|

POLSKA
I NIEMCY 2005. Erika Steinbach i Donald Tusk spotkali się w Zielonej Górze na debacie: "Polacy i Niemcy 2005: ile jesteśmy sobie winni?". D. Tusk przekonywał, że inicjatywa budowy Centrum Wypędzonych może być odczytana jako próba zafałszowania historii, a problem odszkodowań, których domagają się przesiedleńcy powinien załatwić rząd niemiecki.
PENTOR: 28 % DLA PLATFORMY. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w pierwszym tygodniu lutego, najwięcej miejsc w parlamencie otrzymałaby Platforma Obywatelska, na którą głosowałoby 28% wyborców. Poparcie dla Samoobrony (14%), LPR (12%) oraz PiS (11%) kształtuje się praktycznie na takim samym poziomie. Na koalicję wyborczą SLD-UP swój głos zamierza oddać 10% wyborców (8% na SLD, 2% na UP). PSL (6%), SLD (5%) i UW balansują na granicy progu wyborczego. Badanie Pentora pokazuje spadek popularności prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Obecnie 60% ankietowanych wyraża niezadowolenie ze sposobu sprawowania władzy przez głowę państwa.
SZEFOWA PIP (u) NA WYLOCIE. Wniosek o odwołanie szefowej PIP, który z inicjatywy posła S. Gorczycy złożyła PO odbił się szerokim echem w mediach. Znalazł się w komunikatach PAP, poseł S. Gorczyca udzielał swego głosu w Polsacie, TVN, TVP, Polityce, Życiu Warszawy, Super Expressie, Gościu Niedzielnym, praktycznie wszystkich mediach regionalnych i lokalnych (chyba tylko Głos Elbląga faktu nie zauważył, ale od kilku dni się nie ukazuje)... Przypomnę, że bezpośrednim powodem złożenia wniosku było unikanie przez PIP właściwego zajęcia się łamaniem praw pracowniczych w sieci sklepów "Biedronka", należących do Jeronimo Martins. I nie chodzi tu o ukaranie jakiegoś Bogu ducha winnego kierownika sklepu, ale o oskarżenie wlaściceli firmy o systemowe łamanie praw pracowniczych - jak nazwał to poseł S. Gorczyca, tworzenie istnych "obozów pracy".
Czy Anna Hintz zostanie odwołana - poseł S. Gorczyca powątpiewa. Może i jakieś lobby ją ochroni, ale skutki pozytywne nacisków naszego posła są już widoczne: PIP już nie zachowuje się jak ostatnia (za przeproszeniem) pipa i ostrzej reaguje na łamanie przepisów prawa w innych sieciach.

[24] KULTURA PRZEZ DUŻE... POP. "Kultura na dziś - pomnik czy festyn" - tak brzmiał temat spotkania z ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim, które odbyło się w ramach Salonu Polityki w Bibliotece Elbląskiej.
SĄ WITACZE. Przy ul. Nowodworskiej stanął pierwszy witacz. Ma 7,5 m wysokości, podświetlony herb i logo Fair Play - jest dziełem architekta Piotra Andrzejewskiego. Kosztuje 30 tys. zł.
POLITYCZNE RADIO EL. Nie wie prawica co czyni lewica. Tak brzmiało hasła kolejnego politycznego spotkania na antenie Radia El. Tradycyjnie zabrakło przedstawiciela SLD. Czyżby bali się mówić?

[17] SESJA
RADY MIEJSKIEJ
MIAŁA BYĆ NUDNA, ALE ZAISKRZYŁO...
Info o sesji przesłałem elbląskim czytelnikom. Dlatego
dzisiaj przedstawiam je skrótowo.
Lutowa sesja Rady Miejskiej zapowiadała się nudnawo. Póki nie pojawiły się dodatkowe materiały, a w nich
6,6 mln zł i nowe przedsięwzięcia prezydenta Elbląga. Prezydenta, bo trudno utożsamiać się z nimi Radzie, skoro dowiaduje się o nich w takim trybie. Czary goryczy dopełnił
sposób powołania komisji konkursowej, mającej dokonać wyboru dyrektora szpitala
miejskiego. Jerzy Wilk wykazał, że prezydent wkroczył w kompetencje Rady.
Jeśli dodamy do tego niechlujnie (lub co najwyżej lakoniczne) informacje na temat ogromnej inwestycji związanej z utylizacją śmieci - to mamy obraz Rady traktowanej jak kwiatek do kożucha. Piszę o czarze goryczy, bo przy okazji szpitala wypomnieliśmy prezydentowi (Cz. Dębski, J. Wilk, M. Pruszak, J. Wcisła), że nie po raz pierwszy próbuje marginalizować rolę Rady Miejskiej.
INTERPELACJE: J. WCISŁA
PROMOWAĆ WŚRÓD AMBASADORÓW.
Zaproponowałem, by miasto zaprosiło ambasadorów państw, w których mamy miasta partnerskie, by pokazać im nasze mozliwości inwestycyjne. Nie wymysliłem tego sam: coś podobnego zrobił Słupsk. U nich zareagował tylko jeden ambasador: Chin, ale i tak dzięki tej akcji w Słupsku powstaje fabryka rowerów. Życzyłbym Elblągowi takich samych rezultatów.
ZIMA CIĄGLE ZASKAKUJE. Aż się nie chce o tym mówić. Ale, skoro za nasze pieniądze, kto nie potrafi zadbać przez kilka dni o ulice, choc ma płacone za całe miesiące - to chyba można się wściec. Na ulicy Kwiatowej nie widziałem jeszcze ani piaskarki ani pługu, a w przeddziań sesji (śnieg spadł koło południa), między 15 a 17 strach było jeździć. Pewnie dlatego piaskarki też nie wyjechały. Nasz Klub chce wiedzieć ile firma niedbająca o nasze ulice bierze za to naszych pieniędzy.
CO ROBI PREZYDENT?. Poprosiłem (w imieniu KRC) prezydenta, by na każdej sesji relacjonował, co też w okresie między sesjami ważnego robił. Prosiliśmy o to już kilka miesięcy temu, ale chyba poszła prośba w zapomnienie, dlatego teraz spisaliśmy ją na papierze.
INTERPELACJE POZOSTAŁYCH RADNYCH KRC
Marek Pruszak
- (w imieniu KRC) ponowił wniosek o wprowadzenie większej ulgi przy wykupie mieszkań komunalnych do 90%. Taką ulgę wprowadziły ostatnio m.in. władze Olsztyna,
- zwrócił się z prośbą o zwiększenie liczby etatów w Biurze Rady Miejskiej o jeden (w najgorszym wypadku o 1),
- zapytał, dlaczego podatek vat za użytkowanie wieczyste własnościowych mieszkań komunalnych obciąża mieszkańców? Czy nie można było wzorem innych miast obciążyć budżet miasta?
