowymi

Bank informacji i opinii

Ogólne warunki i zasady przeprowadzenia Konferencji Wyborczych w miastach-stutysięcznikach

Merytoryczne przygotowanie Konferencji

 

Postanowienia i uchwały IV Konferencji

 

Współpraca z Platformą Obywatelską w miastach-stutysięcznikach

PO-Stu przyjęło formułę tworu nieformalnego, działającego bez formalnych struktur, statutu i odrębności 
organizacyjnej. Jest to ważna zasada i w zasadzie jedyna możliwa do przyjęcia, bowiem musimy działać w ramach Platformy Obywatelskiej i zgodnie z jej zasadami. W żadnym przypadku PO-Stu nie może być traktowana jako struktura w jakiś sposób zewnętrzna w stosunku do PO. Mimo to, a może nawet właśnie dlatego nasze działania powinniśmy mocno oprzeć o struktury PO. Takie rozwiązanie stwarza szanse, że działania w ramach PO-Stu mogą zakończyć się jakimś sukcesem.

Bo jeśli planujemy: włączenie naszych miast w kampanię samorządową realizowaną z poziomu liderów PO, stworzenie pewnego mechanizmu wymiany informacji miedzy naszymi miastami - to musimy sobie uświadomić, że bez stworzenia mechanizmów umożliwiających realizacją tychże celów, staną się one pustymi deklaracjami.

To także kwestia poczucia odpowiedzialności za to zaangażowanie, którego dowodem choćby każde z naszych spotkań. One muszą mieć jakiś skutek, poza tym, że się spotkamy, porozmawiamy i polubimy, a nawet nawiążemy jakieś – owocne w różnych aspektach – kontakty. Dlatego proponuję przyjęcie uchwały, zgodnie z którą Zarządy PO w miastach-stutysięcznikach przyjmą deklarację gotowości współpracy w ramach Platformy Stutysięczników, powołają koordynatora i ustalą adres 
kontaktowy.

Wnioski z dyskusji
Bartosz Mateusiak. W 2005 roku przew. PO Donald Tusk objął patronat nad ideą powołania Młodzieży Stutysięczników, która ma się oprzeć o struktury Stowarzyszenia „Młodzi Demokraci”. Powołanie „Młodzieży Stutysięczników” miało nastąpić podczas III Konferencji w Wałbrzychu. Do powołania „Młodzieży Stutysięczników” nie doszło z powodu niskiej frekwencji potencjalnych przedstawicieli. Propozycja przyjęcia „Deklaracji współpracy w ramach Młodzieży Stutysięczników” analogicznej do „Deklaracji współpracy w ramach Platformy Stutysięczników”. Propozycja została przyjęta bez uwag.

Przyjęto dokumenty - uchwałę o deklaracjach Zarządów Powiatowych przystąpienia do Platformy Stutysięczników.

 

Platforma Stutysięczników przed wyborami samorządowymi

Wybory samorządowe, to tak naprawdę najważniejszy cel naszej działalności. Wtedy okazuje się, jaką 
dysponujemy siłą i w jakim stopniu jesteśmy w stanie przejmować na siebie zadanie zarządzania w naszych miastach. Byłoby źle, gdybyśmy nie wykorzystali wszystkich możliwości, by w jak największym stopniu najbliższe wybory wygrać. I chyba każdy z nas jest przekonany, że w ramach Platformy Stutysięczników możemy wiele zrobić, by nasze szanse w lokalnych wyborach w stutysięcznikach zwiększyć.

Co stanowi o sile stutysięczników?
1. Różnorodność doświadczeń: mamy prezydentów z PO lub sympatyzujących z nami, m.in. w Gliwicach, Koszalinie, Rudzie Śląskiej, Tarnowie, Tychach, Wałbrzychu...
2.  mamy kilkudziesięciu radnych w miastach i sejmikach
3.  mamy posłów i senatorów, wielu z nich to byli samorządowcy, kilku w tym charakterze z nami współpracowało, np. poseł Beata Małecka-Libera, senatorowie: Elżbieta Gelert, Roman 
Ludwiczuk, poseł Waldemar Szadny i posłów, którzy od początku są z nami i dzielą się swoją wiedzą, choć wprost nie wywodzą się ze stutysięczników, np. Andrzej Czerwiński i Stanisław Gorczyca
Byłoby grzechem z doświadczeń tych ludzi nie korzystać.

