XXIII Sesja
Home Up Bedeker Październik 2006 r. Wrzesień 2006 r. Sierpień 2006 r. Czerwiec 2006 r. Maj 2006 r. Kwiecień 2006 r. Marzec 2006 Luty 2006 Styczeń 2006 Grudzień 2005 r. Październik 2005 r. Wrzesień 2005 r. Sierpień 2005 Wybory 2005 Lipiec 2005 r. Czerwiec 2005 r. XXIII Sesja Maj 2005 r. Kwiecień 2005 XXII Sesja RM Jan Paweł II Marzec 2005 KRC-2002-04 Luty 2005 Styczeń 2005 Grudzień 2004 r. Listopad 2004 r. Październik 2004 r. Wrzesień 2004 r. Sierpień 2004 r. Lipiec 2004 r. XVI Sesja RM Czerwiec 2004 r. Maj 2004 r. Kwiecień 2004 r. XIV Sesja RM Marzec 2004 r. Maraton Sesyjny Luty 2004 r. Wyb. Reg. Olsztyn Styczeń 2004 r. Grudzień 2003 r. Listopad 2003 r.

Home
Up

redaguje: Jerzy Wcisła

radny Rady Miejskiej Elbląga 
wiceprzewodniczący Klubu Radnych Centroprawicy
wiceprzewodniczący Zarządu Powiatowego Platformy Obywatelskiej w Elblągu

przewodniczący Koła nr 4 PO w Elblągu
przewodniczący Komisji Integracji Europejskiej i Promocji Miasta
delegat Elbląga w Komunalnym Związku Gmin Nadzalewowych 
oraz Związku Gmin Kanału Ostródzko-Elbląskiego oraz Pojezierza Iławskiego

przewodniczący Platformy Stutysięczników

 PŁODNA KOMISJA 
I SESJA-MARATON

[16] PŁODNE POSIEDZENIE KOMISJI. 

Upał nie przeszkodził, a może nawet pomógł w przyjęciu wniosków, nad którymi Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta pracowała od roku. Jedna z nich zresztą była dyskutowana co najmniej od 2001 roku. Owe wnioski to: ustanowienie Dni Dziedzictwa Elbląga oraz markowego produktu turystycznego „Szlaki wodne Zalewu Wiślanego, Kanału Elbląskiego i Żuław Wiślanych”.

Dla mnie osobiście było to bardzo ważne posiedzenie i bardzo ważne decyzje, bo w zasadzie zamykają etap tworzenia deklaratywnego otoczenia dla nowej polityki regionalnej i promocyjnej miasta. Dopełnieniem było podjęcie kilka dni później uchwały o utworzeniu Elbląskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej oraz delegowania mnie do Związku Gmin Kanału Elbląskiego (zwanego póki co Ostródzko-Elbląskim). Oto oba wspomniane wnioski Komisji:

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta na posiedzeniu w dniu 6 kwietnia 2005 roku dyskutowała na temat: podjęcie działań w celu wygenerowania markowego produktu turystycznego o nazwie: „Szlaki wodne Zalewu Wiślanego, Kanału Elbląskiego i Żuław Wiślanych”.

 

Współczesne czasy charakteryzują się wprowadzaniem zasad konkurencji w możliwie wszystkie sfery życia. Nic  więc dziwnego, że rynek stał się także istotnym instrumentem kształtującym ruch turystyczny. Co więcej, podmiotami rynkowymi stały się także miasta i regiony. Przy tym ważną cechą zasad konkurencji jest fakt, iż jedną z ważniejszych cech rozpoznawanych na rynku jest marka. Istotą marki zaś jest jej jednoznaczność i możliwość odróżnienia od oferty konkurentów. 

 

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta szukając elementów, które mogą wypromować Elbląg jako markę zwróciła uwagę na walory turystyczne naszego miasta i regionu. Wspierając się ekspertami z Polskiej Organizacji Turystycznej oraz doświadczeniem i wiedzą elbląskich gestorów  ruchu turystycznego oraz Biura Promocji Miasta doszliśmy do wniosku, że nasze miasto powinno wykreować markowy produkt turystyczny.

 

Markowy, a więc m.in. taki, który obok innych produktów turystycznych będzie łatwo i jednoznacznie 
identyfikowany z naszym miastem i regionem. Zdajemy sobie sprawę, że samo nazwanie marki nie spowoduje uszlachetnienia tego, co się za nią kryje. Że podjęcie decyzji o wprowadzeniu w życie tegoż markowego produktu musi łączyć się z opracowaniem strategii kształtowania tejże marki, zbieżną ze strategią doskonalenia samego produktu.

 

Jesteśmy jednak przekonani, że finalny efekt jest warty podjęcia takiego wysiłku. Przekonanie to wypływa z jednej strony ze świadomości, iż w najbliższej okolicy mamy (potencjalnie) światowej klasy atrakcje turystyczne, z drugiej, że Polska, włączona w światowy krwiobieg gospodarczy powinna liczyć się z istniejącymi w gospodarce tendencjami. Te zaś wskazują, że szeroko pojęte usługi będą się dynamiczniej rozwijały niż produkcja i że w dziedzinie usług turystyka będzie ważną gałęzią gospodarki. I co ważne: gałęzią kreującą stosunkowo dużo nowych miejsc pracy. Najważniejsze jednak, że Elbląg i region elbląski dysponują walorami atrakcyjnymi dla turystów

 

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta szukając wśród nich tego, który mógłby nosić miano 
„markowego” doszła do wniosku, że najlepszym wariantem jest przypisanie określenia markowego produktu 
turystycznego produktowi, który nazwaliśmy:


Szlaki wodne Zalewu Wiślanego, 
Kanału Elbląskiego i Żuław Wiślanych


Tak określony produkt turystyczny ma niemal wszystkie cechy marki. Daje potencjalnemu klientowi (turyście) 
obietnicę uczestniczenia w czymś, czego gdzie indziej nie spotka. Umożliwia wykreowanie atrakcyjnych imprez i wydarzeń oraz różne formy aktywnej turystyki. Co więcej ten produkt ma już swój częściowy wizerunek, co znacznie ułatwia jego promocję.

Członkowie Komisji świadomie wybrali produkt, który łączy w sobie wiele konkretnych atrakcji, ale jednocześnie w swej ogólności jest niezwykle pojemny. Jesteśmy przekonani, że propozycja przyjęcia tak określonego markowego produktu turystycznego jest dla Elbląga dobrą, przyszłościową, a być może strategiczną decyzją.


