60 uchwał, parę spraw wzbudzających spore kontrowersje, ostre oświadczenia i merytoryczne
spory, zbieżność daty sesji z innymi zdarzeniami, która powodowała, że liczba radnych wahała się od 25 do 13.
Tak wyglądało tło ostatniej sesji i pierwszej w której Klub Radnych Centroprawicy wystąpił pod przewodnictwem
Jurka Wilka. PO prostu: ostry chrzest.
SPRAWA PEWNEGO LISTU
Osoby, które śledzą co działo się wokół elbląskiego szpitala, zauważyli, że w pewnym momencie doszło do
zaostrzenia różnicy poglądów między prezydentem a radnymi naszego Klubu. Najczęściej wyrazicielem poglądów
naszego Klubu był Jerzy Wilk. 16 czerwca otrzymał list od prezydenta. Poniżej publikuję ten list oraz
odpowiedź, jakiej prezydentowi miasta udzielił w imieniu Klubu Marek Pruszak. Rzecz chyba nie wymaga
komentarza.
PREZYDENT H. SŁONINA DO RADNEGO J. WILKA
W ostatnich miesiącach wielokrotnie formułował Pan publicznie zarzuty pod moim adresem, oskarżając o
niestosowanie lub wręcz łamanie prawa, o lansowanie własnych, zgubnych koncepcji, wreszcie o świadome
działanie na szkodę miasta.
Szczególnemu nasileniu ta kampania oszczerstw uległa w okresie wyłaniania
Dyrektora Szpitala Miejskiego. Było żenujące, że w chwili gdy wysiłek wielu osób koncentrował się na
działaniach w celu uratowania bytu tej placówki, grupa osób, z Panem na czele, skupiła się na marginalnym, z
punktu widzenia interesów Szpitala, zagadnieniu jakim są zawiłości proceduralne związane z wyłonieniem komisji
konkursowej powołanej dla wyboru Dyrektora placówki.
Nie wiem czemu lub raczej komu miały służyć wielokrotne
skargi do Wojewody i alarmistyczne wypowiedzi składane lokalnym mediom. Co gorsze nawet dogłębne merytoryczne
wyjaśnienia zawiłości prawnych, nie powstrzymywało Pana od niewybrednych, personalnych ataków na moją osobę i
Urząd który piastuję.
Na szczęście cała ta kampania oszczerstw i pomówień nie wpłynęła na merytoryczne rozstrzygnięcie dotyczące
Szpitala. Udało się z powodzeniem przeprowadzić pierwszy, najtrudniejszy fragment procesu naprawczego,
powiodło się również wyłonienie nowego Dyrektora Szpitala. Warto w tym miejscu podkreślić, że w procedurze z
tym związanej uzyskano, bardzo rzadką w dzisiejszych czasach, jednomyślność co do oceny kandydata. A
uczestniczyli w niej przedstawiciele tych wszystkich gremiów, którym faktycznie zależy na ratowaniu Szpitala.
Jako osoba od wielu lat pełniąca funkcje publiczne wiem, że z tego tytułu narażony jestem na niesprawiedliwe,
krzywdzące, wręcz kłamliwe zarzuty i pomówienia. Musi to być, niestety, wkalkulowane w ryzyko związane z ich
piastowaniem. Rozumiem to i nigdy dotąd nie korzystałem z prawnych środków obrony przed tego typu zjawiskami.
Tym razem jednak ta kampania oszczerstw i pomówień pochodzi od radnego, również osoby publicznej.
Ponadto nie była to jednostkowa wypowiedź a cały ciąg zdarzeń. Wreszcie nie dotyka, nie pomawia wyłącznie mojej osoby
personalnie ale podważa autorytet Urzędu, który wypełniam.
Moje zaskoczenie potęguje fakt, że inicjatorem całej tej kampanii jest właśnie Pan, osoba z którą miałem
przyjemność współpracować od wielu lat i -mimo naturalnych różnic - w sprawach zasadniczych zgadzaliśmy się a
formy kontaktów nigdy nie przekraczały dopuszczalnych norm. Dlatego informuję Pana, że powtórzenie lub
kontynuowanie tych napaści skłoni mnie do rozważenia skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.
KLUB RADNYCH CENTROPRAWICY DO PREZYDENTA H. SŁONINY
Klub Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" z oburzeniem przyjął pismo skierowane przez Prezydenta Miasta do
Przewodniczącego Klubu i szefa Komisji rewizyjnej Jerzego Wilka.
W piśmie tym,
Prezydent Henryk Słonina w sposób niedopuszczalny i niespotykany w demokratycznym państwie,
próbuje odebrać opozycji niezbywalne prawo do kontroli i uzasadnionej krytyki działalności organu
wykonawczego gminy oraz dokonuje próby zastraszenia
radnego. W ostatnim zdaniu tego pisma czytamy: „(...)
informuję, Pana, że powtórzenie lub kontynuowanie tych napaści skłoni mnie do rozważenia skierowania sprawy na
drogę postępowania sądowego”.