Wiele problemów, z którymi spotykamy się w naszych miastach można rozwiązać korzystając z doświadczeń innych miast – w to chyba nikt nie wątpi. Trzeba tylko te doświadczenia jakoś zebrać i sobie wzajemnie przekazać. Tą wiedzę można w różnorodny sposób wykorzystać:
a. W kampanii wyborczej – podając przykłady skutecznych rozwiązań na przykładzie konkretnych miast. To uwiarygodnia naszą wiedzę i pokazuje, że mamy potrafimy współpracować z innymi miastami dla dobra naszego miasta
b. Nie mniejsza – a może i większa - korzyść z takiej wiedzy będzie, gdy wygramy wybory. Dotyczy to 
szczególnie tych miast, w których środowiska nie mają zbyt bogatych doświadczeń w wykonywaniu władzy samorządowej.
Jeśli przyjmiemy ten sposób rozumowania, to pytanie podstawowe pytanie brzmi: jak zebrać te doświadczenia i wzajemnie się nimi dzielić?

Proponuję stworzenie Banku Informacji. Będziemy w nim gromadzić informacje z naszych miast i od naszych parlamentarzystów (np. chcemy poznać różne systemy zarządzania oświatą). Jeśli uda nam się zebrać informację np. z połowy miast, będzie to już bogaty materiał – na pewno w wielu miastach będzie można je w różny sposób wykorzystać, np. jako argument, że nasi konkurencji źle zarządzają oświatą lub jako model, który chcielibyśmy u siebie powielić. Można mnożyć tematy, które w ten sposób można przygotować, np:
i. Formy promocji miasta, w tym promocji gospodarczej
ii. Zakres prywatyzacji sektora komunalnego
iii. Problemy służby zdrowia
iv. Gospodarka mieszkaniowa
v. Pomoc społeczna...
vi. Działalność rozrywkowa w centrach miast, inne...
e. Tematów jest niemal nieskończona ilość.

Możemy do tego dodać Bank Opinii. I tu też możemy podać wiele przykładów, w których dobrze by było posiłkować się opiniami innych osób, często bazujących na bogatszych doświadczeniach oraz parlamentarzystów.
Takie opinie moglibyśmy zbierać pod konkretne sytuacje, np. zamiar emisji obligacji komunalnych (vide: Rybnik), czy dla ustalenia najkorzystniejszego stanowiska w sprawach ustrojowych, np. likwidacja powiatów grodzkich.
Te informacje będą udostępnianie wszystkim uczestnikom Platformy Stutysięczników, w formie elektronicznej lub powielonej w postaci biuletynów informacyjnych.

Proponujemy:
a. Zaapelujmy do parlamentarzystów z naszych miast o konkretną pomoc. Jeśli każdy poseł i senator wesprze tą część zadań, która dotyczy jego miasta.
b. Takie wsparcie pozwoli na:
i. zatrudnienie osoby, która przez najbliższe miesiące niczym innym nie będzie się zajmowała tylko realizacją tych zadań
ii. opłacenie kosztów telefonów i wydanie biuletynów
iv. koszty będziemy zminimalizować, bo funkcjonowanie Platformy Stutysięczników i tak opiera się o elbląskie Biura Parlamentarne senator Elżbiety Gelert i posła St. Gorczycy.

Wnioski z dyskusji
Elżbieta Gelert. Należy doprecyzować formę finansowania, bo tu nie może być żadnej improwizacji. 
i. Uczestnicy Konferencji zgłosili kilka propozycji rozwiązań. W ciągu kilku dni Biuro Parlamentarne E. Gelert przygotuje formę zgodną z prawem i możliwą do wprowadzenia dla tego typu przedsięwzięcia.
W związku z powyższym punktem dokonano stosownych zmian w projektach uchwały i innych dokumentach.

Przyjęto dokumenty: Uchwała w sprawie utworzenia Banku Informacji i Banku Opinii oraz ankietę nt. Biur Parlamentarnych w stutysięcznikach i proponowanych tematów do Banku Informacji i Banku Opinii.

 

Konferencje wyborcze

 

Głównym powodem, dla którego spotykamy się w Dąbrowie Górniczej są wstępne ustalenia z przew. Platformy Obywatelskiej Donaldem Tuskiem o objęciu patronatem konferencji, które w poszczególnych miastach chcemy zorganizować w ramach kampanii samorządowej.

Zamysł jest taki: na przełomie września i października organizujemy cykl Konferencji, w których przedstawiamy przede wszystkim naszych kandydatów na stanowiska prezydentów miasta, ewentualnie liderów list wyborczych. Konferencje odbywają się w krótkim odstępie czasowym, może nawet dwie dziennie, lub w kilku seriach np. 2-3 dniowych.. Przy przedstawianiu kandydata podejmowany byłby temat, który byłby spójny z programem i polityką PO i jednocześnie ważny dla kandydata.  Sygnalizujemy, że nasz program jest efektem współpracy z samorządowcami z 25 miast, w których mieszka 3 mln ludzi

Uzyskujemy efekt synergii:
a. ukazujemy siłę programową PO, dzięki czemu pozyskujemy poparcie tych, których może sama kandydatura mniej przekonuje, niż partia która ją wspiera,
b. podpieramy nasz program wiedzą i doświadczeniem miast, które już zbierają owoce jego zastosowania,
c. można też rozważyć udział prezydentów (lub kandydatów) z jednego miasta w kampanii drugiego kandydata,
d. jesteśmy przedstawieni jako bliscy współpracownicy lidera PO,
e. mamy szansę na ściągnięcie zainteresowania mediów centralnych.