Czesław Dębski złożył trzy interpelacje:
- (w imieniu KRC) proponując poprawkę w planach gospodarki mieszkaniowej, zmniejszającą możliwości podnoszenia czynszów, bo teraz wychodzi na to, że to radni chcą wyskoich czynszów, a prezydent ich obniżenia
- (w imieniu KRC) domagając się zakazu wypowiadania się urzędników w imieniu radnych
- szybkiej poprawy nawiarzchni dróg w mieście, bo ludzie już zaczynają jeździć po trawnikach zamiast po "drogach".
Maria Kosecka
- Zająć się ludźmi bezdomnymi, mieszkającymi w altankach lub w innych miejscach. Rapoart na ten temat przygotował Lazarus.
- Doprowadzić do porządku ul. Częstochowską. Czas najwyższy zająć się peryferiami miasta, a nie tylko centrum.
- Na budynkach należących do miasta promować oficjalne adresy internetowe Elbląga oraz informacje o miastach partnerskich Elbląga.
Andrzej Tomczyński
- Zlikwidować pokrycia dachów, balkonów wykonane z eternitu. Rakotwórcze działanie eternitu jest udowodnione.

[15] KLUB RADNYCH CENTROPRAWICY NA PÓŁMETKU
i KADENCJI. Połowa kadencji za nami. Omawialiśmy te dwa lata. Rozmawialismy też o sprawach związanych z najbliższą sesją, m.in. o protestach mieszkańców Krasnego Lasu, którzy chcą by plan zagospodarowania objął cały obszar Krasnego Lasu, a nie tylko jego fragment.
[12-13] MORS POTĘGĄ JEST I BASTA.
13 lutego w Mielnie odbył się II Międzynarodowy Zlot Morsów. Pogoda dopisała, tzn. była pod zdechłym psem. Wiało, metrowa fala, padał śnieg, strach było patrzeć w stronę morza, a co dopiero do niego włazić...
Ale weszliśmy. Ok. 400 morsów z Polski, Niemiec, Biesłanu... Najodporniejsi (z Podlasia!), jak weszli, to wyszli po pół godzinie, gdy my już pałaszowaliśmy grochówkę. Jeden z nich nie chciał potem oddać dzbanka z herbatą, bo się nim rozgrzewał. Oddał dopiero wtedy gdy dzbanek już był tak zimny jak i on.
Inny tak się przejął próbami przeskakiwania fal, że nie zauważył kiedy mu morze slipy zabrało. Dopiero koleżanki go poinformowały. Zdegustowane, bo w tej
temperaturze to właściwie nie wiadomo co te slipy miały osłaniać. Nasza koleżanka ledwo weszła do morza i fala ją tak nakryła, że straciła poczucie pionu. Gdy go odzyskała, to okazało się, że zgubiła pantofle, które po coś ze sobą do morza wzięła, no i fryzura jej się zniekształciła. Dla morświnki (przepraszam wszystkie panie i dziewczynki) to jednak żaden problem. Ale gdy fala jeszcze raz i jeszcze raz ją obaliła dała za wygraną i boso, obrażona na Neptuna poszła na plażę, którą zresztą morze zalewało
niemal na całej szerokości. Suma sumarum: świetna zabawa.
Z Elbląga wchodziło do morza chyba 16 morsów. Wszyscy wyszli, choć w naszym "sektorze" długo szukano jednego morsa. Czy znaleziono? - nie wiem, ale jakimś cudem dostaliśmy dla niego dyplom - oby nie pośmiertny (ależ ponury dowcip mi się udał). Nie byliśmy w Mielnie najsilniejszą ekipą: Podlasie, Gdańsk, Kędzierzyn-Koźle - było ich po 40. Za rok trzeba się będzie lepiej zmobilizować.
[10] POSEŁ
EUROPARLAMENTU
PROF. B. KUDRYCKA W ELBLĄGU
Wizyta miała dwa główne powody - prócz oczywistej i od wielu miesięcy artykułowanej chęci spotkania się z naszymi działaczami:
- W związku z przyjęciem patronatu nad książką nt. kanału przez Mierzeję, poseł zadeklarowała swoją gotowość wspierania nas w dążeniu do realizacji przedsięwzięcia,
- Otwarcie biura w Elblągu. Prof. B. Kudrycka z kilku lokalizacji wybrała Odzieżową 12, czyli miejsce, gdzie znajduje się Biuro Poselskie posła S. Gorczycy - tyle, że piętro wyżej.
B. Kudrycka spotkała się z wiceprezydentem M. Gliszczyńskim, w LE z młodzieżą, na konferencji z dziennikarzami i z działaczami elbląskiej PO.
Mocno poparła inicjatywę budowy kanału, wyrażając zdziewienie, że władze miasta robią tak niewiele dla tego przedsięwzięcia, choć mogą być jego głównym beneficjentem.
Prof.
B. Kudryckiej towarzyszyli: poseł S. Gorczyca, T.
Naguszewski, W. Strzelec i J. Wcisła.
[08] KOMISJA PROMOCJI MIASTA
JAK MINĄŁ ROK 2004? W przeciwieństwie do innych komisji, nasza pracuje niemal w oderwaniu od programu sesji. Zatem program, jaki realizujemy jest - można powiedzieć - autorski. W 2004 roku wypracowaliśmy m.in. następujące wnioski:
 |
zwiększyć środki na promocję gospodarczą miasta (wniosek w pewnym sensie zrealizowany w 2005 roku) |
 |
zorganizować w Elblągu Sejmik Morski i Święto Morza (Sejmik odbędzie się 2-3 czerwca 2005 r.) |
 |
konkurs na hasło promujące i identyfikujące Elbląg (konkurs się odbył, nie wybraliśmy hasła,
wnioskujemy o ponowny konkurs - tym razem otwartego dla firm PR, reklamowych,
dziennikarzy)... |
 |
Strategiczny cel Elbląga: być centrum regionalnym dla powiatów: braniewskiego, elbląskiego, ostródzkiego i iławskiego (nastąpiło ożywienie aktywności regionalnej Elbląga -
przystąpienie do związku gmin Kanału Elbląskiego, patronat nad moją książką nt. kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną) |
 |
utworzyć Związek Polskich Miast Hanzeatyckich |
 |
nadać Dniom Elbląga charakteru imprezy promującej dokonania miasta w różnych dziedzinach |
 |
przystąpienie do Związku Gmin Kanału Ostródzko-Elbląskiego i Pojezierza Iławskiego z uzgodnieniami dotyczącymi zmiany nazwy Związku (Kanał Elbląski), przeniesieniem siedziby do Elbląga, miejsca dla przedstawiciela Elbląga w Zarządzie,
zmniejszenie podstawy składki członkowskiej (z 20 gr do 15 gr od mieszkańca) |
 |
akcja "Kupuj Elbląskie! Daj pracę sąsiadowi!" |
 |
Opracowanie pomocy edukacyjnej, dla dzieci i młodzieży – na wzór książki „Elbląg – nasza mała Ojczyzna” rozbudowanej o zakres tematów ujętych w „Elbląskim Programie Edukacyjnym”, m.in.: środowisko, walory miasta i regionu, współcześni Elblążanie, którzy odnieśli sukces, dzień dzisiejszy miasta, perspektywy rozwojowe... |
 |
wprowadzenia systematycznych, programowych lekcji o Elblągu i samorządności lokalnej – w zakresie możliwym do realizacji, w oparciu o ww. podręcznik |
 |
wykorzystanie i promowanie tych walorów naszego miasta, które mogą stać się naszą „wizytówką”, np. elbląskich tancerzy. Elbląg może stać się kuźnią talentów tanecznych – nawet jeśli ich „nie zagospodarujemy”, zawsze (gdziekolwiek będą mieszkali) będą pamiętali, gdzie stawiali pierwsze kroki, promując w ten sposób Elbląg |
To tylko najbardziej konkretne wnioski. W 2004 roku rozpoczęliśmy (wespół z Polską Organizacją Turystyczną) przygotowania do określenia elbląskiego markowego produktu turystycznego. W tym roku zakończymy prace,
które - mam nadzieję - ukierunkują działania w zakresie rozwoju turystyki.