Pragniemy przypomnieć, że jako radni, składaliśmy ślubowanie - godnie i uczciwie sprawować swoje obowiązki dla
dobra Naszej gminy i jej mieszkańców. Rada Miejska w Elblągu jest organem stanowiącym i kontrolnym gminy jako
wspólnoty samorządowej i funkcje te Klub Radnych Centroprawicy wykonuje rzetelnie. Zdajemy sobie sprawę z
irytacji Prezydenta Elbląga spowodowanej rozstrzygnięciem nadzorczym Wojewody Warmińsko–Mazurskiego, który
ocenił działania Prezydenta przy pierwszej próbie powołania komisji konkursowej na dyrektora szpitala jako
zakładu budżetowego za sprzeczne z prawem, jednak frustracje tym spowodowane nie mogą zamieniać się w próbę
przywracania cenzury i odbierania prawa do posiadania odmiennych poglądów.
Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, krytyka osób,
zajmujących stanowiska publiczne jest dopuszczalna w znacznie szerszym stopniu niż publiczna krytyka osób
prywatnych.
Prezydent Henryk Słonina, z własnej woli pełni Urząd, który ze swej natury jest przedmiotem
zainteresowania opinii publicznej w znacznie szerszym stopniu niż działalność przeciętnego obywatela. Stąd,
podejmując świadomie decyzję o pełnieniu tej funkcji musi wykazać się znacznie dalej idącą tolerancją w
stosunku do krytyki jego decyzji, wypowiedzi czy zachowań. Nerwowe reakcje nie zastąpią merytorycznego
odnoszenia się do stawianych zarzutów. Nie wszyscy funkcjonariusze publiczni chcą przyjąć do wiadomości, że
sprawowanie władzy to nie tylko przywileje.
Trybunał Praw Człowieka przestrzega, że nie wolno zniechęcać obywateli do wyrażania swoich opinii w sprawach
dotyczących interesu publicznego przez straszenie ich sankcjami. To stwierdzenie ma, w naszych warunkach,
ogromne znaczenie. Przecież system totalitarny utrzymywał się w Polsce m.in. dlatego, że zduszono możliwości
swobodnej wypowiedzi. Dziś jeśli chcemy budować społeczeństwo obywatelskie i zachęcać ludzi do aktywności
społecznej, to krytyki hamować nie wolno, a tym bardziej wywierać niedozwolonej presji na radnych
reprezentujących mieszkańców naszego miasta.
Uważamy, że próba zastraszenia radnego jest wydarzeniem, które z pewnością obniża autorytet urzędu prezydenta
miasta. Czy teraz każdy radny, który ośmieli się mieć odrębne zdanie lub wątpliwości w ważnych dla miasta
sprawach może spodziewać się, że otrzyma naganę z ostrzeżeniem?

INTERPELACJE
TADEUSZ NAGUSZEWSKI
- O PARKING DLA SZPITALA
Zwrócił się z prośbą o przekazanie Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu terenu na którym szpital mógłby
zbudować dodatkowy parking. Kto bywa w szpitalu, wie, jak uzasadniona jest ta prośba. Auta stają na
przejściach dla pieszych, trawnikach, wszędzie gdzie się zmieszczą... Trudno się kierowcom dziwić: najczęściej
przyjeżdżają tu z osobami chorymi, więc gdzie mają zostawiać samochód? Zdaniem dyr. szpitala dobrym miejscem
na parking byłby niezagospodarowany teren po drugiej stronie ulicy Królewieckiej.
MARIA KOSECKA
- PARKOWANIE NA OSIEDLACH.
PARKOWANIE ROWERÓW.
Maria zwróciła uwagę, że na większości osiedli samochody parkuje się bez żadnych zasad, bo ich nikt nie
wprowadził. Proponuje zająć się tą sprawą. Przy okazji też zwróciła uwagę, że ciągle nie widać miejsc
przystosowanych do parkowania rowerów. A przecież chcemy być miastem przyjaznym ekologicznym postawom...
WIKTOR DASZKIEWICZ
- NIEBEZPIECZNE SKRZYŻOWANIE
Wiktor zwrócił uwagę na ograniczoną widoczność na skrzyżowaniu ulic Płk. Dąbka i Pionierska. Proponuje ustawić
na skrzyżowaniu lustra, by kierowcom łatwiej było kontrolować co się na ulicy dzieje - szczególnie gdy
nadjeżdża tramwaj.
WIKTOR DASZKIEWICZ
- ULOTKI CZY ŚMIECI?
Powoli zaczynamy się przyzwyczajać do ulotek leżących pod naszymi drzwiami. I źle! Zdaniem Wiktora należy
zakazać takich praktyk. Nie dość, że to nieestetyczne, to jeszcze może służyć jako wskazówka dla złodziei, w
których mieszkaniach nie ma właścicieli.
MAREK PRUSZAK
- JAK RATOWANO STOCZNIĘ?
Jakiej konkretnej pomocy udzielił Pan Prezydent Stoczni, gdy jej sytuacja się pogarszała przed trzema laty?
Już wtedy radna Maria Kosecka sygnalizowała narastające problemy Stoczni i brak właściwej pomocy ze strony
Miasta.