W wielu przypadkach może to być bramą do sukcesu wyborczego.

Chcielibyśmy uzyskać z miast-stutysięczników deklaracje, w których miastach chcemy takie konferencje organizować. Dobrze by było, gdybyśmy też określili tematy, które podczas takowych konferencji będziemy podejmowali. W ten sposób może uda nam się wykreować możliwy do jak najlepszej medialnej oprawy scenariusz kampanii. To przełożymy się też na funkcjonowanie Banku Informacji i Banku Opinii. Niestety, nie możemy dzisiaj stwierdzić, czy będzie możliwy udział D. Tuska we wszystkich miastach. Rozmawialiśmy o 7-9 miastach, a widać, że zainteresowanie jest dwukrotnie większe. Mamy jednak jednoznaczną deklarację poparcia ze strony D. Tuska. 

Konkretne decyzje będą dopiero po powołaniu Komitetu Wyborczego PO. My złożymy maksymalnie konkretną propozycję objęcia patronatem tak pomyślanej kampanii w miastach stutysięcznych i ujęcia kampanii w stutysięcznikach w harmonogramie Komitetu.

Co musimy zrobić? Przede wszystkim zebrać informację:
a. W jakich miastach mamy swoich kandydatów?
b. Kto jest tym kandydatem?
c. Jakie są realne szanse na wygranie wyborów?
d. Jakie tematy chcemy podjąć w ramach konferencji?
e. Sugestie odnośnie Konferencji (termin, uczestnicy, częstotliwość i kolejność Konferencji, inne)

W wyborze tematyki Konferencji pomoże nam poseł Andrzej Czerwiński, który w PO cały czas zajmuje się problemami samorządowymi i z tego powodu jest najlepszym dla nas konsultantem i źródłem informacji. Stanowisko w sprawie Konferencji Wyborczych opracujemy już po Konferencji, drogą mailową je skonsultujemy i przekażemy Donaldowi Tuskowi.

Merytoryczne przygotowanie Konferencji – Andrzej Czerwiński
Wkrótce  Platforma Obywatelska prawdopodobnie przyjmie instrukcje wyborczą. Wówczas przygotowania do kampanii będą przybrać bardziej konkretną formę. PO do tej pory nie dysponowała środkami, które mogła zaangażować na wsparcie kampanii samorządowych. Teraz te środki się pojawią. 

W miastach-stutysięcznikach organizowanie kampanii wyborczych musi odwoływać się zarówno do doświadczeń miast metropolitarnych jak i mniejszych miejscowości. Są to już na tyle duże ośrodki, że kontakt bezpośredni nie zawsze jest możliwy i takie formy, jak bilboardy, spoty reklamowe, duże spotkania wyborcze i inne... są konieczne. Jednocześnie nie można rezygnować z takich form typowych dla małych miejscowości, jak rozmowy osobiste, 
kampania typu door to door i inne... 

Bardzo ważną sprawą dla miast-stutysięczników, chcących zorganizować Konferencję z udziałem Donalda Tuska lub innego lidera PO jest dokładne opracowanie scenariusza takiego spotkania. Nie może to być schemat, którego jedynym magnesem będzie Donald Tusk, bo efektywność takiego spotkania będzie niewielka, nawet jeśli uda nam się zebrać pokaźną liczbę uczestników – np. skuszonych jakąś „przedwyborczą kiełbasą”... Nad takimi scenariuszami musimy przez lato popracować, by z chwilą rozpoczęcia kampanii móc wystartować. Nie mam żadnych wątpliwości, że na takie spotkania Donald Tusk z chęcią przyjedzie.

Sprawą ważną jest także przygotowanie części merytorycznej, która ma stanowić łącznik miedzy programem PO a sprawami istotnymi dla danego miasta. PO w swoim programie często odnosi się do spraw samorządowych. Wykorzystanie tego w kampanii wyborczej jest dobrym pomysłem. Konkretnych propozycji może być bardzo dużo. Gdy pojawią się propozycje z Waszych miast, będziemy nad mini wspólnie pracowali.

Wnioski z dyskusji. Powinniśmy reagować na to, co w trakcie kampanii będzie robił PiS. Spotkania muszą być Z POMYSŁEM – a nie tylko ograniczone do „spędzenia” ludzi, bo tylko w ten sposób możemy pozyskać wyborców i zainteresować swoimi działaniami media.