BEZ HASŁA I REGIONALNEGO CENTRUM INFORMACJI EUROPEJSKIEJ
Pod koniec ubiegłego roku zgodziliśmy się na likwidację RCIEiT, bo uschło źródło jego finansowania (marszałek sejmiku). Tymczasem Z. Olszewski odkrył, że w Unii Europejskiej są spore środki na prowadzenie tego typu instytucji. Natychmiast złożyliśmy wniosek do prezydenta o podjęcie działań mających na celu pozyskanie środków i odtworzenie (choć nie z nazwy) podobnej instytucji.
Komisja uznała też, że w tworzeniu hasła promującego Elbląg nie ma powodu do pośpiechu. Sugerujemy rozszerzenie konkursu o instytucje zatrudniające fachowców od reklamy, PR, tworzenia tytułów. Póki co mnie najcieplej się robi, gdy mówię: "Czas na Elbląg" lub "Elbląg - Zalew szans", choć przyznaję: oba hasła mają też swoje słabe strony.
PREZYDENT ODPOWIADA.
Prezydent H. Słonina udzielił odpowiedzi na kilka wniosków i
interpelacji, które w imieniu Klubu Radnych Centroprawicy lub własnym
złożyłem.
PRZEJRZYSTA POLSKA - W imieniu KRC wnioskowałem o przystąpienie Elbląga do konkursu "Przejrzysta Polska". Prezydent odpowiedział, że Elbląg
przystąpi do konkursu. Sprawdziłem: przystąpił. Na konkurs, choć niełatwy - trzeba się wykazać wieloma procedurami utrudniającymi korupcję - zgłosiło się 775 samorządów, w tym z Warmii i Mazur 30. Brakuje z najbliższych sąsiadów m.in. Braniewa, Pasłęka i Powiatu Elbląskiego.
PROJEKTY UCHWAŁ NA WWW. Na stronach Urzędu Miejskiego - po moim wniosku - pojawiły się
projekty uchwał, a po sesji: uchwały. Zwyczaj rozpoczęty przed sesją budżetową jest kontynuowany. Coś drgnęło. Przypomnę, że storna internetowa naszego miasta wielokrotnie znajdowała się pod moim ostrzałem. Dziś może nie jest idealna: ale nieporównywalnie lepsza od tego, co
oglądaliśmy np. pół roku temu.
BIURO ZAMIANY MIESZKAŃ. Proponowałem (w imieniu KRC) utworzenie wzorowanego na Gdańsku Biura Zamiany Mieszkań. Zdaniem prezydenta, choć w Elblągu takowe biuro nie funkcjonuje, to proces wymiany mieszkań sprawnie działa. Z odpowiedzi udzielonej przez prezydenta wynika, że w okresie od 2002 roku dokonano 80 zamian, głównie związanych z eksmisją i 317 zamian dobrowolnych. Szczerze mówiąc wyjaśnienie niewiele wyjaśnia. Zwłaszcza, że gospodarka mieszkaniowa w naszym mieście mocno kuleje, generując potężny dług. Właśnie sprawny system zamiany mieszkań miał szybko eliminować ryzyko popadania w potężne długi lokatorów z różnych powodów nie płacących za wynajem.
DARMOWE BILETY DLA SZUKAJĄCYCH PRACY. W imieniu KRC wnioskowałem o wprowadzenie darmowych biletów dla osób poszukujących pracy. Bilety miałyby być ograniczone (np. trzy miesiące w godz. od 9 do 13). Odpowiedź otrzymam, gdy Powiatowy Urząd Pracy wyda swoją opinię o projekcie. Czekam.

[26] MISS MARTA.
Marta Blendowska (19 l., 166 cm wzrostu) została Miss Ziemi Elbląskiej 2005. Miss nastolatek otrzymaa Julia Mach (15 lat, 175 cm wzrostu).
[25] LEKARKA-ŁAPÓWKARKA LECZY NADAL. Lekarka skazana za wystawianie za łapówki zaświadczeń kandydatom na kierowców na karę, ktorą sama zaproponowała (rok więzienia w zawiasach na 3 lata + 5.000 zł grzywny) będzie mogła leczyć dalej.
[24] HIPERNOVA PRZED AGONIĄ. W Hipernovej ruszyła wyprzedaż tego, co w niej pozostało. Elbląski sklep wraz z 11 innymi hipermarketami wykupiła od Aholdu Polska sieć Carrefour. Otwarcie nowego sklepu ma nastąpić przed końcem
kwietnia, ale na paragonach już widnieje nowa nazwa.
[21] ELMEAT STARTUJE? Zapowiadane wznowienie pracy
przez Elbląskie Zakłady Mięsne następuje dość nieśmiało. Do pracy z bezpłatnych urlopów wróciła niewielka część pracowników. Ponoć mają dokonać tzw. rozruchu produkcji.
[15] ŚWIATOWID Z ISO. Elbląski Światowid, jako pierwsza i jedyna placówka kulturalna w Polsce otrzymała certyfikat systemu zarządzania ISO 9001:2000.
[10] Z IRAKU DO ELBLĄGA. 86-osobowa grupa elbląskich żołnierzy wróciła z Iraku.
[03] KOLEJNY PROCES Z BIEDRONKĄ. Katarzyna Witczak z Morąga domaga się 24 tys. zł za nadgodziny oraz 50 tys. zł odszkodowania za poronienie od JM, właściciela sieci Biedronka. Tymczasem Jeronimo Martins integruje się z pracownikami organizując darmowe przyjęcia integracyjne dla załóg swoich sklepów. Pierwsze odbędzie się 6 lutego w Monkach pod Warszawą.

[16] NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH. Elbląska policja i Janusz Lichacz dyr. Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu zostali uhonorowani przez marszałka województwa tytułem "Najlepsi z najlepszych".
[10] PROKURATURA SIĘ ROZLICZA. W okręgu elbląskim do prokuratur wpłynęło w ub. roku 20.709 spraw, o 679 więcej niż w 2003 roku. Zakończono zaś 20.785 spraw, w 1.501 przypadkach omówiono wszczęcia dochodzenia. 38,7 % spraw (7.405) zakończyło się skierowaniem oskarżenia do sądu przeciwko 9.128 osobom.