Pracownicy pytają: Dlaczego nie zostały podjęte przez Władze Miasta działania, które zapobiegłyby likwidacji
tego zakładu? Chociażby przez preferencje w zlecaniu drobnych prac remontowo-produkcyjnych w mieście, czy też
preferencje dla tej doświadczonej firmy, w przetargu na budowę statku. Takie preferencje dla swoich firm w
przetargach stosują prezydenci innych miast np. Gdyni.
Pracownicy byłej Stoczni mają żal, że nikt nie pomógł ich zakładowi, a teraz buduje się terminal portowy w
Elblągu. Pytają, czy taki zakład nie przydałby się w przyszłości, kiedy port w Elblągu będzie w pełni
funkcjonował?
Co dzieje się obecnie z niszczejącym majątkiem byłej Stoczni? Jak wygląda Pana współpraca z syndykiem?
Czy ma
Pan już jakieś plany dotyczące tego atrakcyjnego terenu w mieście?
Jak długo jeszcze pracownicy tego zakładu w liczbie ok. 30 osób mają czekać na zaległe wynagrodzenia? Czekają
już prawie dwa lata.
MAREK PRUSZAK
- DRZEWA W ELBLĄGU ZBYT ŁATWO UMIERAJĄ
Zwracam się z wnioskiem o większą rozwagę przy wydawaniu zezwoleń na usuwanie niektórych starych drzew w
mieście.
W okresie od stycznia do czerwca br. wydano zezwolenie na wycinkę 527 drzew. W tej liczbie jest 208 topoli,
pozostałe gatunki to głównie: olchy (42), brzozy (33), jesiony (29), lipy (28), świerki (23), robinie
akacjowe (21), klony (21), wierzby (17), kasztanowce (8), dęby (8), graby (5), i inne. Na administratorów
nałożono obowiązek nasadzeń zamiennych w liczbie 900 drzew.
W 2004 roku na terenach zieleni miejskiej i w pasach drogowych nasadzono łącznie 377 drzew. To dobrze. Z
jednej strony podejmowane są działania pozytywne, ratuje się chociażby kasztanowce, sadzi się wiele
krzewów i drzew, a z drugiej strony lekką ręką podpisuje się zezwolenia na wycinkę.
Niektóre z wyciętych w tym półroczu drzew miały powyżej 50, a nawet 90 lat. Można powiedzieć, że pamiętały i
przeżyły dwie wojny światowej. Były to często piękne rośliny – niemi świadkowie historii naszego miasta,
które zdobiły Elbląg i w dużym stopniu oczyszczały zanieczyszczone miejskie powietrze.
Apeluję o większą rozwagę przy wydawaniu zgody na wycinanie starych drzew zwłaszcza szlachetnych gatunków. W
przypadku najbardziej sędziwych okazów przed wydaniem zezwolenia wnioskuję o zasięganie opinii służb
Konserwatora przyrody lub innych specjalistów-dendrologów. Uważam, że trzeba robić wszystko, żeby ratować
stare drzewa, że trzeba je leczyć i pielęgnować, a tylko w ostateczności wycinać. Przy ul. Żeromskiego
wycięto 24 stare jesiony wyniosłe, niektóre były faktycznie chore, ale nie wszystkie.
Czy zdajemy sobie sprawę, że drzewa żyją, i chociaż nie krzyczą i nie protestują są istotami żywymi i zanim
młode drzewka zastąpią stare minie kilkadziesiąt lat.
MAREK PRUSZAK
- O MNIEJ LICZNE KLASY
W imieniu klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" składam wniosek o zmniejszenie standardów liczbowych w
klasach pierwszych szkół podstawowych i gimnazjów w naszym mieście do 23-24 uczniów w klasie od 1 września
2005 r. Obecnie standard liczby dzieci w szkołach podstawowych wynosi 26, a w gimnazjach 28-29. Są to zawyżone
i nieracjonalne standardy.
Przy pogłębiającym się niżu demograficznym, który wszedł do szkół podstawowych i przy poważnym
zmniejszeniu liczby oddziałów (12 mniej) planowanym w przyszłym roku szkolnym uważamy to za
konieczność. Nadchodzi czas kiedy można wprowadzić normalne warunki pracy dla nauczycieli i normalne
warunki nauki dla dzieci.
Zmniejszenie się liczby oddziałów skutkuje rozpoczynającym się bezrobociem nauczycieli (8 nauczycieli straci
pracę od września, a wielu jej poszukuje). Obecnie w wielu klasach pierwszych szkół podstawowych i
gimnazjów liczba uczniów przekracza 30, co jest zjawiskiem niekorzystnym zarówno ze względów
wychowawczych, jak i osiągania lepszych efektów dydaktycznych.
Dla porównania średnia liczba uczniów w gimnazjum w Polsce wynosi aktualnie 22-23, a u nas w niektórych
przypadkach wynosi 32–33. Niektóre miasta zatwierdzają niższe stany klas lub wypłacają dodatek dla nauczycieli
za uciążliwe warunki pracy. Przykładem jest tu Gdańsk, gdzie w przypadkach kiedy liczba uczniów w klasie
przekracza 26, miasto wypłaca dodatek nauczycielom w wysokości 10% najniższej płacy w szkole.