Wnioskujemy o rozpoczęcie prac nad tworzeniem markowego produktu turystycznego „Szlaki wodne Zalewu Wiślanego, Kanału Elbląskiego i Żuław Wiślanych” z założeniem docelowego wpisaniem go do Strategii Rozwoju Miasta.

 

W opinii Komisji taki wniosek dobrze wkomponowuje się w kierunki rozwoju naszego miasta. Elbląg wyraźnie 
zwraca się ku wodzie: rozbudowuje port oraz aktywizuje się w środowisku Kanału Elbląskiego i Zalewu Wiślanego. Niezwykłe dokonania elbląskich archeologów są wspaniałym uzupełnieniem dla wysiłków mających na celu zrekonstruowanie osady Truso. Jest też naturalnym ośrodkiem, z którego można podejmować działania na rzecz rewitalizacji dróg wodnych na Żuławach Wiślanych.

 

Przedstawiany wniosek jest też dowodem konsekwentnego dążenia Komisji do znalezienia filarów, na których 
będzie się opierała strategia tworzenia z Elbląga autentycznego Centrum Regionalnego – o co Komisja 
wnioskowała w kwietniu 2004 roku.

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta na posiedzeniu w dniu 6 kwietnia 2005 roku dyskutowała na 
temat: 

Dni Tożsamości Elbląga

 

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta wnioskuje o włączenie do kalendarza stałych wydarzeń w 
naszym Miasta zwyczaju corocznych odchodów Dni Tożsamości Elbląga.

 

Proponujemy o ustalenie daty Dni Tożsamości Elbląga na 6-8 czerwca. Te daty upamiętniają obecność w naszym mieście najświetniejszych postaci:

6 czerwca 1999 roku papieża Jana Pawła II

8 czerwca 1454 roku króla Jana Kazimierza 

 

Uważamy, że warto kultywować pamięć o obu tych wydarzeniach. Jest to szczególnie wskazane właśnie dla 
budowania poczucia tożsamości mieszkańców Elbląga ze swoim miastem.

 

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta kilkakrotnie podejmowała temat określenia dat, które 
identyfikowane byłyby z dziejami miasta. Podobne działania podejmowała Komisja już w poprzedniej kadencji Rady Miejskiej.

 

Komisja proponuje, by Dni Tożsamości Elbląga miały inny charakter niż np. Dni Elbląga i w żaden sposób z nimi nie konkurowały. Proponujemy, by Dni Tożsamości Elbląga były okazją do wiązania przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. By były poświęcone poznawaniu przeszłości i poszukiwaniu najlepszych dróg rozwoju. Te cele można realizować organizując konferencje naukowe i popularno-naukowe oraz koncentrując finały procesów o podobnym charakterze (np. promocje publikacji) w tych właśnie dniach.

W zakresie działań obejmujących mieszkańców, proponujemy koncentrację w czasie Dni Tożsamości Elbląga finałów konkursów i turniejów, których tematyka nawiązywałaby do „małych Ojczyzn”. Taka forma świętowania Dni ma szczególne dla Elbląga znaczenie, gdyż wiązanie młodzieży ze swoim miastem i wzmacnianie poczucia dumy z powodu bycie Elblążaninem może owocować tylko pozytywnymi skutkami w przyszłości.

Z uwagi na niedawno przeżywaną śmierć papieża Jana Pawła II uważamy za wskazane, by decyzja o obchodach Dni Tożsamości Elbląga zapadła jak najszybciej.

 

[23] SESJA – MARATON. 

60 uchwał, parę spraw wzbudzających spore kontrowersje, ostre oświadczenia i merytoryczne 
spory, zbieżność daty sesji z innymi zdarzeniami, która powodowała, że liczba radnych wahała się od 25 do 13. Tak wyglądało tło ostatniej sesji i pierwszej w której Klub Radnych Centroprawicy wystąpił pod przewodnictwem Jurka Wilka. PO prostu: ostry chrzest.

 

SPRAWA PEWNEGO LISTU

Osoby, które śledzą co działo się wokół elbląskiego szpitala, zauważyli, że w pewnym momencie doszło do 
zaostrzenia różnicy poglądów między prezydentem a radnymi naszego Klubu. Najczęściej wyrazicielem poglądów naszego Klubu był Jerzy Wilk. 16 czerwca otrzymał list od prezydenta. Poniżej publikuję ten list oraz 
odpowiedź, jakiej prezydentowi miasta udzielił w imieniu Klubu Marek Pruszak. Rzecz chyba nie wymaga 
komentarza.

 

PREZYDENT H. SŁONINA DO RADNEGO J. WILKA

W ostatnich miesiącach wielokrotnie formułował Pan publicznie zarzuty pod moim adresem, oskarżając o 
niestosowanie lub wręcz łamanie prawa, o lansowanie własnych, zgubnych koncepcji, wreszcie o świadome 
działanie na szkodę miasta. 

Szczególnemu nasileniu ta kampania oszczerstw uległa w okresie wyłaniania Dyrektora Szpitala Miejskiego. Było żenujące, że w chwili gdy wysiłek wielu osób koncentrował się na działaniach w celu uratowania bytu tej placówki, grupa osób, z Panem na czele, skupiła się na marginalnym, z punktu widzenia interesów Szpitala, zagadnieniu jakim są zawiłości proceduralne związane z wyłonieniem komisji konkursowej powołanej dla wyboru Dyrektora placówki. 

Nie wiem czemu lub raczej komu miały służyć wielokrotne skargi do Wojewody i alarmistyczne wypowiedzi składane lokalnym mediom. Co gorsze nawet dogłębne merytoryczne wyjaśnienia zawiłości prawnych, nie powstrzymywało Pana od niewybrednych, personalnych ataków na moją osobę i Urząd który piastuję.

Na szczęście cała ta kampania oszczerstw i pomówień nie wpłynęła na merytoryczne rozstrzygnięcie dotyczące Szpitala. Udało się z powodzeniem przeprowadzić pierwszy, najtrudniejszy fragment procesu naprawczego, powiodło się również wyłonienie nowego Dyrektora Szpitala. Warto w tym miejscu podkreślić, że w procedurze z tym związanej uzyskano, bardzo rzadką w dzisiejszych czasach, jednomyślność co do oceny kandydata. A uczestniczyli w niej przedstawiciele tych wszystkich gremiów, którym faktycznie zależy na ratowaniu Szpitala.