[05] ARABSKI NA CZELE DZIENNIKA BAŁTYCKIEGO. Tomasz Arabski został naczelnym Dziennika bałtyckiego - największej u nas regionalnej gazety. Arabski przez wiele lat pracował w Radio Plus - swego czasu razem z Dorotką, moją żoną.

STUTYSIĘCZNIKI
RZESZÓW
ANDRZEJ DEC
PRZEWODNICZACYM RADY. Andrzej Dec, nasz człowiek z Rzeszowa został przewodniczącym Rady Miasta w Rzeszowie. Aby było ciekawiej dodam, że Andrzej jest jedynym radnym PO. Ale przy dokładnej równowadze głosów (12:12), jest bardzo cennym, przysłowiowym "języczkiem" w głosowaniach. Teraz został języczkiem rozdającym.
GRATULUJEMY!
OLSZTYN
JAK DO PAPIEŻA, TO I
PRZECIW SLD. Prezydent niespodziewanie odszedł z
SLD. Czesław Małkowski, prezydent Olsztyna, wystąpił z SLD w dniu, kiedy z innymi radnymi poleciał na pielgrzymkę do Watykanu.
Michelin wybrał Polskę, nie Węgry. Olsztyn wygrał walkę z węgierskim miastem Nyiregyhaza o inwestycję francuskiego koncernu
oponiarskiego. Francuzi wydadzą na inwestycje co najmniej 500 mln
euro.
Kto wziął łapówki za mieszkania
OTBS? Dwóch i pół roku więzienia zażądał wczoraj prokurator dla Marka O. Były olsztyński radny SLD jest oskarżony o branie łapówek za przydzielanie mieszkań w
OTBS. Wyrok za tydzień.
GORZÓW
[27] PREZYDENT SIĘ OSTAŁ. 15,5 proc. gorzowian głosowało w sprawie odwołania prezydenta Gorzowa Tadeusza Jędrzejczaka. To zdecydowanie za mało. Aby wynik głosowania był ważny do urn powinno pójść 30 proc. uprawnionych. Spośród ponad 15 tysięcy głosujących gorzowian 92 proc. opowiedziało się za odwołaniem urzędującego prezydenta, a 8 proc. przeciw. Do odwołania prezydenta namawiała przede wszystkim Po oraz
PiS.
Będzie nowoczesna sieć światłowodowa.
W gorzowskiej Wyższej Szkole Zawodowej powstaje węzeł sieci światłowodowej "Pionier". Kilka dni temu zakończyły się prace ziemne. W Elblągu także trwają prace nad założeniem sieci światłowodowej.
Gorzowska PO
wzywa NIK. Jeden wniosek dotyczy powiatowego pośredniaka, a drugi szpitala gorzowskiego. Poseł Jacek Bachalski podejrzewa, że w Powiatowym Urzędzie Pracy może dochodzić do nieprawidłowości przy przyznawaniu przedsiębiorcom pożyczek.
PO apeluje także do NIK, aby skontrolowano gorzowski szpital. Zdaniem Bachalskiego mogło tam dojść do rażącej niegospodarności. kilka lat temu w budynkach przy Warszawskiej wydano milionowe kwoty na remont oddziałów, a dziś dyrekcja chce ten zespół szpitalny zamknąć. Ponadto PO występuje do Marszałka, aby odwołał obecnego dyrektora Leszka Wakulicza. Szpital ma olbrzymi 180 milionowy dług.

[27] Deklaracja nowego
centrum. Lider Unii Wolności Władysław
Frasyniuk, wicepremier Jerzy Hausner, który właśnie opuścił SLD, bezpartyjny dziś Tadeusz Mazowiecki podpisali 13.02. wspólną deklarację polityczną. Nazwali ją "Listem do tych, którzy nie chcą być bezradni". 27.02. utworzyli Partię Demokratyczną. Nal iście założycieli jest m.in. Jacek Bocheński.
[23] Afera
FOZZ: Odczytano akt oskarżenia. 12 lat więzienia oraz 720 tys. zł grzywny dla b. dyrektora FOZZ Grzegorza Żemka, 7 lat i 400 tys. zł grzywny dla Janiny Chim oraz kar od 5 do 3 lat więzienia dla pozostałych czworga oskarżonych w sprawie afery FOZZ zażądała prokuratura. Więcej o FOZZ w dziale: afery.
[22] Wałęsa pisze do biskupów. Wałęsa: Niech biskupi zrobią porządek z Rydzykiem. Episkopat: zajmiemy się Radiem Maryja w czasie najbliższego zebrania plenarnego. Napisał też do KRRiTV by odebrali Radiu Maryja status nadawcy społecznego. Gdyby do tego doszło, Radio straciłoby kilka milionów zł rocznie, których dzisiaj nie musi płacić za koncesję.Tymczesm Lepper zapowiada, że będzie bronił Radia Maryja.
[21] Zdzisław Beksiński
zamordowany. Znany i kontrowersyjny malarz-artysta został zasztyletowany. Do zabójstwa Zdzisława Beksińskiego przyznał się syn pracownika artysty - 19-letni Robert K. Bo malarz nie chciał pożyczyć mu pieniędzy.
[21] Lubelskie bez
GMO. Sejmik Województwa Lubelskiego ogłosił stanowisko w sprawie ogłoszenia obszaru województwa lubelskiego strefą wolną od upraw roślin zmodyfikowanych genetycznie (GMO). Stanowisko w sprawie GMO jest wynikiem konsekwentnego przestrzegania strategii rozwoju województwa, która ma na celu ochronę tego
ekologicznego regionu. Województwo Lubelskie ma powierzchnię ponad 24 tysiące hektarów a zamieszkałe jest przez około 1,9 mln mieszkańców.
[18] Zabużanie znowu górą. Sąd Okręgowy w Szczecinie przyznał w piątek trójce spadkobierców zabużan ponad 105 tys. zł odszkodowania za 16 ha ziemi ornej i drewniany dom pozostawiony na terenach obecnej Białorusi. Bliżsi odszkodowania są również potomkowie zabużan w Białymstoku
[16] Trybunał Konstytucyjny uśmiercił
50-proc. PIT. Podatnicy mieli za mało czasu na przygotowanie się do nowej, 50-proc. stawki podatku dla najbogatszych - uznał we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Dlatego na razie nie będzie ona obowiązywać, ale jako przepis martwy pozostanie w ustawie o PIT.
[16] ZDROWIE
NADAL KRUCHE. Parlament przegłosował wniosek o odrzucenie w całości projektu ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej. Minister zdrowia Marek Balicki podał się do dymisji, której premier nie przyjął.
[16] Powstaje (abo i nie) Partia Maryja. Najbliżsi współpracownicy o. Tadeusza Rydzyka tworzą nową partię. Ma ona błogosławieństwo ojca dyrektora, potężne struktury - Koła Przyjaciół Radia Maryja zrzeszające ponad 200 tys. osób - i jasny cel: wygrać najbliższe wybory. Środowiska związane z Radiem Maryja zaprzeczają, by był projekt powołania takiej partii.