Uważam, że trzeba wreszcie skończyć z oszczędnościami na edukacji. Nikogo chyba nie trzeba
przekonywać, że zaprocentuje to w przyszłości. Sądzę, że skoro prezydent znalazł dodatkowe środki na stypendia dla uczniów, to
znajdzie też na zatwierdzenie większej liczby oddziałów.
– Tę ważną kwestię – liczby uczniów w klasach, przypomniała pani Krystyna Szumilas poseł Platformy
Obywatelskiej podczas spotkania 9.06.05 organizowanego przez elbląską PO. Wypowiedzi pani poseł, pracującej w
sejmowej Komisji Edukacji były niezwykle rozważne i kompetentne. Chociażby w odniesieniu do zapędów niektórych
osób zmierzających do likwidacji Karty Nauczyciela. Podzielam poglądy pani poseł, że tę ustawę należy
udoskonalać, a nie likwidować, gdyż specyfika zawodu nauczyciela jest bardzo złożona – wymaga odrębnych
regulacji. Podobnie mam ten sam pogląd na kwestię specjalizacji kształcenia przez młodzież na poziomie szkół
ponadgimnazjalnych, a nie jak sądzą niektórzy, że trzeba już w gimnazjach tworzyć profilowane klasy,
doprowadzając do swego rodzaju segregowania młodzieży –
dodał M. Pruszak.
JERZY WILK
- NIEZATAPIALNY
Zwracam się do Rady Miejskiej i Prezydenta Miasta Elbląga z wnioskiem o unieważnienie Uchwały Zgromadzenia
Wspólników EPC w Elblągu w sprawie wyboru J. Leszczyńskiego jako przedstawiciela załogi do składu Rady
Nadzorczej tej spółki.
W dniu 20 maja 2005r. odbyło się Zebranie Ogólne Pracowników EPEC. W wyniku nacisków na pracowników jedynym
zgłoszonym kandydatem na przedstawiciela załogi w Radzie Nadzorczej EPEC był Janusz Leszczyński. Pan J.
Leszczyński jest emerytem, byłym dyrektorem Zakładów Odzieżowych „TRUSO” w Elblągu, który nigdy nie pracował w
EPEC-u. W poprzednie kadencji Rady Nadzorczej sp. z o.o. był jej Przewodniczącym zgłoszonym przez gminę –
miasto Elbląg. Wskutek zmiany przepisów osoby pełniące funkcje w radach nadzorczych są zobowiązane do zdania
egzaminu państwowego w Ministerstwie Skarbu Państwa, a jedynie przedstawiciele załogi przedsiębiorstwa są
zwolnienie z tego obowiązku.
Pan J. Leszczyński nie posiadał stosownych uprawnień, stąd pomysł aby reprezentował on pracowników spółki w
miejsce osoby, której mandat wygasł z dniem 21 maja 2005r. Dokonano manipulacji przy wyborach, zgłoszono
jednego kandydata, który nie posiadał czynnego i biernego prawa wyborczego.
Zastraszona załoga nie zgłaszała innych kandydatów w obawie o swoje miejsca pracy, ponieważ w tym samym czasie
trwała restrukturyzacja zatrudnienia i typowano pracowników przeznaczonych do zwolnienia w EPEC (...).
W dniu 6 czerwca 2005r. w EPEC odbyło się Walne Zgromadzenie Wspólników, które zatwierdziło kandydaturę J.
Leszczyńskiego jako przedstawiciela załogi w Radzie Nadzorczej EPEC. Naruszono tym samym szereg przepisów
wewnętrznych spółki oraz przede wszystkim naruszono przepisy ustawy – kodeks spółek handlowych, ustawy o
Krajowym Rejestrze Sądowym oraz naruszono przepisy znowelizowanej ustawy o gospodarce komunalnej.
Mając powyższe na uwadze oraz prośby wynikające z trzech oddzielnych pism skierowanych do mnie przez
pracowników EPEC sp. z o .o. wnoszę o uchylenie ww. Uchwały w sprawie wyboru J. Leszczyńskiego na członka Rady
Nadzorczej tej spółki.
JERZY WILK
- ZARADNY NAUCZYCIEL
W dniu 9 czerwca 2005r. zostałem poinformowany przez rodziców uczniów I klasy V LO w Elblągu o kontrowersjach
związanych z organizacją i przebiegiem wycieczki szkolnej w Góry Stołowe oraz niejasnej roli w tej sprawie
opiekuna grupy i jednocześnie nauczyciela tej szkoły, któremu ukradziono pieniądze zebrane na tą wycieczkę.
Złożyłem w tej sprawie stosowny wniosek dla Prezydenta Miasta.
Jednocześnie z informacji, które uzyskałem wynika, że ten sam nauczyciel był odpowiedzialny za
przywłaszczenie kilka lat temu pieniędzy uczniów w II LO, gdzie uczył geografii. Następnie osoba ta wyjechała z kraju. Po
pewnym okresie czasu Pan Andrzej W. powrócił do Elbląga, naprawił szkody, dlatego Policja i Prokuratura
umorzyły śledztwo w tej sprawie. Nie zmienia to faktu, że był on odpowiedzialny za ten czyn i tylko częściowo
zmazał swoją winę zwracając całą kwotę. Co dziwniejsze, nauczyciel ten nie został pozbawiony, choćby okresowo,
prawa do wykonywania zawodu i nie poniósł żadnych konsekwencji za swoje poprzednie, nie etyczne postępowanie.