Przyjęcie dokumentów - Ankieta pt. Konferencje Wyborcze w stutysięcznikach

POLSKA 

[12] FATALNA MATURA. Aż 21 proc. nie zdało egzaminu maturalnego. Takie wyniki to narodowa tragedia - twierdzą niektórzy. Szkoły ponadgimnazjalne potrzebują radykalnej reformy. - Trzeba zmienić program. Nie wolno oszukiwać młodzieży, że w technikach, liceach profilowanych czy uzupełniających przygotują się do matury, bo wyniki pokazują coś wręcz odwrotnego. 

Za procentami kryje się jednak coś gorszego - wiele osobistych dramatów... Widziałem niedawno młodą dziewczynę, która szła i płakała - pomyślałem: maturzystka. Wielu młodym ludziom zawalił się świat - kto nie wierzy, ten ma chyba słabą pamięć.

[12]
PRZECIW GMO. O zagrożeniach powodowanych wprowadzaniem roślin modyfikowanych genetycznie pisałem kilkakrotnie. Jeśli kogoś przekonałem, proponuję wysłanie poniższego listu, który być może spowoduje wprowadzenie poprawek do ustawy o paszach.

Senator RP - Jerzy Chróścikowski 
Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Ochrony Środowiska
e-mail: biuro@chroscikowski.senat.pl

Szanowny Panie Senatorze.
Zwracamy się do Pana z Apelem o podjęcie natychmiastowych działań, które spowodują wprowadzenie poprawek do ustawy o paszach. Zezwolenie na powszechne stosowanie w paszach organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO) zagraża naszemu rolnictwu, środowisku oraz naraża zdrowie konsumentów i zwierząt. Nie zbadano, że żywność pochodząca od zwierząt karmionych paszami zawierającymi GMO jest bezpieczna, a wyniki niezależnych badań (poniżej fragmenty artykułu „Ocena transferu/przenikania genetycznie zmodyfikowanego DNA z paszy do tkanek zwierzęcych”) wskazują, że należy wykazać jak najdalej posuniętą ostrożność. W dodatku coraz więcej konsumentów nie chce takiej żywności, co może wkrótce znacznie utrudnić naszym rolnikom sprzedaż produktów. Nie jest prawdą również twierdzenie, że nie ma wystarczającej ilości paszy bez GMO lub że są dużo droższe (np. soja nie zmodyfikowana genetycznie - firma IMCOPA, 
kontakt Jochen Koester +41 22 819 1729 lub np. krajowe pasze). 

W związku z powyższym domagamy się wprowadzenia w ustawie zapisów:

1. o stopniowym wycofywaniu z użycia pasz z GMO

2. o wprowadzeniu preferencji dla firm produkujących pasze bez GMO np. poprzez zredukowanie lub zwolnienie z podatku.
Wprowadzenie takich zmian będzie również zgodne z ramowym stanowiskiem Polski dotyczącym GMO zaakceptowanym przez Radę Ministrów w marcu 2006, które opowiada się przeciwko wprowadzeniu do obrotu pasz zawierających GMO.


Z poważaniem

<wpisz imię nazwisko i swój adres>

Do wiadomości:
- Senator prof. Adam Biela (bielaada@kul.lublin.pl)
- Senator Roman Wierzbicki (solidarnoscri@interia.pl)


[11.07] Prezydent Lech Kaczyński zdrowy (Yes, Yes, Yes). Prezydent nie ma żadnych problemów zdrowotnych - uspokoił wczoraj Polaków minister zdrowia Zbigniew Religa. Była to reakcja na artykuł w pewnym dzienniku specjalizującym się w produkowaniu sensacji. Poważna konferencja prasowa pokazała, jak tanio zrobić sobie kampanię telewizyjną: opluć prezydenta! Pół godziny darmowej reklamy zapewnione! Aż żal, że już nie jestem redaktorem naczelnym (poza Prawdami Oczywistymi - oczywiście).

[10-14.07] PREMIER NA PREZYDENTA WARSZAWY - ZA KARĘ. Kazimierz Marcinikiewicz nieoczekiwanie przestał był premierem rządu. O trzaskach na linii: premier - Jarosław Kaczyński mówiono już od dłuższego czasu. Ponoć oliwy do ognia dolało spotkanie premiera z Donaldem Tuskiem, nieuzgodnione z Kaczyńskim. Donald Tusk przyznał, że K. Marcinkiewicz podczas spotkania "nie ukrywał, że jego sytuacja w obozie rządzącym komplikuje się". Marcinkiewicz jednak jest zbyt popularny, by odsunąć go całkowicie. Będzie teraz kandydatem PiS-u na prezydenta Warszawy. – Prezydentem Warszawy zostaje się w Pi-S-ie za karę - skomentował tą decyzję B. Komorowski.