[15] REKORDOWE ZYSKI NAJWIĘKSZYCH POLSKICH FIRM. PKO BP zarobił w 2004 roku 1,5 mld zł, KGHM (miedź) - 1,4 mld zł, PZU i Telekomunikacja Polska po ok. 2 mld zł. To rekordowe zyski największych polskich firm.
[10] Rząd przyznał IPN 2 miliony zł.
Rząd dał we wtorek 2 mln zł IPN w związku z olbrzymim napływem do IPN wniosków o dostęp do akt od osób z "listy Wildsteina". IPN chce szerszego dostępu do akt służb specjalnych PRL i rozszerzenia lustracji m.in. o samorządowców i szefów mediów prywatnych.
[09] Kwaśniewski w
USA: - Akceptuję założenia mapy drogowej w sprawie wiz, wystąpię do Kongresu o zwiększenie pomocy wojskowej dla Polski do 100 mln dolarów - powiedział w Białym Domu prezydentowi Kwaśniewskiemu George Bush.
[05] Bombowe Okęcie. Na pokład samolotu na warszawskim lotnisku da się wnieść materiały wybuchowe i nóż! Udało się to inspektorom Komisji Europejskiej, którzy testowali bezpieczeństwo Okęcia.

BUSH W EUROPIE. Prezydent USA G. Bush w Europie. Uczestniczył w szczycie Unii Europejskiej i spotkaniu członków NATO - na którym wszysycy potwierdzili zamiar utrzymania NATO.
GENETYCZNIE NIE SPRAWDZONE. Kukurydza modyfikowana genetycznie firmy Monsanto (MON 810) wytwarza toksyny
pochodzące z genu bakterii. Toksyny te służą zabijaniu niektórych gatunków szkodników. Komisja Europejska wprowadza kraje członkowskie w błąd zapewniając, że MON 810 była gruntownie przebadana i sprawdzona pod kątem
szkodliwości dla środowiska oraz, że spełnia wszystkie niezbędne kryteria wymagane przez prawo unijne. Śledztwo udowodniło, że żadne niezbędne badania w ogóle nie
zostały przeprowadzone.
AUTO ZGŁASZA WYPADEK. Od 2009 r. wszystkie nowe auta sprzedawane w Unii Europejskiej, a więc także w Polsce, będą obowiązkowo wyposażone w system automatycznego powiadomienia o wypadku - zdecydowała Komisja Europejska. System za pośrednictwem GSM będzie automatycznie sygnalizował uruchomienie poduszki powietrznej, łącząc się z telefonem alarmowym 112 (numer obowiązujący w całej UE).

[28] Irak: Masakra w Hilli. W najkrwawszym zamachu dokonanym w Iraku od upadku Saddama Husajna terrorysta-samobójca zabił w Hilli 166 osób i ranił około 150, wysadzając się w powietrze w samochodzie wyładowanym materiałami wybuchowymi.
[27] Tiozzo pobił
Michalczewskiego. Dariusz Michalczewski nie odzyskał pasa mistrza świata w wadze półciężkiej federacji WBO. W sobotę w Hamburgu przegrał przez techniczny nokaut z Francuzem Fabrice'em Tiozzo. To pierwsza porażka przed czasem Polaka. "Tygrys" prawdopodobnie zakończy karierę.
[27] Oscar dla Kaczmarka, gala dla
Eastwooda. Polak Jan A.P. Kaczmarek dostał Oscara za skomponowanie muzyki do filmu "Marzyciel" Marca Forstera. Wielkim oscarowym zwycięzcą został Clint Eastwood i jego "Za wszelką cenę".
[26] Jan Paweł II przeszedł udaną operację. Operacja Papieża zakończyła się sukcesem, a stan Ojca Świętego jest zadowalający - mówią lekarze. Po wieczornym zabiegu tracheotomii - przecięcia tchawicy, który ma mu pomóc w oddychaniu - i przebudzeniu się z narkozy Jan Paweł II spędził noc w swoim pokoju w klinice Gemelli
[20] HISZPANIA MÓWI
TAK. W referendum w Hiszpanii oddano 77% głosów za eurokonstytucją. W referendum wzięło udział 42% uprawnionych.
[15] Protokół z Kioto wchodzi w życie. Po siedmiu latach zwłoki wchodzi w życie międzynarodowa umowa, która nakłada na kraje wysoko rozwinięte obowiązek ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.
[11] Największe od lat protesty na Białorusi. Strajkowały bazary, w wielu miastach manifestowali kupcy, w Grodnie - przepychali się z milicją, w Witebsku blokowali urzędy. Protestowali przeciw podatkowi VAT. Ludzie skandowali: "Wolności!", "Do dymisji!". Władze są wystraszone.
[04] Na Ukrainie powstał rząd Julii Tymoszenko. Parlament przyjął kandydaturę Julii przytłaczającą większością głosów.
[03] Zaginął samolot z ponad 100
osobami. Zaginął samolot pasażerski afgańskich prywatnych linii lotniczych Kam Air z ponad 100 osobami na pokładzie.

HISTORIA NIEUKARANIA SPRAWCÓW NAJWIĘKSZE POLSKIEJ AFERY
KALENDARIUM
AFERY FOZZ
 |
Maj 1991 r. – prokuratura podejmuje śledztwo w sprawie FOZZ. Sprawa przedawni się dopiero za 14 (niegospodarność) i 15 (zabór mienia) lat. |
 |
Luty 1993 r. – do sądu trafia pierwszy akt oskarżenia. We wrześniu 1993 r. Siedem miesięcy zajęło sędzi Piwnik czytanie akt i sąd na wniosek obrońców zwrócił sprawę prokuraturze. |
 |
Listopad 1994 r. – prokuratura powołuje biegłych z Poznania. Tyle czasu zajęło wyłonienie w drodze konkursu firmy, która miała zająć się oszacowaniem strat budżetu spowodowanych działalnością FOZZ. Prace nad nową ekspertyzą trwają ponad dwa lata, do grudnia 1996. |
 |
Styczeń 1998 r. – prokuratura przekazuje do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie nowy akt oskarżenia (liczy 468 stron) i 220 tomów akt. Powód opieszałości jest prozaiczny. Oskarżenie konstruuje osamotniony Janusz Kalwas, pełniący jednocześnie funkcję naczelnika wydziału w prokuraturze. Wcześniej pomagało mu trzech innych prokuratorów. |
 |
Grudzień 2000 r. – wreszcie rusza rozprawa, składowi sędziowskiemu przewodniczy Barbara Piwnik, która przez rok czytała akta sprawy, a jednocześnie rozstrzygała w innych głośnych procesach (m.in. sprawa Rympałka). Zarzuty przedawnią się za prawie 5 i 6 lat. |
 |
Październik 2001 r. – Barbara Piwnik zostaje ministrem sprawiedliwości, sprawa FOZZ schodzi w wokandy. |
 |
Wrzesień 2002 r. – proces zostaje wznowiony, składowi przewodniczy sędzia Andrzej Kryże, który przez 10 miesięcy czyta akta. |
 |
Luty 2005 r. – koniec przewodu sądowego. Czas na mowy końcowe prokuratury i obrony. Oskarżeni też mają prawo do ostatniego słowa. I sędzia Kryże będzie mógł ogłosić wyrok. Przedawnienie pierwszych zarzutów za pół roku, ostatnich za półtora. |
Przedostatni
akord
Przed sądem odbywa się spektakl adwokatów i oskarżonych: najpierw
Grzegorz Żemek (były dyrektor FOZZ), a teraz Janina Chim (były wicedyrektor FOZZ) rozią wszystko, by opóźnić proces. Jeśli do połowy przyszłego roku nie zapadną prawomocne wyroki, sprawców największej polskiej afery obejmie przedawnienie.