Jako osoba od wielu lat pełniąca funkcje publiczne wiem, że z tego tytułu narażony jestem na niesprawiedliwe, 
krzywdzące, wręcz kłamliwe zarzuty i pomówienia. Musi to być, niestety, wkalkulowane w ryzyko związane z ich piastowaniem. Rozumiem to i nigdy dotąd nie korzystałem z prawnych środków obrony przed tego typu zjawiskami. 

Tym razem jednak ta kampania oszczerstw i pomówień pochodzi od radnego, również osoby publicznej. Ponadto nie była to jednostkowa wypowiedź a cały ciąg zdarzeń. Wreszcie nie dotyka, nie pomawia wyłącznie mojej osoby personalnie ale podważa autorytet Urzędu, który wypełniam.

Moje zaskoczenie potęguje fakt, że inicjatorem całej tej kampanii jest właśnie Pan, osoba z którą miałem 
przyjemność współpracować od wielu lat i -mimo naturalnych różnic - w sprawach zasadniczych zgadzaliśmy się a formy kontaktów nigdy nie przekraczały dopuszczalnych norm. Dlatego informuję Pana, że powtórzenie lub kontynuowanie tych napaści skłoni mnie do rozważenia skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.

 

KLUB RADNYCH CENTROPRAWICY DO PREZYDENTA H. SŁONINY

Klub Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" z oburzeniem przyjął pismo skierowane przez Prezydenta Miasta do Przewodniczącego Klubu i szefa Komisji rewizyjnej Jerzego Wilka.

W piśmie tym, Prezydent Henryk Słonina w sposób niedopuszczalny i niespotykany w demokratycznym państwie, próbuje odebrać opozycji niezbywalne prawo do kontroli i uzasadnionej krytyki działalności organu wykonawczego gminy oraz dokonuje próby zastraszenia radnego. W ostatnim zdaniu tego pisma czytamy: „(...) informuję, Pana, że powtórzenie lub kontynuowanie tych napaści skłoni mnie do rozważenia skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego”.

Pragniemy przypomnieć, że jako radni, składaliśmy ślubowanie - godnie i uczciwie sprawować swoje obowiązki dla dobra Naszej gminy i jej mieszkańców. Rada Miejska w Elblągu jest organem stanowiącym i kontrolnym gminy jako wspólnoty samorządowej i funkcje te Klub Radnych Centroprawicy wykonuje rzetelnie. Zdajemy sobie sprawę z irytacji Prezydenta Elbląga spowodowanej rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody Warmińsko–Mazurskiego, który ocenił działania Prezydenta przy pierwszej próbie powołania komisji konkursowej na dyrektora szpitala jako zakładu budżetowego za sprzeczne z prawem, jednak frustracje tym spowodowane nie mogą zamieniać się w próbę przywracania cenzury i odbierania prawa do posiadania odmiennych poglądów.

Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, krytyka osób, 
zajmujących stanowiska publiczne jest dopuszczalna w znacznie szerszym stopniu niż publiczna krytyka osób prywatnych. 

Prezydent Henryk Słonina, z własnej woli pełni Urząd, który ze swej natury jest przedmiotem zainteresowania opinii publicznej w znacznie szerszym stopniu niż działalność przeciętnego obywatela. Stąd, podejmując świadomie decyzję o pełnieniu tej funkcji musi wykazać się znacznie dalej idącą tolerancją w stosunku do krytyki jego decyzji, wypowiedzi czy zachowań. Nerwowe reakcje nie zastąpią merytorycznego odnoszenia się do stawianych zarzutów. Nie wszyscy funkcjonariusze publiczni chcą przyjąć do wiadomości, że sprawowanie władzy to nie tylko przywileje.

Trybunał Praw Człowieka przestrzega, że nie wolno zniechęcać obywateli do wyrażania swoich opinii w sprawach dotyczących interesu publicznego przez straszenie ich sankcjami. To stwierdzenie ma, w naszych warunkach, ogromne znaczenie. Przecież system totalitarny utrzymywał się w Polsce m.in. dlatego, że zduszono możliwości swobodnej wypowiedzi. Dziś jeśli chcemy budować społeczeństwo obywatelskie i zachęcać ludzi do aktywności społecznej, to krytyki hamować nie wolno, a tym bardziej wywierać niedozwolonej presji na radnych reprezentujących mieszkańców naszego miasta.

Uważamy, że próba zastraszenia radnego jest wydarzeniem, które z pewnością obniża autorytet urzędu prezydenta miasta. Czy teraz każdy radny, który ośmieli się mieć odrębne zdanie lub wątpliwości w ważnych dla miasta sprawach może spodziewać się, że otrzyma naganę z ostrzeżeniem? 

INTERPELACJE

 

TADEUSZ NAGUSZEWSKI - O PARKING DLA SZPITALA

Zwrócił się z prośbą o przekazanie Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu terenu na którym szpital mógłby 
zbudować dodatkowy parking. Kto bywa w szpitalu, wie, jak uzasadniona jest ta prośba. Auta stają na 
przejściach dla pieszych, trawnikach, wszędzie gdzie się zmieszczą... Trudno się kierowcom dziwić: najczęściej przyjeżdżają tu z osobami chorymi, więc gdzie mają zostawiać samochód? Zdaniem dyr. szpitala dobrym miejscem na parking byłby niezagospodarowany teren po drugiej stronie ulicy Królewieckiej.

 

MARIA KOSECKA - PARKOWANIE NA OSIEDLACH. 
PARKOWANIE ROWERÓW.

Maria zwróciła uwagę, że na większości osiedli samochody parkuje się bez żadnych zasad, bo ich nikt nie 
wprowadził. Proponuje zająć się tą sprawą. Przy okazji też zwróciła uwagę, że ciągle nie widać miejsc 
przystosowanych do parkowania rowerów. A przecież chcemy być miastem przyjaznym ekologicznym postawom...

 

WIKTOR DASZKIEWICZ - NIEBEZPIECZNE SKRZYŻOWANIE

Wiktor zwrócił uwagę na ograniczoną widoczność na skrzyżowaniu ulic Płk. Dąbka i Pionierska. Proponuje ustawić na skrzyżowaniu lustra, by kierowcom łatwiej było kontrolować co się na ulicy dzieje - szczególnie gdy 
nadjeżdża tramwaj.