Moje pytania dotyczą następujących kwestii:
1. Dlaczego Dyrektorka Szkoły zatrudniła tego nauczyciela i zezwoliła mu na zbiórkę pieniędzy oraz ponowne
organizowanie wycieczek szkolnych?
2. Dlaczego nikt z dyrekcji V LO przez kilka dni od powrotu uczniów nie próbował tej sprawy wyjaśnić?
3. Czy w sytuacji wysokiego bezrobocia młodych, wykształconych ludzi z kwalifikacjami pedagogicznymi,
zatrudnianie osób o takiej przeszłości jest najlepszym rozwiązaniem?
4. Jakie wnioski wyciągnie z całej tej sprawy Pan Prezydent Miasta?
JERZY WCISŁA
- KTO NIE LUBI RENCISTÓW?
Od wielu miesięcy odbieram interwencje z Elbląskiego Klubu Wzajemnej Pomocy Rencistów i Inwalidów, związane z
– jak to określa prezes Klubu – „dyskryminacją tej organizacji.
Chodzi oczywiście o pieniądze, które Klub ma płacić za swój lokal i zaległości płatnicze, które spowodowały
rozwiązanie umowy najmu lokalu przy ul. Komeńskiego 44.
Proszę o informację, czy warunki, na jakich funkcjonuje Klub są możliwe do spełnienia ze strony Klubu i czy
warunki, które proponuje Klub są możliwe do przyjęcia przez Miasto?
Proszę także o informację, czy są podstawy, by członkowie Klubu mogli czuć się dyskryminowani? Jest chyba dla
wszystkich jasne, że środowisko emerytów i rencistów nie generuje takich środków, które umożliwiałyby
ponoszenie dużych obciążeń finansowych. Z drugiej strony – ze względów społecznych i humanitarnych – powinni
liczyć na wsparcie samorządu dla różnych form aktywizacji grupy, którą reprezentują.
Czy istnieje formuła, która z jednej strony zabezpieczała by działalność Klubu, z drugiej byłaby do przyjęcia
przez Miasto?
JERZY WCISŁA
- JAK REPREZENTUJEMY ELBLĄG?
WNIOSEK w sprawie sprawozdań delegatów Elbląga z udziału w związkach, związkach komunalnych i stowarzyszeniach
w 2004 roku.
Elbląg uczestniczy w pracy wielu związków i stowarzyszeń. W tych organizacjach reprezentują nasze miasto
delegowani przez samorząd osoby. Osoby te zostały zobowiązane do przedstawiania pisemnych sprawozdań z pracy organizacji do których zostali
delegowani i ze swojego w tych pracach udziału.
Komisja Integracji Europejskiej i Promocji Miasta każdego roku dokonuje analizy tych sprawozdań.
W bieżącym roku niestety nie mogliśmy wykonać zaplanowanej analizy, gdyż – poza jednym przypadkiem - nie
otrzymaliśmy sprawozdań.
W imieniu Komisji Integracji Europejskiej i Promocji Miasta zwracam się z prośbą do Pana Przewodniczącego o
spowodowanie, by w możliwie krótkim terminie sprawozdania z wszystkich związków i stowarzyszeń do których
należy Elbląg zostały wykonane.
Apelujemy jednocześnie, by wprowadzony zwyczaj dokonywania sprawozdań za miniony rok był realizowany w
terminie do 30 kwietnia roku następnego.
ODPOWIEDZI
...zostaną udzielone pisemnie. Na mój ostatni wniosek odpowiedział przew. Rady Miejskiej Janusz Nowak,
obiecując, że zobowiąże radnych do przedstawienia sprawozdań przed następną sesją.

CZĘŚĆ UCHWAŁODAWCZA
PROGRAM RESTRUKTURYZACJI SZPITALA
W imieniu Klubu przedstawiłem nasze stanowisko w sprawie programu, który został radnym przedstawiony.
Oto one:
Projekt Programu Restrukturyzacyjnego SPSZOZ Szpital Miejski im. Jana Pawła II został przedstawiony w sposób
poprawny, mający wykazać, że szpital jest w stanie spełnić warunki niezbędne do otrzymania kredytu i wypełnić
warunki restrukturyzacji finansowej.