Upływa już prawie 15 lat, od kiedy trwają próby rozliczenia afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Kiedy w 1991 r. sprawa FOZZ po raz pierwszy trafiła na czołówki gazet, stało się jasne, że to największy przekręt schyłku PRL i początku III RP.
FOZZ to historia niemocy, niekompetencji i złej woli organów powołanych przez państwo, aby stały na straży prawa. Suma poszczególnych błędów, jakie te organy popełniały, składa się na dzisiejszy bilans sprawy.
W sprawie Funduszu od samego początku toczyła się gra na przeczekanie. Policja, UOP, prokuratura, sądy, urzędnicy PRL i III RP, ministrowie i premierzy – odpowiedzialność ponoszą wszyscy.
Błędy z zawiłości
Bomba z FOZZ wybuchła w 1991 r. Doniesienie do polskiej prokuratury złożył obywatel Niemiec Josef Tkaczick. Oskarżył dyrektorów FOZZ – Grzegorza Żemka i Janinę Chim – że za pieniądze Funduszu załatwiają własne interesy. Tkaczick, który działał jako agent Funduszu (dostawał pieniądze, za które miał skupować polskie długi w bankach zachodnich), upierał się, że z konta założonego do jego dyspozycji przez FOZZ kupiono meble do prywatnego domu Żemka, trzy Fordy Sierra i mieszkanie dla Janiny Chim.
W tym czasie znane już były wyniki kontroli dokonanej w FOZZ przez inspektorów NIK. Porażający obraz bałaganu w dokumentacji, niedbalstwa urzędników i sugestie, że nie wynikało to jedynie z braku kompetencji, ale premedytacji, bo w chaosie łatwiej ukryć malwersacje.
W maju 1991 Prokuratura Wojewódzka w Warszawie wszczęła śledztwo. Chociaż FOZZ działał zaledwie półtora roku (od wiosny 1989 do jesieni 1990 r.), to zdążył stworzyć na tyle gęstą sieć powiązań, tajnych agentów, setki kont bankowych, tajemnicze przepływy gotówki, że prokuratorzy pogubili się w tym labiryncie.
FOZZ powołano właśnie po to, aby w sposób tajny i zawiły skupował w zagranicznych bankach i na giełdach polskie długi. W takim obrocie za dług wart dolara można było zapłacić od 10 do 40 centów. Nie było to zgodne z prawem międzynarodowym, ale potrzeba jest matką wynalazków. Oficjalnie FOZZ miał więc zajmować się gromadzeniem środków na obsługę zadłużenia Polski. Faktycznie zaś dostał polecenie kupowania długów poprzez podstawionych agentów, banki i osoby prywatne.
Nową instytucję wymyślono u schyłku ostatniego rządu PRL (premier Mieczysław Rakowski). Na konta FOZZ przekazano potężne środki budżetowe, 10 bln st. zł i dodatkowo wpływy z Banku Handlowego z tytułu spłat zagranicznych pożyczek udzielonych przez Polskę (prawie 2,5 bln). Dlaczego jednak nie stworzono odpowiednich zabezpieczeń przed malwersacjami?
W cieniu FOZZ kryły się Wojskowe Służby Informacyjne. Dyrektor generalny FOZZ Grzegorz Żemek był człowiekiem WSI. Nadal nie wyjaśniono, czy agent urwał się ze smyczy swoim oficerom, czy też wiernie i do końca wykonywał tylko ich polecenia.
Błąd z pośpiechu
W czasie, kiedy do siedziby FOZZ wkraczali prokuratorzy, rozpoczęła się seria tragicznych zdarzeń, tajemniczych śmierci, podejrzanych wypadków drogowych i napadów na osoby zajmujące się rozwikływaniem zagadek Funduszu. W lipcu 1991 r. umiera na zawał Michał Falzmann, 38-letni inspektor NIK, który badał dokumenty FOZZ. Miesiąc później w wypadku samochodowym pod Piotrkowem ginie prezes NIK Walerian Pańko (dzień później miał składać w Sejmie sprawozdanie z kontroli w FOZZ). Dwaj funkcjonariusze drogówki, którzy jako pierwsi byli na miejscu wypadku, utonęli jakiś czas później na rybach. Wydawca pierwszej książki o FOZZ Marcin Dybowski został zatrzymany i pobity przez policję, a w tym czasie z jego samochodu zginęły dokumenty dotyczące afery. Żadnego z powyższych przypadków nie uznano, przynajmniej oficjalnie, jako czyjegoś działania w złej wierze.
W tym czasie czterech prokuratorów ślęczało nad tonami dokumentów finansowych. To, że akt oskarżenia gotowy był po niecałych dwóch latach, można uznać za sukces. Sprawa trafiła do sądu już w 1993 r. Jednak sąd (pod przewodnictwem Barbary Piwnik) przychylił się do wniosku obrony i zdecydował o powrocie akt sprawy do prokuratury w celu ich uzupełnienia.
Niebawem miało się okazać, że właśnie ten czas jest najcenniejszy. Aż pięć lat stracono na przygotowywanie nowego aktu oskarżenia. Gotowy był dopiero w styczniu 1998 r.
Błędy z powolności
Oskarżonym zarzuca się spowodowanie strat FOZZ w wysokości 354 mln zł (tzw. niegospodarność). Za to grozi wyrok do 10 lat więzienia.
Janina Chim, według prokuratury, za 20 tys. dol. z pieniędzy FOZZ kupiła sobie mieszkanie. Krzysztof K., były kierowca rajdowy, miał zagarnąć 1,5 mln dol. Zbigniew O., biznesmen – 1 mln dol. i 52 mln franków belgijskich. Dariusz P., były prezes Universalu – 1,5 mln dol. Obywatelka Niemiec Irena E. – 3 mln marek.
W pierwszej fazie śledztwa Żemek i Chim byli aresztowani. Zwolniono ich ze względu na stan zdrowia. Grzegorz Żemek wolność wykorzystał biznesowo. Przełożyło się to na nowy akt oskarżenia, tym razem w sprawie wyłudzenia z PKO BP, Prosperbanku oraz Banku Śląskiego prawie 100 mln zł.
Trudno oprzeć się wrażeniu, iż Grzegorza Żemka szczęście wcale nie opuściło. Właściciel kilku firm, posiadacz wielu nieruchomości, bywalec na salonach, światowiec. Jakaś niewidzialna ręka wciąż trzyma nad nim parasol bezpieczeństwa.