Premierem Polski został Jarosław Kaczyński. Wszystko dzieje się w otoczeniu kompromitujących wpadek władz. Najpierw prezydent L. Kaczyński zrywa bardzo ważne międzynarodowe spotkanie ponoć złym samopoczuciem, którego jednak nie potwierdził żaden lekarz czy choćby wizyta w szpitalu, za to wróbelki ćwierkają, że Kaczyński obraził się na niemieckich dziennikarzy, którzy brzydko o nim napisali. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że artykuły satyryczne mogą stać się kryzysów międzynarodowych... No cóż, historia uczy, że ludzie z kompleksami stają się groźni, gdy otrzymują zbyt dużo władzy.

[23] Dymisja Gilowskiej. Premier Kazimierz Marcinkiewicz zdymisjonował wicepremier prof. Zytę Gilowską, bo podobno jej oświadczenie lustracyjne zawiera nieprawdę. - Czy można być tajnym współpracownikiem, nic o tym nie wiedząc? - pytała Gilowska. Jest prawdopodobne, że teczka Gilowskiej zawiera fałszywki włożone tam przez SB-ka, który był mężem przyjaciółki Gilowskiej. Kilka dni później Marcinkiewicz zaprosił Zytę ponownie do rządu, oferując jej stanowisko wicepremiera ds. gospodarki. Gilowska odmówiła.

Jakiś czas później pojawiły się głosy, że informacje o Zycie, jako o TW są w ogóle nieuzasadnione i być może dotyczą zupełnie innej osoby. Gdyby tak się stało, byłaby to kompromitacja tzw. teczek.

Warto chwilę zatrzymać się przy tych faktach i obejrzeć je w czterech odsłonach.

Odsłona 1. Marcinkowszczyzna. Nie wiadomo skąd pojawia się sprawa teczki Gilowskiej. Na wieść, że coś w niej jest premier dymisjonuje wicepremiera, który trzyma finanse nie małego w końcu państwa. Kilka dni później zaprasza ją ponownie do rządu, choć w ciągu tych kilku dni nic nowego się nie wydarzyło. O przepraszam. Wydarzyło się, bo media i opinia publiczna stanęła po stronie Gilowskiej. Marcinkiewicz pokazał, jak cwanym jest koniunkturalistą, jak szybko zmienia zdanie, gdy czuje, że to mu się może opłacić. I robi to skutecznie. Zdecydowanie mniej skutecznie rządzi, ale przy sprawnym PR Polacy na to nie zważają.

Odsłona 2. PiSowszczyzna. Tusk bardzo szybko zauważył, że lustracja "lustracja" stała się narzędziem do 
wewnętrznych rozgrywek w łonie PiS; wybór teczki Zyty Gilowskiej przez IPN mógł być wprawdzie przypadkowy, ale dziwnie mocno uderza w premiera Marcinkiewicz, którego rosnąca popularność od dawna zapowiada konflikt z szefem PiS-u J. Kaczyńskim.

Odsłona 3. ESBekowszczyzna. To dobrze, że wreszcie osoba powszechnie znana staje się ofiarą gry teczkami. Bowiem od długiego czasu wmawia się Polakom, że teczki są wiarygodne niczym ewangelia. Teczki nie zawierają ani całej prawdy ani tylko prawdy, są więc używając terminologii ks. prof. Tischnera gówno prawdą. To absurd, by wierzyć eSBekom, mistrzom prowokacji, półprawdy i nikczemności, by wkładając do teczek jakieś dokumenty kierowali się zasadami etyki - bo przecież w ogromnej większości przypadków nikt nie może zweryfikować, czy w teczkach są zeznania TW, czy też wiedza eSBeka pozyskana w inny sposób. Zyta może zamknąć się w domu i kamery i tak jej nie opuszczą, ale kto pomoże osaczonemu w ten sposób człowiekowi w małej miejscowości? Teczkami muszą zająć się normalne sądy, albo trzeba je zamurować w gruby beton na 50 lat. Dzisiaj teczki niczego nie wyjaśniają, niosąc tylko upokorzenie i wstyd.

Odsłona 4. PeZetPeRowszczyzna. PRL był wasalem Moskwy, Miller na Kremlu otrzymywał wsparcie, gdy jego partia upadała, demokracja była zabijana dyrektywami polskich komunistów, a wyjazdy za granicę, które są takim samym przywilejem, jak dostęp do powietrza były rozdawane pod warunkiem, że się zakapuje kolegę... Jest wiele powodów, dla których można by wsadzić do więzienia ludzi odpowiedzialnych za PRL. I co? Nic, nawet człowieka, który nielegalnie wypowiedział Polakom wojnę nie potrafimy skazać! Miller, Oleksy, Jaruzelski, Gierek - to nazwiska szanowane w III RP! Za to podnieca nas wyłapywanie ludzi, którzy z PRL-em walczyli! To tak, jakbyśmy wpadki do nielegalnego burdelu i skazali sprzątaczkę, za to, że poślizgnęliśmy się na kondomie.