Jednakże trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy przyjęte założenia są realne. Niepokój budzą następujące
spostrzeżenia:
1. brak przedstawienia programu restrukturyzacji usług medycznych;
2. w programie znajdują się sprzeczne informacje:
 |
np. na str.8 czytamy: ...nie wprowadzamy żadnych nowych usług medycznych, a na str. 18 w pkt. 3
...obecnie konstruowany plan restrukturyzacyjny obejmuje również głębsze pokłady restrukturyzacji: zmiana
profilu szpitala, itd. |
3. Niepokój budzą także punkty dotyczące poprawy sytuacji ekonomicznej szpitala, w tym:
 |
Punkt mający wykazać sposoby obniżania kosztów (str. 18) - zdaniem Klubu tylko częściowo możliwy do
zrealizowania; |
 |
Źródła pozyskania środków finansowych na restrukturyzację finansową określone w programie (str. 19) –
zdaniem Klubu bardzo mało prawdopodobne jest pozyskanie potrzebnych środków ze wskazanych źródeł; |
 |
Zobowiązania krótkoterminowe Szpitala wynoszą 6.393.150,36 zł, a łączna kwota możliwych do pozyskania
środków finansowych w ramach ustawy wynosi 3.672.509,85 zł. Skąd Szpital ma zamiar pozyskać brakującą kwotę? |
 |
Do powyższego pytania należy dodać środki potrzebne na obsługę zobowiązań – muszą być spłacone
niezależnie od uzgodnionej formy spłaty. |
Klub Radnych Centroprawicy uważa, że po złożeniu wniosku o pożyczkę na mocy ustawy o pomocy i restrukturyzacji
zakładów opieki zdrowotnej, Rada Miasta powinna określić w jakiej formie ma funkcjonować szpital miejski.
Jeżeli szpital ma funkcjonować jako SPZOZ to należy otwarcie powiedzieć, że miasto musi dekapitalizować
szpital kwotą co najmniej 2miliony zł rocznie. Inaczej program restrukturyzacji jest wysoce zagrożone.
Wobec powyższego Klub Radnych Centroprawicy „Czas na Elbląg" wstrzyma się od głosu nad przyjęciem programu,
gdyż naszym zdaniem program jest nierealny, bez zobowiązania się do finansowania szpitala z budżetu Miasta.
Klub Radnych Centroprawicy nie będzie głosował przeciwko przyjęciu programy, by nie stawać na przeszkodzie do
sięgnięcia po pieniądze, które choć raz nie będą pochodziły z naszego miasta.
--------------------------------------------------------------------------------
 |
Wiktor Daszkiewicz spytał skąd wzięły się wskaźniki, którymi operuje się w programie. |
 |
Czesław Dębski stwierdził, że jeśli mówi się iż miasto ma dokładać do szpitala 2 mln zł rocznie, to nie można
mówić o dobrym funkcjonowaniu placówki. |
 |
Marek Pruszak zaznaczył, że przedstawiony program to tylko spełnienie warunku, który umożliwi starania o
środki finansowe, ale nie możemy go traktować jako programu restrukturyzacji. |
 |
Elżbieta Gelert
uściśliła, że jeśli dokument jest zrobiony pod potrzeby banku, to nie mamy nic przeciwko, ale
nadal czekamy na odpowiedź na pytanie: jak będzie funkcjonował Szpital Miejski. |
 |
Tadeusz Naguszewski
podał przykłady z programu, gdzie zamiast konkretami mówi się językiem propagandy, używając
określeń, których nie da się czytać literalnie, ani odnieść do rzeczywistości. |
 |
Jerzy Wcisła przypomniał, że nigdy nie podjęto decyzji, że szpital MUSI funkcjonować. Podjęto za to decyzję,
że ma zostać opracowany model jego funkcjonowania z uwzględnieniem sytuacji w elbląskiej służbie zdrowia i tego
programu ciągle nie ma, chociaż datą graniczną dla jego opracowania miał był koniec czerwca 2005 roku. |
 |
Jerzy Wilk złożył wniosek formalny o przygotowanie takiego programu do następnej sesji Rady Miejskiej. |
Od tej chwili zaczęła się przepychanka: prezydent twierdził, że termin jest nierealny, radni KRC, że program
musi powstać, jeśli szpital zwraca się z prośbą do miasta o środki. Po długiej dyskusji i przerwie na
konsultacje prezydent Miasta zobowiązał się do przygotowania takiego programu.
W głosowaniu nad przyjęciem programu restrukturyzacji radni Klubu wstrzymali się od głosu. Radni koalicji
rządzącej zagłosowali ZA jego przyjęciem.
--------------------------------------------------------------------------------
Chwilę później w głosowaniu nad uchwałą dotyczącą poręczenia pożyczki zaciągniętej przez Szpital w wysokości
2,25 mln zł 6 radnych Klubu wstrzymało się od głosu, a Cz. Dębski był przeciw - mówił zresztą wcześniej, że
skoro szpital nie potrafi przedstawić Radzie programu naprawczego to on nie będzie popierał dawania na ten
szpital pieniędzy.

MIASTO GWARANTEM...
Kilka elbląskich inwestycji realizowanych jest lub będzie ze środków zewnętrznych, gł. z Unii Europejskiej. W
większości wypadków miasto musi zabezpieczyć w formie oświadczenia lub weksla in blanco realizację tychże
inwestycji. W razie jakichś problemów Miasto będzie traktowane jak żyrant, czyli od niego będą egzekwowane np.
źle wykorzystane pieniądze. Takie gwarancje miasto udzieliło na budowę trakcji tramwajowej (20 mln zł),
modernizację Biblioteki Elbląskiej (2,7 mln zł), budowę krytego sztucznego lodowiska (1,5 mln zł) i hali
sportowo-widowiskowej (4,5 mln zł).
Ponad to radni zgodzili się na zaciągnięcie kredytu w wys. 3,6 mln zł na przebudowę ul. Stary Rynek i
rewitalizację Biblioteki Elbląskiej.