 

WIKTOR DASZKIEWICZ - ULOTKI CZY ŚMIECI?

Powoli zaczynamy się przyzwyczajać do ulotek leżących pod naszymi drzwiami. I źle! Zdaniem Wiktora należy zakazać takich praktyk. Nie dość, że to nieestetyczne, to jeszcze może służyć jako wskazówka dla złodziei, w których mieszkaniach nie ma właścicieli.

 

MAREK PRUSZAK - JAK RATOWANO STOCZNIĘ?

Jakiej konkretnej pomocy udzielił Pan Prezydent Stoczni, gdy jej sytuacja się pogarszała przed trzema laty? Już wtedy radna Maria Kosecka sygnalizowała narastające problemy Stoczni i brak właściwej pomocy ze strony Miasta. 

Pracownicy pytają: Dlaczego nie zostały podjęte przez Władze Miasta działania, które zapobiegłyby likwidacji 
tego zakładu? Chociażby przez preferencje w zlecaniu drobnych prac remontowo-produkcyjnych w mieście, czy też preferencje dla tej doświadczonej firmy, w przetargu na budowę statku. Takie preferencje dla swoich firm w przetargach stosują prezydenci innych miast np. Gdyni.

Pracownicy byłej Stoczni mają żal, że nikt nie pomógł ich zakładowi, a teraz buduje się terminal portowy w 
Elblągu. Pytają, czy taki zakład nie przydałby się w przyszłości, kiedy port w Elblągu będzie w pełni 
funkcjonował?

Co dzieje się obecnie z niszczejącym majątkiem byłej Stoczni? Jak wygląda Pana współpraca z syndykiem?

Czy ma Pan już jakieś plany dotyczące tego atrakcyjnego terenu w mieście? Jak długo jeszcze pracownicy tego zakładu w liczbie ok. 30 osób mają czekać na zaległe wynagrodzenia? Czekają 
już prawie dwa lata.

 

MAREK PRUSZAK - DRZEWA W ELBLĄGU ZBYT ŁATWO UMIERAJĄ

Zwracam się z wnioskiem o większą rozwagę przy wydawaniu zezwoleń na usuwanie niektórych starych drzew w mieście.

W okresie od stycznia do czerwca br. wydano zezwolenie na wycinkę 527 drzew. W tej liczbie jest 208 topoli, 
pozostałe gatunki to głównie: olchy (42), brzozy (33), jesiony (29), lipy (28), świerki (23), robinie akacjowe (21), klony (21), wierzby (17), kasztanowce (8), dęby (8), graby (5), i inne. Na administratorów nałożono obowiązek nasadzeń zamiennych w liczbie 900 drzew. 

W 2004 roku na terenach zieleni miejskiej i w pasach drogowych nasadzono łącznie 377 drzew. To dobrze. Z 
jednej strony podejmowane są działania pozytywne, ratuje się chociażby kasztanowce, sadzi się wiele krzewów i drzew, a z drugiej strony lekką ręką podpisuje się zezwolenia na wycinkę. Niektóre z wyciętych w tym półroczu drzew miały powyżej 50, a nawet 90 lat. Można powiedzieć, że pamiętały i przeżyły dwie wojny światowej. Były to często piękne rośliny – niemi świadkowie historii naszego miasta, które zdobiły Elbląg i w dużym stopniu oczyszczały zanieczyszczone miejskie powietrze.

Apeluję o większą rozwagę przy wydawaniu zgody na wycinanie starych drzew zwłaszcza szlachetnych gatunków. W przypadku najbardziej sędziwych okazów przed wydaniem zezwolenia wnioskuję o zasięganie opinii służb Konserwatora przyrody lub innych specjalistów-dendrologów. Uważam, że trzeba robić wszystko, żeby ratować stare drzewa, że trzeba je leczyć i pielęgnować, a tylko w ostateczności wycinać. Przy ul. Żeromskiego wycięto 24 stare jesiony wyniosłe, niektóre były faktycznie chore, ale nie wszystkie. 

Czy zdajemy sobie sprawę, że drzewa żyją, i chociaż nie krzyczą i nie protestują są istotami żywymi i zanim młode drzewka zastąpią stare minie kilkadziesiąt lat.

 

MAREK PRUSZAK - O MNIEJ LICZNE KLASY

W imieniu klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" składam wniosek o zmniejszenie standardów liczbowych w klasach pierwszych szkół podstawowych i gimnazjów w naszym mieście do 23-24 uczniów w klasie od 1 września 2005 r. Obecnie standard liczby dzieci w szkołach podstawowych wynosi 26, a w gimnazjach 28-29. Są to zawyżone i nieracjonalne standardy.

Przy pogłębiającym się niżu demograficznym, który wszedł do szkół podstawowych i przy poważnym zmniejszeniu liczby oddziałów (12 mniej) planowanym w przyszłym roku szkolnym uważamy to za konieczność. Nadchodzi czas kiedy można wprowadzić normalne warunki pracy dla nauczycieli i normalne warunki nauki dla dzieci.

Zmniejszenie się liczby oddziałów skutkuje rozpoczynającym się bezrobociem nauczycieli (8 nauczycieli straci pracę od września, a wielu jej poszukuje). Obecnie w wielu klasach pierwszych szkół podstawowych i gimnazjów liczba uczniów przekracza 30, co jest zjawiskiem niekorzystnym zarówno ze względów wychowawczych, jak i osiągania lepszych efektów dydaktycznych.

Dla porównania średnia liczba uczniów w gimnazjum w Polsce wynosi aktualnie 22-23, a u nas w niektórych przypadkach wynosi 32–33. Niektóre miasta zatwierdzają niższe stany klas lub wypłacają dodatek dla nauczycieli za uciążliwe warunki pracy. Przykładem jest tu Gdańsk, gdzie w przypadkach kiedy liczba uczniów w klasie przekracza 26, miasto wypłaca dodatek nauczycielom w wysokości 10% najniższej płacy w szkole. Uważam, że trzeba wreszcie skończyć z oszczędnościami na edukacji. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że zaprocentuje to w przyszłości. Sądzę, że skoro prezydent znalazł dodatkowe środki na stypendia dla uczniów, to znajdzie też na zatwierdzenie większej liczby oddziałów.