Spirala lustracyjna już dawno przekroczyła granica przyzwoitości - niezależnie od tego, czy Zyta Gilowska była czy nie była TW. W tej chwili niemal jedynym wątkiem "lustracyjnym" jest doszukiwanie się źdźbła winy u ludzi, którzy ciężko pracowali na swoje dobre imię. Komunistyczne hieny za to mają się bardzo dobrze, co gorsza zamiast IV RP mamy nawrót do najgorszych tradycji, gdy oskarżony musiał udowadniać swoją niewinność, a nie oskarżyciel winę oskarżonego.

[21] Od dzisiaj biorą auto za alkohol. Zbigniew Ziobro wypowiada wojnę pijanym kierowcom. Chce uderzyć ich po kieszeni, prokuratorzy mają masowo zatrzymywać im auta. I bardzo dobrze. 

Wydzielona historia Polski. Minister edukacji Roman Giertych chce, by najpóźniej za dwa lata w szkołach były dwa odrębne przedmioty: historia Polski (połączona z wychowaniem patriotycznym) i historia powszechna. Z planów lekcji ma zniknąć wiedza o społeczeństwie. Pomysł dość powszechnie uważa się za bzdurny.

MISTRZOSTWA ŚWIATA KLĘSKĄ POLAKÓW. To były najgorsze mistrzostwa świata, w których nasza reprezentacja brała udział! Kompromitujące porażki i styl gry, arogancja trenera przekraczająca zenit i na koniec: brak honoru u ludzi odpowiedzialnych za wynik - ani prezes PZPN ani trener nie poczuwają się do wizy za to, że Polska nawet nie wyszła z jednej z najsłabszych grup eliminacyjnych. Jeśli do tego dodamy:
- szalone decyzje personalne, które z kadry wyeliminowały takich piłkarzy jak Dudek, Frankowski czy Niedzielan (9 goli w lidze holenderskiej) - ciągłe roszady w ustawieniu i składzie drużyny, które pokazują, że trener do końca nie wiedział na kim oprzeć reprezentację to już więcej nie musimy dodawać. Może poza jednym: skoro mecz z Niemcami obejrzało 15 mln Polaków, to traktowanie reprezentacji jak swojego folwarku jest niemalże kpiną z narodu. Nie jestem śledczym światka piłkarskiego, ale coraz bardziej przekonują mnie Jan Tomaszewski i Zbigniew Boniek, którzy od lat mówią, że PZPN to siedlisko komuny i wzajemnej adoracji i trzeba wszystkich z tego związku, co najmniej do zarządów regionów usunąć i pod okiem komisarza zacząć budować od nowa polską piłkę nożną.

Wszystko wskazuje jednak na to, że sterujący polską klęską zrobią wszystko, by utrzymać się na swoich stołkach - oczywiście dla "dobra polskiej piłki nożnej" :-). Presja mediów i opinii publicznej spowodowała jednak, że zarząd PZPN przyjął dymisję Pawła Janasa, a nowym selekcjonerem reprezentacji Polski został Holender Leo Beenhakker. Czekam na dalsze zmiany, w tym zapowiadaną prezesa Listkiewicza.

ŚWIAT

[28] 2 MLN POLAKÓW PRACUJE POZA GRANICAMI? Może już dwa miliony Polaków pojechało szukać szczęścia i pracy w UE. Od razu rodzi się pytanie, czy przypadkiem najsilniejszym motorem wzrostu gospodarczego, którym się cieszymy, nie są emigranci. Czy fundują go nam rodacy z Londynu i Dublina? Zdaniem specjalisty od migracji z Uniwersytetu Opolskiego dr. hab. Romualda Jończego, od maja 2004 r. pracę za granicą podejmowało nawet do dwóch milionów Polaków. Jego zdaniem na pewno za granicą przebywa w tej chwili ok. 500 tys. Polaków, którzy wyjechali z kraju przed 2004 r. Grubo ponad 1 mln osób podejmowało pracę za granicą od lipca 2005 do czerwca 2006. - To może być 1,5 mln, ale też mogą być 2 mln. Część z nich wyjechała na stałe, a część tylko na pewien czas - mówi. W Irlandii i Wielkiej Brytanii każdy zatrudniający się legalnie musi się zarejestrować. W rejestrach jest 80 tys. Polaków w Irlandii i 240 tys. w Anglii. W Polsce jest 17 mln ludzi aktywnych zawodowo - pracujących i bezrobotnych. Za granicę wyjeżdżają tylko aktywni, nie starcy i dzieci. Od wejścia do UE bezrobocie spadło o 3 pkt proc., a liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 509 tys. Liczba ta jest zbieżna z szacunkami, które mówią o kilkuset tysiącach osób, jakie Polskę opuściły na dłużej. Od razu rodzi się więc pytanie, czy przypadkiem najsilniejszym motorem wzrostu gospodarczego, którym się cieszymy, nie są emigranci. Czy fundują go nam rodacy z Londynu i Dublina? Nie dość, że ustępują miejsca na rynku pracy, to przysyłają i przywożą do Polski zarobione pieniądze. Te pieniądze części rodzin pozwalają związać koniec z końcem, innym kupić mieszkanie albo wykształcić dzieci. Popyt w Polsce jest oczywiście w jakimś stopniu kreowany przez pieniądze zarobione przez Polaków za granicą. Ale jak duży jest to wpływ -nie wiadomo.