DROŻSZE BILETY
Klub nie poparł projektu uchwały podwyższającej ceny biletów komunikacji miejskiej, chociaż nie wszyscy
głosowali PRZECIW (4 głosy PRZECIW i 5 WSTRZYMUJĄCYCH). Stanowisko Klubu w tej sprawie przedstawił
Marek Pruszak. Oto ono:
Klub Radnych Centroprawicy Czas na Elbląg stoi na stanowisku, że Rada nie powinna poprzeć podwyżki cen biletów
w mieście. W projekcie uchwały wyższe koszta utrzymania komunikacji w mieście przerzuca się w dużej mierze na
mieszkańców. Ciągłe sięganie do kieszeni mieszkańca-podatnika jest naszym zdaniem wyrazem braku pomysłu na
racjonalne zmiany w gospodarce, jest też zjawiskiem uderzającym w rodziny niezamożne, które muszą liczyć się z
każdą wydawaną złotówką, a to właśnie te rodziny częściej korzystają z komunikacji miejskiej.
Pozytywnymi propozycjami w uchwale jest wprowadzenie biletów dekadowych i miesięcznych na dwie linie oraz
utrzymanie ceny biletów semestralnych. Uważamy, że dotychczasowe ceny biletów jednorazowych i okresowych i tak są wysokie. Szczególnie zbyt drogie są
bilety ulgowe dla uczniów.
Jeżeli podwyżkami cen chce się zachęcić do korzystania ze środków komunikacji, to jest pomyłka. Gdzie poprawa
świadczonych usług w tym zakresie? Poza tym w zintegrowanym programie transportu publicznego w mieście, który
przyjęliśmy w ubiegłym roku były zaplanowane większe ulgi dla tych, którzy będą rezygnować z własnych
samochodów na rzecz komunikacji.
Jednocześnie wnioskujemy o wprowadzenie biletów czasowych-minutowych, o zróżnicowanej cenie, co ograniczyłoby
zjawisko przekazywania biletów przez pasażerów. Taki system sprawdza się w innych miastach.
--------------------------------------------------------------------------------
Maria Kosecka dodała, że rozwija się praktyka przekazywania sobie biletów przez pasażerów, bo system opłat
jest wadliwy: tyle samo kosztuje przejazd na następny przystanek jak i przez całe miasto. Co ciekawe projekt
uchwały poparła elbląska Solidarność.

ZA ILE MIESZKANIA?
Zdaniem Klubu projekt uchwały narusza przepisy prawa i nie może być uchwalony. Stanowisko Klubu przedstawił
Jerzy Wilk. Oto ono - z małymi skrótami:
W imieniu Klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" stwierdzam, że projekt Uchwały został opracowany z
naruszeniem prawa i jako taki może zostać uchylony przez organ nadzoru, z chwilą jego uchwalenia przez Radę
Miejską w Elblągu.
Znowelizowany projekt Uchwały w sprawie zasad udzielania bonifikat od ceny sprzedaży komunalnych lokali
mieszkalnych na rzecz ich najemców, przedłożony przez Prezydenta Miasta Elbląga został opracowany z
naruszeniem art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Projekt w sposób
istotny narusza prawo do równego traktowania obywateli. Powoduje zróżnicowanie mieszkańców ze względu na to,
czy mieszkają w domach wybudowanych przed 1 stycznia 1946 r., czy też po tym terminie. Od tego też uzależnia
wysokość udzielanej bonifikaty. Mieszkający w domach wybudowanych przed 1.01.1946 r. mają prawo do wykupu
lokali mieszkalnych przy jednorazowej zapłacie za cenę obniżoną o 90%, natomiast w budynkach wybudowanych w
latach 1946-1976 uzyskują prawo do bonifikaty w wysokości 85%, zaś mieszkający w domach wybudowanych po 31
grudnia 1976 r. mają prawo do wykupu lokali mieszkalnych przy jednorazowej zapłacie za cenę obniżoną już tylko
o 75%.
Oceniając regulacje prawną z punktu widzenia zasady równości należy wskazać wspólną cechę istotnie
uzasadniającą równe traktowanie podmiotów prawa. W przedmiotowym projekcie uchwały wspólną cechą istotnie jest
to, że przedmiotowa uchwała dotyczy wszystkich najemców mieszkań komunalnych w mieście Elblągu.
Podstawą różnicowania, w tym przypadku, będzie wartość każdej nieruchomości – ustalona przez rzeczoznawcę
majątkowego, który rok powstania budynku musi w swoich szacunkach uwzględnić. Rok budowy musi być uwzględniany
przez rzeczoznawcę, jednak nie może mieć on wpływu na wysokość udzielanej bonifikaty, gdyż nie jest to element
decydujący o aktualnym stanie technicznym budynku. Stan budynków starszych może być równy lub lepszy niż
nowszych i odwrotnie, dlatego taki podział i wynikające z niego zróżnicowanie bonifikat jest niezgodny z
prawem.