– Tę ważną kwestię – liczby uczniów w klasach, przypomniała pani Krystyna Szumilas poseł Platformy Obywatelskiej podczas spotkania 9.06.05 organizowanego przez elbląską PO. Wypowiedzi pani poseł, pracującej w sejmowej Komisji Edukacji były niezwykle rozważne i kompetentne. Chociażby w odniesieniu do zapędów niektórych osób zmierzających do likwidacji Karty Nauczyciela. Podzielam poglądy pani poseł, że tę ustawę należy udoskonalać, a nie likwidować, gdyż specyfika zawodu nauczyciela jest bardzo złożona – wymaga odrębnych regulacji. Podobnie mam ten sam pogląd na kwestię specjalizacji kształcenia przez młodzież na poziomie szkół ponadgimnazjalnych, a nie jak sądzą niektórzy, że trzeba już w gimnazjach tworzyć profilowane klasy, doprowadzając do swego rodzaju segregowania młodzieży – dodał M. Pruszak.

 

JERZY WILK - NIEZATAPIALNY

Zwracam się do Rady Miejskiej i Prezydenta Miasta Elbląga z wnioskiem o unieważnienie Uchwały Zgromadzenia Wspólników EPC w Elblągu w sprawie wyboru J. Leszczyńskiego jako przedstawiciela załogi do składu Rady Nadzorczej tej spółki.

W dniu 20 maja 2005r. odbyło się Zebranie Ogólne Pracowników EPEC. W wyniku nacisków na pracowników jedynym zgłoszonym kandydatem na przedstawiciela załogi w Radzie Nadzorczej EPEC był Janusz Leszczyński. Pan J. Leszczyński jest emerytem, byłym dyrektorem Zakładów Odzieżowych „TRUSO” w Elblągu, który nigdy nie pracował w EPEC-u. W poprzednie kadencji Rady Nadzorczej sp. z o.o. był jej Przewodniczącym zgłoszonym przez gminę – miasto Elbląg. Wskutek zmiany przepisów osoby pełniące funkcje w radach nadzorczych są zobowiązane do zdania egzaminu państwowego w Ministerstwie Skarbu Państwa, a jedynie przedstawiciele załogi przedsiębiorstwa są zwolnienie z tego obowiązku.

Pan J. Leszczyński nie posiadał stosownych uprawnień, stąd pomysł aby reprezentował on pracowników spółki w miejsce osoby, której mandat wygasł z dniem 21 maja 2005r. Dokonano manipulacji przy wyborach, zgłoszono jednego kandydata, który nie posiadał czynnego i biernego prawa wyborczego. Zastraszona załoga nie zgłaszała innych kandydatów w obawie o swoje miejsca pracy, ponieważ w tym samym czasie trwała restrukturyzacja zatrudnienia i typowano pracowników przeznaczonych do zwolnienia w EPEC (...).

W dniu 6 czerwca 2005r. w EPEC odbyło się Walne Zgromadzenie Wspólników, które zatwierdziło kandydaturę J. Leszczyńskiego jako przedstawiciela załogi w Radzie Nadzorczej EPEC. Naruszono tym samym szereg przepisów wewnętrznych spółki oraz przede wszystkim naruszono przepisy ustawy – kodeks spółek handlowych, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz naruszono przepisy znowelizowanej ustawy o gospodarce komunalnej. Mając powyższe na uwadze oraz prośby wynikające z trzech oddzielnych pism skierowanych do mnie przez pracowników EPEC sp. z o .o. wnoszę o uchylenie ww. Uchwały w sprawie wyboru J. Leszczyńskiego na członka Rady Nadzorczej tej spółki.

 

JERZY WILK - ZARADNY NAUCZYCIEL

W dniu 9 czerwca 2005r. zostałem poinformowany przez rodziców uczniów I klasy V LO w Elblągu o kontrowersjach związanych z organizacją i przebiegiem wycieczki szkolnej w Góry Stołowe oraz niejasnej roli w tej sprawie opiekuna grupy i jednocześnie nauczyciela tej szkoły, któremu ukradziono pieniądze zebrane na tą wycieczkę. 

Złożyłem w tej sprawie stosowny wniosek dla Prezydenta Miasta. 

Jednocześnie z informacji, które uzyskałem wynika, że ten sam nauczyciel był odpowiedzialny za przywłaszczenie kilka lat temu pieniędzy uczniów w II LO, gdzie uczył geografii. Następnie osoba ta wyjechała z kraju. Po pewnym okresie czasu Pan Andrzej W. powrócił do Elbląga, naprawił szkody, dlatego Policja i Prokuratura umorzyły śledztwo w tej sprawie. Nie zmienia to faktu, że był on odpowiedzialny za ten czyn i tylko częściowo zmazał swoją winę zwracając całą kwotę. Co dziwniejsze, nauczyciel ten nie został pozbawiony, choćby okresowo, prawa do wykonywania zawodu i nie poniósł żadnych konsekwencji za swoje poprzednie, nie etyczne postępowanie. 

Moje pytania dotyczą następujących kwestii:

1. Dlaczego Dyrektorka Szkoły zatrudniła tego nauczyciela i zezwoliła mu na zbiórkę pieniędzy oraz ponowne 
organizowanie wycieczek szkolnych?

2. Dlaczego nikt z dyrekcji V LO przez kilka dni od powrotu uczniów nie próbował tej sprawy wyjaśnić?

3. Czy w sytuacji wysokiego bezrobocia młodych, wykształconych ludzi z kwalifikacjami pedagogicznymi, 
zatrudnianie osób o takiej przeszłości jest najlepszym rozwiązaniem?

4. Jakie wnioski wyciągnie z całej tej sprawy Pan Prezydent Miasta?

 

JERZY WCISŁA - KTO NIE LUBI RENCISTÓW?

Od wielu miesięcy odbieram interwencje z Elbląskiego Klubu Wzajemnej Pomocy Rencistów i Inwalidów, związane z – jak to określa prezes Klubu – „dyskryminacją tej organizacji. Chodzi oczywiście o pieniądze, które Klub ma płacić za swój lokal i zaległości płatnicze, które spowodowały rozwiązanie umowy najmu lokalu przy ul. Komeńskiego 44.