[12] Polska najbiedniejszym krajem Unii! Gospodarki naszych sąsiadów rozwijają się szybciej. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej notują rekordowe wyniki wzrostu gospodarczego. Na ich tle polskie 5,2 proc. PKB w I kwartale wypada blado. Wzrost gospodarczy w Czechach w tym samym czasie wyniósł 7,4 proc., a Łotwy - 13,1 proc.! Wcześniej rekordowymi wskaźnikami wzrostu chwaliła się m.in. Słowacja, Estonia czy Litwa. Jesteśmy jednym z dwóch najbiedniejszych krajów Unii. Dochód narodowy, jaki w ciągu roku wytwarza statystyczny Polak, to zaledwie połowa tego, co produkuje przeciętny mieszkaniec Wspólnoty. Komisja Europejska przewiduje, że już w 2007 roku Polska będzie będzie... krajem najbiedniejszym.

 

[09] WŁOCHY - MISTRZEM ŚWIATA. Mistrzostwa świata w piłce nożnej zakończyły się zwycięstem reprezentacji Włoch, która w rzutach karnych pokonała Francję. Porażka Francji była tym większa, że grający ostatni swój mecz Zidane, sprowokowany komentarzami dotyczącymi jego rodziny uderzył "z główki" włoskiego zawodnika, za co otrzymał czerwoną kartkę. Mistrzostwa dość powszechnie uznano za śmierć gwiazd futbolu, co gorsza bez narodzin nowych. Myślę, że przy obecnym wyszkoleniu, sile i kondycji zawodników, znika miejsce dla artystów futbolu. Chyba czas pomyśleć o dostosowaniu najpopularniejszej dyscypliny do możliwości zawodników - proponowałbym zmniejszenie liczby zawodników na boisku do 9!

 

[08] Zarkawi zabity. Odpowiedzialny za setki krwawych zamachów szef al Kaidy Abu Musab al Zarkawi został zabity w Iraku.

[05] Czarnogóra proklamowała niepodległość. Dwa tygodnie po referendum parlament Czarnogóry w sobotę uroczyście proklamował niepodległość. Serbowie niechętnie godzą się z secesją ostatniej republiki byłej Jugosławii.

AFERY, AFERY...

Polska może stracić miliardy unijnej pomocy. Aby od przyszłego roku dostawać miliardy z Unii, musimy mieć sprawny komputerowy system ich rozdziału. Tymczasem system SIMIK wciąż szwankuje, a rząd nie może wybrać firmy, która go naprawi. SIMIK to system informatyczny, na który trafi każdy przedsiębiorca i samorząd składający wniosek o unijne pieniądze. Polska zabrała się do tworzenia SIMIK w 2003 r. Za jego opracowanie odpowiada Ministerstwo Finansów. Do tej pory system kosztował już ponad 12 mln zł. Ale wciąż nawala i np. myli się w obliczeniach. Błędy w systemie potwierdza Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (to ono decyduje o podziale unijnych pieniędzy). Trzy miesiące temu negatywną opinię wystawiła SIMIK Najwyższa Izba Kontroli. System budowała krakowska firma ComArch SA. Tymczasem poprawianie SIMIK idzie Ministerstwu Finansów jak po gruzie i nie wiadomo, czy w 2007 roku system będzie działał.

 

Renata Beger skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Sąd nie miał wątpliwości, że Beger poleciła w 2001 r. wpisać na listę swojego poparcia osoby, które takiego poparcia nie udzieliły. To wyborcze oszustwo - uznał sąd. Ale liderzy Samoobrony mają to za nic. Prawo i sprawiedliwość... 