WNIOSEK: Ponieważ przedmiotowym zapisem uchwały, Rada Miejska może naruszyć zasadę równego traktowania
podmiotów prawa posiadających tę samą cechę wspólna, istotną dla regulacji, w tym przypadku - najemcy mieszkań
komunalnych, dlatego w imieniu Klubu Radnych Centroprawicy "Czas na Elbląg" wnioskuję o zastosowanie
jednakowej, 90% bonifikaty w stosunku do sprzedaży wszystkich komunalnych lokali mieszkalnych. Natomiast przy
sprzedaży i ratalnej spłacie należności proponujemy ustalenie bonifikaty w wysokości 80% dla najemców
komunalnych lokali mieszkalnych w mieście Elblągu.
Dyskusja trwała bardzo długo.
Ostatecznie ZA głosowało 13 radnych, przeciwnych było 9 - w tym jeden z SLD.

SPRZEDAŻ - Z... I BEZ PRZETARGU
Ok. 20 nieruchomości zostało przygotowanych do sprzedania. Większość w trybie przetargowym. Dwie chciano
sprzedać w drodze bezprzetargowej. Nasz Klub protestował.
Nie zgodziliśmy się na sprzedaż bankrutującym Zakładom Mięsnym Elmeat działki przy ul.
Mazurskiej. Zdaniem J. Wilka nieruchomość można sprzedać wiarygodnemu inwestorowi, a nie bankrutowi. Po długiej dyskusji prezydent
Miasta H. Słonina poprosił o wycofanie projektu uchwały. Z podobnym wnioskiem wystąpiliśmy w stosunku do
działki, którą ponownie chciał kupić Rol-Car. - Jeśli chcą się rozwijać, niech przystąpią do przetargu - mówił
J. Wilk. W głosowaniu nad zmianą formy sprzedaży na przetargową 6 osób było ZA, 8 było PRZECIW, 2 radnych
WSTRZYMAŁO SIĘ od głosu.
Zatem radni SLD uznali, że w Elblągu mogą być równi i równiejsi. Ci równiejsi kupują bez przetargu. Rol-Car
mimo naszych protestów właśnie w taki sposób powiększy swój dzierżawiony od miasta majątek. Co ważne, gdy
zainwestuje na wydzierżawionej działce ze więcej pieniędzy niż jest warta cała działka będzie mógł ją nabyć na
zasadach pierwokupu.

WIĘCEJ PARKU W ELBLĄGU
O 5,5 ha zwiększy się obszar Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej w Elblągu. To skutek wytyczenia granic
Parku zgodnie z granicami działek. Zdaniem radnych centroprawicy równie dobrze można by
zmniejszyć o tyle obszar Parku, albo dokonać nowego podziału działek, tak by park został w tym samym obrębie.
Niestety w głosowaniu SLD podniosło rączki i oto o 5,5 ha zmniejszyła się władza samorządu nad Elblągiem, bowiem na
obszarze Parku obowiązują radykalne zasady inwestycji, czyli praktycznie obszar będzie spod inwestycji
wyłączony.

CHIP NA
PSA, CZY NA STRAŻNIKA...
Elbląskie psy będą miały wszczepiane chipy. Dzięki nim będzie można stwierdzić za którego psa nie zapłacono
podatku, albo czy pise był szczepiony. Będzie to nas kosztować kilkaset tysięcy złotych.
Przeciwko projektowi wypowiadał się Marek Pruszak, Maria Kosecka i Jerzy Wcisła, dowodząc, że "chipowanie"
jest drogie i nie rozwiązuje żadnych z zapowiadanych problemów. Zabiegowi wszczepienia chipa poddadzą bowiem
swoje psy właściciele, którzy i tak pilnują swoje czworonogi. Bezpańskie, w tym te które gryzą i tak nikt nie
przyprowadzi na zabieg. Zaproponowałem, by zastanowić się czy chipy i na dodatek GPS-y nie powinny być
wszczepione strażnikom miejskim, bo to oni powinni pilnować porządku - a z tym nie jest najlepiej.
Ostatecznie uchwałę podjęto przy czterech głosach przeciwnych i 1 wstrzymującym.

INNE UCHWAŁY
Cały szereg uchwał dotyczył przekształceń w szkołach elbląskich, najczęściej z powodów formalnoprawnych.
Czesław Dębski zrezygnował z pracy w Komisji Finansowo-Budżetowej Rady
Miejskiej.

DELEGACI DO ZWIĄZKU GMIN
KANAŁU ELBLĄSKIEGO
Oczywiście wszyscy wiemy, że takiego Związku nie ma: jest Związek Gmin Kanału Ostródzko-Elbląskiego, ale nazwa
będzie zmieniona. Wybrano przedstawicieli Elbląga do tego związku. Jednym będzie osoba wskazana przez prezydenta
Miasta: i będzie nią wiceprezydent Witold Wróblewski. Drugą osobą będzie radny. Bez głosów sprzeciwu
zostałem wybrany delegatem Elbląga do tegoż Związku.

BĘDZIE ELOT
Dyskusja o utworzeniu Elbląskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej trwała już bardzo długo. Na posiedzeniu
Komisji wprawdzie poparliśmy zamysł powołania ELOT-u, ale mieliśmy wiele zastrzeżeń do proponowanego statutu.
Miały zostać wprowadzone poprawki. Nie zostały. Mimo to Komisja poparła projekt uchwały i jednogłośnie radni
zaaprobowali projekt uchwały.