Proszę o informację, czy warunki, na jakich funkcjonuje Klub są możliwe do spełnienia ze strony Klubu i czy warunki, które proponuje Klub są możliwe do przyjęcia przez Miasto?

Proszę także o informację, czy są podstawy, by członkowie Klubu mogli czuć się dyskryminowani? Jest chyba dla wszystkich jasne, że środowisko emerytów i rencistów nie generuje takich środków, które umożliwiałyby ponoszenie dużych obciążeń finansowych. Z drugiej strony – ze względów społecznych i humanitarnych – powinni liczyć na wsparcie samorządu dla różnych form aktywizacji grupy, którą reprezentują.

Czy istnieje formuła, która z jednej strony zabezpieczała by działalność Klubu, z drugiej byłaby do przyjęcia 
przez Miasto?

 

JERZY WCISŁA - JAK REPREZENTUJEMY ELBLĄG?

WNIOSEK w sprawie sprawozdań delegatów Elbląga z udziału w związkach, związkach komunalnych i stowarzyszeniach w 2004 roku.

Elbląg uczestniczy w pracy wielu związków i stowarzyszeń. W tych organizacjach reprezentują nasze miasto 
delegowani przez samorząd osoby. Osoby te zostały zobowiązane do przedstawiania pisemnych sprawozdań z pracy organizacji do których zostali  delegowani i ze swojego w tych pracach udziału. 

Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta każdego roku dokonuje analizy tych sprawozdań.

W bieżącym roku niestety nie mogliśmy wykonać zaplanowanej analizy, gdyż – poza jednym przypadkiem - nie otrzymaliśmy sprawozdań.

W imieniu Komisji Integracji Europejskiej i Promocji Miasta zwracam się z prośbą do Pana Przewodniczącego o spowodowanie, by w możliwie krótkim terminie sprawozdania z wszystkich związków i stowarzyszeń do których należy Elbląg zostały wykonane.

Apelujemy jednocześnie, by wprowadzony zwyczaj dokonywania sprawozdań za miniony rok był realizowany w terminie do 30 kwietnia roku następnego.

 

ODPOWIEDZI

...zostaną udzielone pisemnie. Na mój ostatni wniosek odpowiedział przew. Rady Miejskiej Janusz Nowak, obiecując, że zobowiąże radnych do przedstawienia sprawozdań przed następną sesją.

CZĘŚĆ UCHWAŁODAWCZA

 

PROGRAM RESTRUKTURYZACJI SZPITALA

 

W imieniu Klubu przedstawiłem nasze stanowisko w sprawie programu, który został radnym przedstawiony. Oto one:

 

Projekt Programu Restrukturyzacyjnego SPSZOZ Szpital Miejski im. Jana Pawła II został przedstawiony w sposób poprawny, mający wykazać, że szpital jest w stanie spełnić warunki niezbędne do otrzymania kredytu i wypełnić warunki restrukturyzacji finansowej. 

Jednakże trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy przyjęte założenia są realne. Niepokój budzą następujące 
spostrzeżenia:

1. brak przedstawienia programu restrukturyzacji usług medycznych;

2. w programie znajdują się sprzeczne informacje:

np. na str.8 czytamy: ...nie wprowadzamy żadnych nowych usług medycznych, a na str. 18 w pkt. 3 
...obecnie konstruowany plan restrukturyzacyjny obejmuje również głębsze pokłady restrukturyzacji: zmiana 
profilu szpitala, itd.

3. Niepokój budzą także punkty dotyczące poprawy sytuacji ekonomicznej szpitala, w tym:

Punkt mający wykazać sposoby obniżania kosztów (str. 18) - zdaniem Klubu tylko częściowo możliwy do 
zrealizowania;

Źródła pozyskania środków finansowych na restrukturyzację finansową określone w programie (str. 19) – 
zdaniem Klubu bardzo mało prawdopodobne jest pozyskanie potrzebnych środków ze wskazanych źródeł;

Zobowiązania krótkoterminowe Szpitala wynoszą 6.393.150,36 zł, a łączna kwota możliwych do pozyskania 
środków finansowych w ramach ustawy wynosi 3.672.509,85 zł. Skąd Szpital ma zamiar pozyskać brakującą kwotę?

Do powyższego pytania należy dodać środki potrzebne na obsługę zobowiązań – muszą być spłacone 
niezależnie od uzgodnionej formy spłaty.

Klub Radnych Centroprawicy uważa, że po złożeniu wniosku o pożyczkę na mocy ustawy o pomocy i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej, Rada Miasta powinna określić w jakiej formie ma funkcjonować szpital miejski. 

Jeżeli szpital ma funkcjonować jako SPZOZ to należy otwarcie powiedzieć, że miasto musi dekapitalizować szpital kwotą co najmniej 2miliony zł rocznie. Inaczej program restrukturyzacji jest wysoce zagrożone. Wobec powyższego Klub Radnych Centroprawicy „Czas na Elbląg" wstrzyma się od głosu nad przyjęciem programu, 
gdyż naszym zdaniem program jest nierealny, bez zobowiązania się do finansowania szpitala z budżetu Miasta.  

Klub Radnych Centroprawicy nie będzie głosował przeciwko przyjęciu programy, by nie stawać na przeszkodzie do sięgnięcia po pieniądze, które choć raz nie będą pochodziły z naszego miasta.

 --------------------------------------------------------------------------------

Wiktor Daszkiewicz spytał skąd wzięły się wskaźniki, którymi operuje się w programie. 

Czesław Dębski stwierdził, że jeśli mówi się iż miasto ma dokładać do szpitala 2 mln zł rocznie, to nie można mówić o dobrym funkcjonowaniu placówki. 

Marek Pruszak zaznaczył, że przedstawiony program to tylko spełnienie warunku, który umożliwi starania o środki finansowe, ale nie możemy go traktować jako programu restrukturyzacji. 

Elżbieta Gelert uściśliła, że jeśli dokument jest zrobiony pod potrzeby banku, to nie mamy nic przeciwko, ale 
nadal czekamy na odpowiedź na pytanie: jak będzie funkcjonował Szpital Miejski. 

Tadeusz Naguszewski podał przykłady z programu, gdzie zamiast konkretami mówi się językiem propagandy, używając określeń, których nie da się czytać literalnie, ani odnieść do rzeczywistości. 