Działacze PO wyprowadzili z partii pieniądze? PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego kandydata na prezydenta D. Tuska, stwierdzając, że jako jedyny przekroczył on (o 2 mln zł) limit wydatków na reklamę wyborczą.
Być może częściowym wyjaśnieniem tajemniczego przekroczenie limitu wydatków są działania Marcina Rosoła oraz blisko z nim współpracującego Piotra Wawrzynowicza (obaj rocznik 1979), którzy wyprowadzili z partyjnej kasy spore pieniądze.
Marcin Rosół, będąc asystentem sekretarza generalnego partii Grzegorza Schetyny, jest jednocześnie od dwóch lat szefem biura klubu parlamentarnego PO. Od blisko pół roku pełni też obowiązki asystenta Donalda Tuska. Piotr Wawrzynowicz, asystent odpowiadającego za finanse partii Mirosława Drzewieckiego jest wiceskarbnikiem PO, jego prawą ręką.
Marcin Rosół i Piotr Wawrzynowicz pieniądze z kasy PO wyprowadzali zwykle w czasie kampanii wyborczych - czyli w momencie, gdy znacznie trudniej wykryć nieprawidłowości, bo na partyjnych kontach jest duży ruch - wciąż wpływają na nie i wypływają z nich kolejne sumy.
Najpierw podstawieni ludzie przez nich ludzie (wolontariusze lub pracownicy sztabu wyborczego) podpisywali umowy na wykonanie fikcyjnych zadań dla sztabu wyborczego. Potem sztab przelewał na ich konta pieniądze (zwykle po 3-5 tysięcy, ale bywało też, że powyżej 10 tys. zł). Następnie "słupy" oddawały większość tych sum Marcinowi Rosołowi, sobie zostawiając niewielkie kieszonkowe. Ponoć Rosół i Wawrzynowicz po raz pierwszy przeprowadzili taką operację podczas kampanii wyborczej do europarlamentu w maju 2004 r., a powtórzyli ją przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w 2005 r. - m.in. podczas prawyborów we Wrześni.

Jacek Kurski plecie bzdury. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła wszystkie dochodzenia w sprawach, którą Jacek Kurski nagłośnił tuż przed objęciem mandatu posła PiS.
Jesienią 2005 roku Kurski złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prezesa funduszu - Danutę Grodzicką-Kozak oskarżając ją o wyprowadzenie milionów złotych, które posłużyły osobom zaprzyjaźnionym do prywatyzacji państwowej spółki. Wokół funduszu zbudowano układ, który jest ochraniany przez PO - argumentował Kurski. To już trzeci podobny przypadek, gdy prokuratura nie znajduje dowodów potwierdzających oskarżenia Kurskiego. No, ale samemu Kurskiemu szkalowanie innych nie przeszkadza.
Zbliża się bowiem samorządowa kampania wyborcza i PiS już spuścił ze smyczy swego bulteriera. Słynący z obrzydliwych ataków na przeciwników politycznych Jacek Kurski ogłosił we wtorkowym programie "Teraz my", że PZU sfinansował billboardy Donalda Tuska w ostatniej kampanii wyborczej. Oczywiście, okazało się to wulgarną bzdurą, która nie ma nic wspólnego z faktami: PZU niczego nie finansował, a kampania PZU "STOP Wariatom drogowym", w miejsce której miały się pojawić plakaty Tuska trwała dokładnie przez miesiąc, czyli przez czas, za który firmom reklamowym zapłacono.
Ciekawe kiedy wreszcie ręka prawa i sprawiedliwości zacznie karać oszczerców. Umorzenie postępowanie w sprawie bilboardowej odbyło się cichutko i nie zaszkodziło Kurskiemu.

[07] Żona Wiecheckiego szuka pracy w Warszawie. MEN chce odwołać dyrektora Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży. Zgłosił już nową kandydatkę Magdalenę - żonę Rafała Wiecheckiego, byłego wszechpolaka i ministra gospodarki morskiej. Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży działa od 1991 na mocy umów między rządami obu państw. Ma budować polsko-niemieckie porozumienie i organizować wymianę młodzieży (sfinansowała już wyjazdy 1,5 mln młodych ludzi). W tym roku na działalność organizacji nasz rząd wyłożył ok. 18,6 mln zł. Tyle samo rząd Niemiec. PNWM ma dwuosobowy zarząd wybierany na pięć lat przez ministrów ds. młodzieży z obu państw - z Niemiec dyrektorem jest Doris Lemmermeier, z Polski - Piotr Womel (wybrany trzy lata temu, za rządów SLD). Jest jeszcze 24-osobowa rada nadzorcza - po dwanaście osób z obu krajów. Kandydatce członkowie Rady zadali sporo pytań. Nie potrafiła nawet zarysować celów, jakie chciałaby realizować.

CIEKAWOSTKI

Zdechł najstarszy żółw świata. W Australii w wieku 176 lat padła gigantyczna żółwica imieniem Harriet. Mówiono o niej, że znała samego Karola Darwina.

HUMOR

 

 
 

 

 

 

 

 

Dorota i Jerzy Wcisła, ul. Kwiatowa 14/11, 82-300 Elbląg, tel. fax 0-55 643-56-19
e-mail: redakcja@oficynaoko@info, www: www.oficynaoko.info