Pierwsze zarzuty przedawniają się pod koniec kwietnia 2005 r., inne na przełomie lipca i sierpnia 2005 r., pozostałe w sierpniu 2006 r. Wydarzenia, które właśnie obserwujemy – Janina Chim odbierająca obrońcy pełnomocnictwa, adwokaci niestawiający się do sądu – to spektakularna gra na przeczekanie. Wcześniej bohaterom afery FOZZ pomagał – to typowo polski paradoks – sam wymiar sprawiedliwości. Teraz nadszedł czas, że musieli sprawy wziąć we własne ręce. I trzeba przyznać, że wiedzą, jak to robić.
Błędy z procedury
Sędzia Barbara Piwnik z aktami sprawy zapoznawała się przez rok. Początek rozprawy wyznaczyła na 28 września 2000 r., ale nie stawił się Grzegorz Żemek. Podobnie w kilku następnych terminach. Nie stawiał się, bo w tym czasie siedział w innym areszcie jako podejrzany o wyłudzenia z banków. Opinia publiczna była zachwycona, kiedy sędzia Piwnik podjęła prawdziwie męską decyzję i aresztowała go wyłącznie do sprawy FOZZ. Dzięki temu 6 grudnia 2000 r. rozprawa mogła się już naprawdę rozpocząć. Kiedy Leszek Miller w październiku 2001 r. powołał ją na fotel ministra sprawiedliwości, musiała zrezygnować z sądzenia.
Sprawę dostał po niej sędzia Andrzej Kryże. Akta czytał przez 10 miesięcy. We wrześniu 2002 r. wokandę wznowiono. Sędzia Kryże jako szef składu sędziowskiego szybko zdobył popularność, w jednej z gazet nazwano go nawet polskim Di Pietro. Nie kryje się z wyrazistymi poglądami, jest zwolennikiem surowego karania i restrykcyjnego modelu prawnego. Szybko podejmuje decyzje, które mają umożliwić doprowadzenie procesu do końca. Ale wyrok, jaki wyda, będzie nieprawomocny. Sprawa trafi do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Tam sędziowie też najpierw muszą zapoznać się z aktami – zajmie im to minimum 3 miesiące. Rozpatrzenie sprawy to przynajmniej miesiąc.
Policzmy. Gdyby sędzia Kryże zdążył z wyrokiem jeszcze w lutym i później wszystko toczyło się sprawnie, Sąd Apelacyjny będzie mógł ogłosić swój już prawomocny werdykt najwcześniej w lipcu, czyli w ostatniej chwili przed upływem przedawnienia zarzutów o niegospodarność. Ale to mało prawdopodobne. A to oznacza, że przynajmniej część zarzutów ulegnie jednak przedawnieniu.
Prawo daje skuteczne możliwości maksymalnego przewlekania rozpraw sądowych. Do ostatecznego terminu przedawnienia ścigania czynów popełnionych przez Żemka i innych już tylko półtora roku. To naprawdę niewiele, szczególnie kiedy wiadomo, iż sprawa wałkuje się już od prawie 15 lat.

[25]
Dochnal oskarża, Kaczmarek wyśmiewa. - Lobbysta Marek Dochnal oskarża b. ministra skarbu Wiesława Kaczmarka o branie gigantycznych łapówek - twierdzi wiceszef komisji ds. Orlenu Roman Giertych (LPR). Według nieoficjalnych informacji Dochnal, szef firmy Larchmont Capital, zeznał w prokuraturze, że Kaczmarek miał dostać milion dolarów za prywatyzację w 1995 r. Cementowni Ożarów. Pieniądze miały zostać przelane na konto Kaczmarka w Szwajcarii. Kaczmarek: to bzdura.
[21] CODZIENNIE FOZZ. Media codziennie informują nas o przepychance w sądzie. Oskarżenie przeciągają prcos, sędziom nagle zaczęło zależeć by go zakończyć. Gda idzie o dużą stawkę, gdyż dotychczas - poza płotkami - nikt nie odpowiedział za zagarnięcie od 130 do 300 mln zł (różne są szacunku skali złodziejstwa), i jeśli wyroki nie zapadną do lutego (Janina Chim) lub sierpnia (Grzegorz Żemek) przyszłego roku to największa polska afera zostanie nierozstrzygnięta. Warto przypomnieć, że polityce SLD odegrali tu niemałą rolę, dając tą sprawę sędzinie, którą później zrobiono ministrem (Piwnik), czy aranżując telewizyjny pokaz, jakoby pradziwymi winnymi byli... Kaczyńscy.
[11] Asystent Jakubowskiej przepadł. Od chwili aresztowania męża posłanki Aleksandry Jakubowskiej szef jej biura poselskiego Czesław Berkowski jest nieuchwytny. Według nieoficjalnych wieści zaszył się w Szwajcarii. Ciekawe, za co, bo choć na uposażenie dyrektora biura poselskiego nie narzekam, to na przeniesienie się do Szwajcarii trochę tego za mało.
[10] ZASP skreśla
Kaczora. Kazimierz Kaczor, znany aktor i były prezes Zarządu Głównego ZASP został wczoraj wykluczony z tej organizacji. Powodem były ujawnione "nieprawidłowości".
[09] Komisja śledcza rozpoczyna przesłuchania.
Być może na pierwszy ogień pójdzie sprawa holenderskiego banku ABN Amro, który doradzał ministrowi skarbu przy prywatyzacji. Centralne Biuro Śledcze poświęca mu wiele miejsca w materiałach przekazanych komisji.
Bank ABN Amro doradzał ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi (w latach 1998-99), jak sprywatyzować PZU, choć wiązały go też interesy z jednym z inwestorów startujących w przetargu - Eureko. ABN Amro zaproponowało taką koncepcję prywatyzacji PZU, która - zdaniem dzisiejszej opozycji - pozbawiła państwo premii za oddanie kontroli nad spółką.
Zdaniem opozycji lewą stronę, obecną w tej transakcji, reprezentował prezes BIG Banku Gdańskiego (tworzył konsorcjum z Eureko) Bogusław Kott. W radzie nadzorczej BIG-u zasiadał też doradca prezydenta Kwaśniewskiego Marek Belka.
Marek Belka nie tylko był w radzie nadzorczej BIG, który razem z Eureko kupił 30 proc. PZU. Był doradcą ABN Amro, firmy współpracującej z Eureko, doradzał też b. prezesowi Eureko Talone, czy podpisywać aneks do umowy prywatyzacyjnej. Teraz kierowany przez niego rząd chce podpisać ugodę kończącą spór z Eureko. Marcinkiewicz uważa, że Belka nie powinien brać udziału w podejmowaniu decyzji o ewentualnej ugodzie.
[05] NIESZCZELNE ARESZTY.