Jerzy Wcisła przypomniał, że nigdy nie podjęto decyzji, że szpital MUSI funkcjonować. Podjęto za to decyzję, że ma zostać opracowany model jego funkcjonowania z uwzględnieniem sytuacji w elbląskiej służbie zdrowia i tego programu ciągle nie ma, chociaż datą graniczną dla jego opracowania miał był koniec czerwca 2005 roku. 

Jerzy Wilk złożył wniosek formalny o przygotowanie takiego programu do następnej sesji Rady Miejskiej.

Od tej chwili zaczęła się przepychanka: prezydent twierdził, że termin jest nierealny, radni KRC, że program musi powstać, jeśli szpital zwraca się z prośbą do miasta o środki. Po długiej dyskusji i przerwie na konsultacje prezydent Miasta zobowiązał się do przygotowania takiego programu.

W głosowaniu nad przyjęciem programu restrukturyzacji radni Klubu wstrzymali się od głosu. Radni koalicji rządzącej zagłosowali ZA jego przyjęciem.

--------------------------------------------------------------------------------

Chwilę później w głosowaniu nad uchwałą dotyczącą poręczenia pożyczki zaciągniętej przez Szpital w wysokości 2,25 mln zł 6 radnych Klubu wstrzymało się od głosu, a Cz. Dębski był przeciw - mówił zresztą wcześniej, że skoro szpital nie potrafi przedstawić Radzie programu naprawczego to on nie będzie popierał dawania na ten szpital pieniędzy.

MIASTO GWARANTEM...

Kilka elbląskich inwestycji realizowanych jest lub będzie ze środków zewnętrznych, gł. z Unii Europejskiej. W większości wypadków miasto musi zabezpieczyć w formie oświadczenia lub weksla in blanco realizację tychże inwestycji. W razie jakichś problemów Miasto będzie traktowane jak żyrant, czyli od niego będą egzekwowane np. źle wykorzystane pieniądze. Takie gwarancje miasto udzieliło na budowę trakcji tramwajowej (20 mln zł), 
modernizację Biblioteki Elbląskiej (2,7 mln zł), budowę krytego sztucznego lodowiska (1,5 mln zł) i hali 
sportowo-widowiskowej (4,5 mln zł).

Ponad to radni zgodzili się na zaciągnięcie kredytu w wys. 3,6 mln zł na przebudowę ul. Stary Rynek i 
rewitalizację Biblioteki Elbląskiej.

DROŻSZE BILETY

Klub nie poparł projektu uchwały podwyższającej ceny biletów komunikacji miejskiej, chociaż nie wszyscy 
głosowali PRZECIW (4 głosy PRZECIW i 5 WSTRZYMUJĄCYCH). Stanowisko Klubu w tej sprawie przedstawił Marek Pruszak. Oto ono:

 

Klub Radnych Centroprawicy Czas na Elbląg stoi na stanowisku, że Rada nie powinna poprzeć podwyżki cen biletów w mieście. W projekcie uchwały wyższe koszta utrzymania komunikacji w mieście przerzuca się w dużej mierze na mieszkańców. Ciągłe sięganie do kieszeni mieszkańca-podatnika jest naszym zdaniem wyrazem braku pomysłu na racjonalne zmiany w gospodarce, jest też zjawiskiem uderzającym w rodziny niezamożne, które muszą liczyć się z każdą wydawaną złotówką, a to właśnie te rodziny częściej korzystają z komunikacji miejskiej.

Pozytywnymi propozycjami w uchwale jest wprowadzenie biletów dekadowych i miesięcznych na dwie linie oraz utrzymanie ceny biletów semestralnych. Uważamy, że dotychczasowe ceny biletów jednorazowych i okresowych i tak są wysokie. Szczególnie zbyt drogie są bilety ulgowe dla uczniów.

Jeżeli podwyżkami cen chce się zachęcić do korzystania ze środków komunikacji, to jest pomyłka. Gdzie poprawa świadczonych usług w tym zakresie? Poza tym w zintegrowanym programie transportu publicznego w mieście, który przyjęliśmy w ubiegłym roku były zaplanowane większe ulgi dla tych, którzy będą rezygnować z własnych samochodów na rzecz komunikacji.

Jednocześnie wnioskujemy o wprowadzenie biletów czasowych-minutowych, o zróżnicowanej cenie, co ograniczyłoby zjawisko przekazywania biletów przez pasażerów. Taki system sprawdza się w innych miastach.

--------------------------------------------------------------------------------

Maria Kosecka dodała, że rozwija się praktyka przekazywania sobie biletów przez pasażerów, bo system opłat jest wadliwy: tyle samo kosztuje przejazd na następny przystanek jak i przez całe miasto. Co ciekawe projekt uchwały poparła elbląska Solidarność.

ZA ILE MIESZKANIA?

Zdaniem Klubu projekt uchwały narusza przepisy prawa i nie może być uchwalony. Stanowisko Klubu przedstawił Jerzy Wilk. Oto ono - z małymi skrótami:

 

W imieniu Klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" stwierdzam, że projekt Uchwały został opracowany z naruszeniem prawa i jako taki może zostać uchylony przez organ nadzoru, z chwilą jego uchwalenia przez Radę Miejską w Elblągu.

Znowelizowany projekt Uchwały w sprawie zasad udzielania bonifikat od ceny sprzedaży komunalnych lokali 
mieszkalnych na rzecz ich najemców, przedłożony przez Prezydenta Miasta Elbląga został opracowany z naruszeniem art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Projekt w sposób istotny narusza prawo do równego traktowania obywateli. Powoduje zróżnicowanie mieszkańców ze względu na to, czy mieszkają w domach wybudowanych przed 1 stycznia 1946 r., czy też po tym terminie. Od tego też uzależnia wysokość udzielanej bonifikaty. Mieszkający w domach wybudowanych przed 1.01.1946 r. mają prawo do wykupu lokali mieszkalnych przy jednorazowej zapłacie za cenę obniżoną o 90%, natomiast w budynkach wybudowanych w latach 1946-1976 uzyskują prawo do bonifikaty w wysokości 85%, zaś mieszkający w domach wybudowanych po 31 grudnia 1976 r. mają prawo do wykupu lokali mieszkalnych przy jednorazowej zapłacie za cenę obniżoną już tylko o 75%.

Oceniając regulacje prawną z punktu widzenia zasady równości należy wskazać wspólną cechę istotnie 
uzasadniającą równe traktowanie podmiotów prawa. W przedmiotowym projekcie uchwały wspólną cechą istotnie jest to, że przedmiotowa uchwała dotyczy wszystkich najemców mieszkań komunalnych w mieście Elblągu. 

Podstawą różnicowania, w tym przypadku, będzie wartość każdej nieruchomości – ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego, który rok powstania budynku musi w swoich szacunkach uwzględnić. Rok budowy musi być uwzględniany przez rzeczoznawcę, jednak nie może mieć on wpływu na wysokość udzielanej bonifikaty, gdyż nie jest to element decydujący o aktualnym stanie technicznym budynku. Stan budynków starszych może być równy lub lepszy niż nowszych i odwrotnie, dlatego taki podział i wynikające z niego zróżnicowanie bonifikat jest niezgodny z prawem.

WNIOSEK: Ponieważ przedmiotowym zapisem uchwały, Rada Miejska może naruszyć zasadę równego traktowania podmiotów prawa posiadających tę samą cechę wspólna, istotną dla regulacji, w tym przypadku - najemcy mieszkań komunalnych, dlatego w imieniu Klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" wnioskuję o zastosowanie jednakowej, 90% bonifikaty w stosunku do sprzedaży wszystkich komunalnych lokali mieszkalnych. Natomiast przy sprzedaży i ratalnej spłacie należności proponujemy ustalenie bonifikaty w wysokości 80% dla najemców komunalnych lokali mieszkalnych w mieście Elblągu.

 

Dyskusja trwała bardzo długo. Ostatecznie ZA głosowało 13 radnych, przeciwnych było 9 - w tym jeden z SLD.

SPRZEDAŻ - Z... I BEZ PRZETARGU

Ok. 20 nieruchomości zostało przygotowanych do sprzedania. Większość w trybie przetargowym. Dwie chciano sprzedać w drodze bezprzetargowej. Nasz Klub protestował.

Nie zgodziliśmy się na sprzedaż bankrutującym Zakładom Mięsnym Elmeat działki przy ul. Mazurskiej. Zdaniem J. Wilka nieruchomość można sprzedać wiarygodnemu inwestorowi, a nie bankrutowi. Po długiej dyskusji prezydent Miasta H. Słonina poprosił o wycofanie projektu uchwały. Z podobnym wnioskiem wystąpiliśmy w stosunku do działki, którą ponownie chciał kupić Rol-Car. - Jeśli chcą się rozwijać, niech przystąpią do przetargu - mówił J. Wilk. W głosowaniu nad zmianą formy sprzedaży na przetargową 6 osób było ZA, 8 było PRZECIW, 2 radnych WSTRZYMAŁO SIĘ od głosu.

Zatem radni SLD uznali, że w Elblągu mogą być równi i równiejsi. Ci równiejsi kupują bez przetargu. Rol-Car mimo naszych protestów właśnie w taki sposób powiększy swój dzierżawiony od miasta majątek. Co ważne, gdy zainwestuje na wydzierżawionej działce ze więcej pieniędzy niż jest warta cała działka będzie mógł ją nabyć na zasadach pierwokupu.

WIĘCEJ PARKU W ELBLĄGU

O 5,5 ha zwiększy się obszar Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej w Elblągu. To skutek wytyczenia granic Parku zgodnie z granicami działek. Zdaniem radnych centroprawicy równie dobrze można by zmniejszyć o tyle obszar Parku, albo dokonać nowego podziału działek, tak by park został w tym samym obrębie. Niestety w głosowaniu SLD podniosło rączki i oto o 5,5 ha zmniejszyła się władza samorządu nad Elblągiem, bowiem na obszarze Parku obowiązują radykalne zasady inwestycji, czyli praktycznie obszar będzie spod inwestycji wyłączony.

CHIP NA PSA, CZY NA STRAŻNIKA...

Elbląskie psy będą miały wszczepiane chipy. Dzięki nim będzie można stwierdzić za którego psa nie zapłacono podatku, albo czy pise był szczepiony. Będzie to nas kosztować kilkaset tysięcy złotych.
Przeciwko projektowi wypowiadał się Marek Pruszak, Maria Kosecka i Jerzy Wcisła, dowodząc, że "chipowanie" jest drogie i nie rozwiązuje żadnych z zapowiadanych problemów. Zabiegowi wszczepienia chipa poddadzą bowiem swoje psy właściciele, którzy i tak pilnują swoje czworonogi. Bezpańskie, w tym te które gryzą i tak nikt nie przyprowadzi na zabieg. Zaproponowałem, by zastanowić się czy chipy i na dodatek GPS-y nie powinny być wszczepione strażnikom miejskim, bo to oni powinni pilnować porządku - a z tym nie jest najlepiej. Ostatecznie uchwałę podjęto przy czterech głosach przeciwnych i 1 wstrzymującym.

INNE UCHWAŁY

Cały szereg uchwał dotyczył przekształceń w szkołach elbląskich, najczęściej z powodów formalnoprawnych. Czesław Dębski zrezygnował z pracy w Komisji Finansowo-Budżetowej Rady Miejskiej.

DELEGACI DO ZWIĄZKU GMIN 
KANAŁU ELBLĄSKIEGO

Oczywiście wszyscy wiemy, że takiego Związku nie ma: jest Związek Gmin Kanału Ostródzko-Elbląskiego, ale nazwa będzie zmieniona. Wybrano przedstawicieli Elbląga do tego związku. Jednym będzie osoba wskazana przez prezydenta Miasta: i będzie nią wiceprezydent Witold Wróblewski. Drugą osobą będzie radny. Bez głosów sprzeciwu zostałem wybrany delegatem Elbląga do tegoż Związku.

BĘDZIE ELOT

Dyskusja o utworzeniu Elbląskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej trwała już bardzo długo. Na posiedzeniu 
Komisji wprawdzie poparliśmy zamysł powołania ELOT-u, ale mieliśmy wiele zastrzeżeń do proponowanego statutu. Miały zostać wprowadzone poprawki. Nie zostały. Mimo to Komisja poparła projekt uchwały i jednogłośnie radni zaaprobowali projekt uchwały.

 

Dorota i Jerzy Wcisła, ul. Kwiatowa 14/11, 82-300 Elbląg, tel. fax 0-55 643-56-19
e-mail: redakcja@oficynaoko@info, www: www.oficynaoko.info