19 listopada mec. Ryszard Kuciński miał widzenie w łódzkim areszcie przy ul. Smutnej ze słynnym lobbystą Markiem Dochnalem, podejrzanego o korumpowanie posła SLD Andrzeja Pęczaka. Gdy Dochnala odprowadzano do celi, oddziałowy zauważył na jego nogach inne adidasy. Wszczęto alarm. Adwokata już w areszcie nie było. Mec. Kuciński tłumaczy: - Była listopadowa słota, mój klient przemoczył na spacerniaku adidasy. Żalił się, że na nowe czekałby dwa tygodnie. Zapytałem - jaki ma numer? 42. Pasowało, więc się zamieniliśmy.
Bilet lotniczy za kraty.
Lubelski adwokat Mirosław Kuchnicki reprezentuje m.in. Fadila B., Turka oskarżonego o kierowanie międzynarodową grupą przemytników heroiny.
16 lutego 2004 r. odwiedził Fadila B. w areszcie w Zamościu. Po wizycie służba więzienna znalazła u Turka 560 stron dokumentów związanych ze sprawą oraz dwa bilety lotnicze.
Mecenas z paczką.
Mec. Andrzej Bartecki bronił w Białymstoku Jarosława K., skazanego nieprawomocnie na 25 lat więzienia za porwanie i usiłowanie zabójstwa. 5 grudnia 2003 r. odwiedził K. w areszcie. Oddał do depozytu swój telefon komórkowy. Ale służba więzienna prześwietliła też teczkę mecenasa. Najpierw wykryła mały magnetofon z kasetą. Następnie pakunki szczelnie owinięte czarną taśmą izolacyjną. Był w nich telefon komórkowy oraz ładowarka.
- Telefon komórkowy w areszcie nie służy po to, by kontaktować się z rodziną, ale ze współoskarżonymi, albo wywierać wpływ na świadków, a to jest mataczenie - mówi Anna Giedrys z prokuratury w Białymstoku.
Rada adwokacka zawiesiła już mec. Barteckiego, grozi mu nawet wydalenie z zawodu - niezależnie od wyroku sądu karnego.
[03] Proces z Biedronką o 130 tys. zł. Przed sądem pracy w Elblągu rozpoczął się kolejny proces przeciwko Jeronimo Martins, właścicielowi sieci sklepów Biedronka. Tym razem pozew o pracę niewolniczą wystosowała kasjerka, a nie kierowniczka sklepu. Po drugie, oprócz 30 tys. zł odszkodowania za trzy tys. niezapłaconych nadgodzin, kobieta chce 100 tys. zł zadośćuczynienia za utratę dziecka. W sklepie pracowały same kobiety. One też rozładowywały wielotonowe dostawy towarów.
[03] PIP SIĘ UCZY NA BIEDRONCE.
Wielka kontrola wyzysku w Kauflandzie. Państwowa Inspekcja Pracy nie ograniczy się już do wytknięcia nieprawidłowości kierownikom pojedynczych sklepów. Sprawdzi, czy w całej firmie nie działa system wyzysku. - Dotychczasowe sposoby się nie sprawdziły - przyznaje Katarzyna Zalas z wrocławskiej Inspekcji Pracy, która będzie koordynować kontrole we wszystkich sześćdziesięciu trzech Kauflandach w kraju. - Często wiedzieliśmy, że gdzieś ludzie są wyzyskiwani. Ale stare metody pracy powodowały, że byliśmy bezradni.
Do tej pory pracownicy musieli złożyć podpisaną skargę na szefa. Ludzie się bali, a inspektorzy PIP rozkładali ręce, choć wszyscy wiedzieli, że w hipermarketach fałszuje się ewidencję czasu pracy, nie płaci za nadgodziny, każe pracownikom dźwigać ciężary, a nie pokornych - zwalnia. Zwykle inspektor zamykał się w trakcie kontroli na zapleczu sklepu i analizował dokumenty, które dostał od szefów. Nic dziwnego, że kontrole nic nie wykazywały. A jeżeli wykazywały - to jak było w przypadku portugalskiej sieci Biedronka - PIP karała tylko kierowników poszczególnych sklepów.
- W rzeczywistości kierownicy są tylko ofiarami. Trzeba ustalić osoby odpowiedzialne za tworzenie systemu wykorzystywania pracowników - apelowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która włączyła się do pomocy byłym pracownikom Biedronki.

Bezprzewodowy internet w każdym
domu. Gdziekolwiek się znajdziesz, możesz połączyć swój komputer z internetem - bez żadnych kabli. Tak ma wyglądać w Gdańsku dostęp do globalnej sieci. Fikcja? Chyba nie, bo za pomysłem stoją poważne instytucje: władze miasta, Politechnika Gdańska, Millcom Systems oraz Intel. Gdańsk może być pierwszy miastem w Polsce, które zostanie oplecione supernowoczesną bezprzewodową siecią internetową. Projekt został nazwany z angielska Wireless City Gdańsk (bezprzewodowe miasto Gdańsk).
Onet.pl rozpoczyna sprzedaż muzyki
online. Portal Onet.pl uruchomił internetowy sklep muzyczny. Ofertą zdystansował polską konkurencję - użytkownicy mogą wybierać spośród blisko 200 tys. piosenek.
Jedna piosenka kosztuje... 4 zł, nawet taka z 25 letnim
stażem! A i tak "białych kruków" - szczególnie
polskich brakuje. Mam wrażenie, jakby onet najpierw
buszował po Kazaa'ie, a teraz to co nielegalnie ściągnął
sam sprzedaje.
28 tys. Polaków umiera co roku na choroby wywołane skażeniem powietrza. Najbrudniejsze powietrze wdychają mieszkańcy Warszawy i Łodzi. Według Komisji Europejskiej co roku na choroby wywołane złym powietrzem umiera prawie 28 tys. Polaków
W dniu 3 lutego 2005 została uruchomiona strona www.pokrzywdzeni.pl. Strona powstała w odruchu solidarności z tymi ludźmi,
którzy rozpoznali swoje nazwisko na liście, która potocznie jest nazywana "listą agentów", a
którzy z całą pewnością nie byli współpracownikami bezpieki, IPN przyznał im status pokrzywdzonych. Na razie wieje ze strony pustką.
Wirtualna Polska współpracuje z Polsatem. Polsat i Wirtualna Polska uruchomią internetowy serwis "Wydarzenia". Drugi co do wielkości portal w Polsce chce zwiększyć obecność w telewizji, a program informacyjny Polsatu - w internecie
Wolszczan odkrył czwartą planetę. Pierwszy z układów planetarnych znalezionych daleko od Słońca powiększył się o czwartą planetę. Jego podobieństwo do Układu Słonecznego jest uderzające i zapewne nieprzypadkowe - sądzi odkrywca prof. Aleksander Wolszczan.
MAŁA POLSKA CHATA. Z 28 państw europejskich tylko w Polsce na jedną osobę
przypada mniej niż jeden pokój. Nawet w takich krajach, jak Estonia i Łotwa jest lepiej, a
najbogatsze wyprzedzają nas ponad dwukrotnie. Podobnie źle jest np. z posiadaniem spłukiwanego ustępu (11% bez tego "luksusu", gdy w większości krajów ten odsetek wynosi 1-2%). Tu wprawdzie nie jesteśmy najgorsi, ale wyraźnie odstajemy od poziomu europejskiego.

|